Opowieści warmińskiej dachówki – bliski kontakt z kulturą i naturą

1972545_377350695766477_4126431421660728903_nCzy kamienie mogą mówić? A dachówki? Mogą, ale te zrobione z warmińskiej gliny. Wypalone w piecu opalanym warmińskim drewnem z okolicznych lasów. Te drzewa dużo widziały. Mogą opowiedzieć. A i dachówki, leżąc dziesięciolecia na warmińskich domach, oborach, stodołach były świadkiem wielu wydarzeń. Tych zwykłych i tych burzliwych. I tego, jak zmieniała się przyroda. Teraz mogą opowiedzieć o dziedzictwie kulturowym i przyrodniczym regionu

Pomysł z gadającymi dachówkami jest z jednej strony pokłosiem pleneru w Tumianach (wtedy malowaliśmy warmińskie kamienie), z drugiej są efektem mojej obecności na stażu w małym przedsiębiorstwie z Warmii i Mazur. Projekt realizowany jest przez Centrum Innowacji i Transferu Technologii UWM w Olsztynie (Dotyczy udziału w projekcie pt. „REGIONALNY TRANSFER WIEDZY Z NAUKI DO BIZNESU – staże i szkolenia praktyczne naukowców w przedsiębiorstwach Warmii i Mazur” współfinansowanym ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego).

Gadające dachówki to połączenie etnobotaniki z przyrodą oraz artererapią i warsztatami rękodzieła artystycznego. Motywy jakie znajdą się na dachówkach to rośliny znajdujące się w ogrodzie i okolicznych terenach zielonych, lokalne gatunki owadów itd. Jednym słowem przyroda Warmii i Mazur, kultura i natura w jednym.

Na malowanych dachówkach umieszczone zostaną kody QR, odsyłające do wpisów na moim blogu – filozofujących opowieści o namalowanych gatunkach roślin i zwierząt czy warmińskich przyrodniczych krajobrazów. Będzie więc to łączenie przeszłości z przyszłością, dawnych technik z nowoczesnymi technologiami mobilnego internetu. I przywracanie znaczenia rzeczom wyrzuconym, niepotrzebnym. Czyli tego, co od dawna robię z butelkami i słoikami.

Ale będzie coś więcej. Będzie akcja społeczna: pomalowane i ozdobione dachówki zostaną wystawione na aukcje, a dochód przeznaczony zostanie na wsparcie zakupu autobusu dla szkoły w Lamkowie. Bo i dachówki są z Lamkowa. I jeszcze coś będzie – usługa turystyczna jako innowacja. Ale o tym napiszę dokładniej w innym teminie.

Na razie coś więcej o dachówka z Lamkowa. Ze starej stodoły – budynku gospodarczego, należącego do szkoły. Tak zaczyna się niezwykła i jeszcze nie do końca wymyślona warmińska historia. W tajnej misji łączenia dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego na razie uczestniczą: Zofia Wojciechowska, Agnieszka Pacyńska-Czarnecka, Anna Wojszel, Stanisław Czachorowski a obiecała także Katarzyna Enerlich. Kolejni uczestnicy ujawnią się za jakiś czas. Może to będzie nawet warmińsko-mazurska historia? Na pewno prowincjonalna. Ale baaaaardzo nowoczesna i technologicznie zaawansowana. Przyrodnicza, artystyczna, historyczna. Na razie akcja jest tajna, zaledwie uchylamy rąbka tajemnicy. Tak tajna, że nawet jej uczestnicy nie wiedzą wszystkiego. Nie bójmy się tego napisać: wiedzą prawie tyle co nic. Ale są kreatywni. A jak już zrobimy, to ho ho. Będzie niby tradycyjnie ale i multimedialnie. Bo to nie byle jakie dachówki. Z samego Lamkowa! Nie jedno widziały i nie jedno słyszały. I nie jeden ptak na nie siadał. Albo taka mucha. Nie. Much to było pewnie ze dwie albo i trzy. A może nawet jakiś chruścik? A co będą te dachówki opowiadać? Gdzie? I jak? Na razie to tajemnica. Powoli będziemy ujawniać. Tyle możemy możemy zdradzić, że będą to ozdrowieńcze opowieści.

Zbierajcie stare dachówki – nie dajcie im zginąć w niepamięci.

fot. Agnieszka Pacyńska-Czarnecka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s