Życzenie świąteczne (z morałem i nadzieją)

15578499_715144871983384_6798674166312472858_nTak bardzo rzadko kiedy życzenia spokojnych świąt nabierają wyjątkowej wymowy i szczególnego znaczenia. To już nie są kurtuazyjne słowa, rytualnie i machinalnie wypowiadane, grzecznościowo i symbolicznie – bo tak wypada.

Życzę Wam, czytelnikom niniejszego bloga, spokojnych i refleksyjnych świąt Bożego Narodzenia. Niech wyciszenie od zgiełku mediów i rozpalonych społecznych emocji skłoni nas do otwartych dyskusji przy świątecznym stole. I do głębszych przemyśleć. Życzę otwartości na drugiego człowieka, jego przeżycia, myśli i emocje. Wysilmy się by je dostrzec. I spróbujmy zrozumieć. Tak jak i swoje. By nie szukać drzazgi w oku bliźniego, będąc ślepym na belkę we własnym oku.

Świat najskuteczniej zmieniać od siebie samego. Bo przecież mamy niewielki wpływ na innych, a na siebie bardzo duży (tak mówi moja żona – i ma pełną rację!). Możemy być sprawczy od zaraz. To jest w naszej mocy, zmienić siebie samego. Tu i teraz. Można zacząć od zmiany języka, by słowa nie raniły, nie były jak kamienie rzucane w nienawiści i by zranić, lecz by były nośnikiem treści, informacji, porozumienia. Trzeba umieć mówić i umieć słuchać. To wszystko jest w nas.

Spokojnych świąt! Bo niespokojnie jest i na szerokim świecie i w Polsce. I blisko nas. W globalnym świecie niepokój i nieszczęście, dziejące się gdzieś daleko, dociera i do nas. Jak fala wzbudzona skrzydłami motyla. Jest wiele problemów do rozwiązania. Trudnych, nabrzmiałych. Refleksja przy świątecznym stole jest potrzebna by zrozumieć świat, jego prawdziwe problemy (a nie te wydumane). Mądrość jest nam potrzebna. Bo jak mawiał ks. Tischner – w głupim brak miejsca na dobro.

Spokojnych i refleksyjnych świąt – by zacząć zasypywać wojenne okopy. Emocje i rozbudzana nienawiść zaślepia. Patrzymy a nie dostrzegamy, nie tylko tego co pod nogami i w zasięgu ręki, ale nawet tej przysłowiowej belki we własnym oku. I własnych słów, które ranią… nie słyszymy.

Życzę świąt spokojnych i radosnych – moim czytelnikom – tym, którzy zaglądają tu z sympatią, jak i tym, co szukają okazji do złośliwych komentarzy. Niech Święta Narodzenia Pańskiego otworzą nas na przyjazne spojrzenie na siebie nawzajem. Dla jednych te święta będą podbudowane przeżyciami religijnymi, dla innych radością, wynikającą z klimatu świątecznego spotkania przy stole. Z bliższymi i dalszymi. Rozmów nie unikniemy. Zostawmy oręże słowne w przedpokoju. Lub gdzieś na ulicy.

Niech puste, wigilijne nakrycie nabierze głębokiego, rzeczywistego znaczenia. Niech ten rytuał przestanie być pustym gestem. Ktoś czeka. Bliżej lub dalej, ale czeka. Na ciepły posiłek lub tylko dobre słowo.

Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s