
Podróże kształcą. To prawda, bo pozwalają także spojrzeć na siebie samego i swoje miasto z zupełnie innej perspektywy. Na przykład oczami przyjeżdżającego turysty. Jedną z pierwszych rzeczy, jakie dostrzegem w Wilnie były wypożyczalnie rowerów dla turystów. Co prawda dla mnie zapalonego piechura zwiedzanie miasto per pedes jest wystarczające, ale niezwykle wygodnie jest skorzystać z roweru. Przeciez przeciętny turysta nie wozi go ze sobą w walizce. Ale i Wilno pieszo można zwiedzić tylko w centralnej, starej częsci miasta. Za daleko na Belmontas i do wielu innych, uroczych miejsc. Z okien autobusu czy trolejbusu niewiele widać i za szybko migają detale. To tak, jakby całować się przez szybę – namiastka i złudzenie zwiedzania (poznawania).
Olsztyn chwali się swoimi jeziorami i Lasem Miejskim. No dobrze, ale jak tam dotrzeć? Wysiada turysta na dworcu lub wychodzi z hoteliku na olsztyńską Starówkę… i co dalej? Gdzie zobaczy jeziora i piękny las, jak pospaceruje wzdłuż Łyny od Brzezin aż po Jakubowo? Pojedzie samochodem? Jak już przyjechał samochodem nad mazurskie (i warmińskie) jeziora to na pewno nie będzie się wciskał do Olsztyna. Bo gdzie by zaparkował?
A wyobraźmy sobie spacerujących olsztyniaków, którzy chcieliby, ot tak, ze Starego Miasta przemieścić się spacerowo gdzieś nad jezioro lub do Lasu Miejskiego. Z nikąd ratunku :).
Brakuje nam najzwyczajniej na świecie wypożyczalni rowerów (tak na 1-2 godzinki), przejezdnych ścieżek rowerowych (z jednego końca miasta na drugi) i wygodnych stojaków rowerowych. W parku, przed kawiarniami, teatrem, ławeczkami do posiedzenia, sklepami.
Czy chcemy, aby Olsztyn żył pełniej z turystyki? Oraz czy chcemy, aby w Olsztynie żyło się przyjemnie i wygodnie? Bez inwestycji w rowery i rowerową infrastrukturę i tak zatkamy się samochodami. Tłok i korki na ulicach, zastawione chodniki na Starówce. Ciasno dla samochodów, ciasno dla pieszych.

Ściezki rowerowe, porowadzone (wyznaczone) na bruku nie są może najwygodniejsze, ale są. Pozawalają zachować starą i zabytkową nawierzchnię a jednocześnie umożliwiają zwiedzanie Wilna z perspektywy siodełka.

Stare rowery mogą być dekoracją (tak jak u nas, w 2-3 miejscach w Olsztynie).

Estetyczne, nowe stojaki, wzdłuż proponowanej dla turystów rowerowej trasy wycieczkowo-spacerowej.

Na głównej ulicy "rządowej"…

Przykład starego stojaka rowerowego na skraju parku – bardzo wygodny.