O szlaczkoniu sylwetniku co z kawiarni do kawiarni naukowej inspirację przenosi

szlaczkonSzlaczkoń sylwetnik  namalowany na butelce ma w pewnym sensie wymiar symboliczny. Podarowany został w olsztyńskiej kawiarni na dobry początek kawiarni naukowej w Lidzbarku Warmiński, która niebawem najpewniej rozpocznie działalność.

Opowieść zaczniemy od szlaczkonia, namalowanego na butelce. To samiec, bo samiczka jest inaczej ubarwiona, mniej żółtego – więcej białego koloru ma na skrzydłach. Tak wyraźny dymorfizm nie u wszystkich gatunków motyli (czy owadów w ogóle) jest widoczny.

Szlaczkoń sylwetnik (Colias crocea) to motyl z rodziny bielinkowatych. Częściej widujemy u nas podobnego do niego szlaczkonia siarecznka (Colias hyale) . Warto przy okazji dodać, że z tego rodzaju w Polsce występuje kilka gatunków. W dawnych ksiązkach nosi polską nazwę długolotek, krzewnik, listkowiec, odłogowiec, szlaczkoń.

Szlaczkoń sylwetnik jest motylem wędrownym, potrafiącym fruwać na dalekie dystanse i można go spotkać w biotopach nietypowych dla tego gatunku (pojawia się tam, gdzie się nie rozwija). W sprzyjających warunkach pojawia się w całej Europie, nawet na kilka lat. Występuje jednak w ciepłych rejonach Europy i Afryki (wybrzeża Morza Śródziemnego), w Azji (zasięg aż do Afganistanu). W Polsce nie ma osiadłej populacji (przynajmniej nie było bo wraz ze zmianami klimatu wszystko może się zdarzyć). Gatunek ten pojawia się sporadycznie, w sprzyjających okoliczności pogody i klimatu a także dynamiki migracji. Liczebność tego motyla uzależniona jest od liczby przylatujących migrantów. Można się tu pokusić o dygresję , że przyroda ma także swoich migrantów. Nie wiem, czy sylwetnik stanowi jakiekolwiek zagrożenie dla naszej przyrody.

Szlaczkoń sylwetnik jest gatunkiem ubikwistycznym, spotykanym na otwartych terenach (także na odłogach, stąd polska, dawna nazwa). Roślinami żywicielskimi są: koniczyna (różne gatunki), lucerna, cieciorka pstra, komonica zwyczajna. Spotkać go można na polach jak i terenach ruderalnych z roślinnością wczesnosukcesyjną, na torowiskach kolejowych, przydrożach. Ale w czasie przelotów spotkać go można nawet wysoko w górach. W dogodnych warunkach w ciągu roku mogą rozwinąć się aż trzy pokolenia, a dorosłe motyle fruwają aż do początków listopada.

Butelka też ma swoja historię. Przywieziona została z Sycylii przez młodego naukowca (przywieziona z oryginalną zawartością!), który był tam na letniej szkole matematycznej. W jakimś sensie rzeczona butelka odbyła więc podróż podobną do migracji szlaczkonia sylwetnika. Po ozdobieniu motywem entomologicznym… powędrowała do Lidzbarka Warmińskiego, do Oranżerii Kultury.

Butelka podarowana została w czasie dyskusji w kawiarni. A rozmawialiśmy o potrzebie powstania kawiarni naukowej w Lidzbarku Warmińskim. I taka inicjatywa najpewniej w tym roku zaistnieje, jako kawiarnia naukowa i edukacja pozaformalna, w połączeniu z wystawami oraz wykładami o przyrodzie, malowaniem kamieni, wycieczkami przyrodniczymi i … dyskusjami filozoficznymi. Myślę, że będzie jeszcze okazja i w Lidzbarku o motylach i innych owadach opowiedzieć. Mam nadzieję, że już niebawem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s