Hejter jest jak menda – dokuczliwy

Pthirus_pubis__crab_louseHejter i menda, wbrew pozorom, są tak starzy jak ludzkość. Hejter, hejtowanie to sposób zachowania człowieka, a menda to owad – wesz łonowa. Oboje dokuczliwi dla zwykłych ludzi.

Hejter nie wziął się znikąd. Tego typu aktywność jest tak stara jak ludzkość, a nawet wcześniejsza. Bo przodkowie Homo sapiens też byli istotami społecznymi. Wcześniejsza nazwa hejtera to plotkarz. Ale nie tylko o zmianę nazwy chodzi.

Plotkowanie jest związane z życiem w grupie. To sposób podnoszenia własnej wartość, pozycji w grupie a jednocześnie obniżanie pozycji obmawianego. To obgadywanie poza plecami, zaocznie. W ten sposób plotkujący jest anonimowy. Stara się podwyższyć swoją wartość przez dyskredytowanie kogoś innego. Ale po cichu liczy, że te złe słowa jakoś dotrą i zabolą obgadywanego. Albo tylko poprzez złe nastawienie rozmówcy, albo przez osoby trzecie pomówienie dotrze do obgadywanego i zaboli. Hejt pojawił się wraz z internetem, wydaje się być czymś nowym. A przecież istnieje od dziesiątek tysięcy lat. Siedząc przy komputerze hejter nie patrzy w oczy obgadywanemu. Ma wrażenie, że w intymnej sytuacji bezpiecznie aczkolwiek boleśnie obgaduje. Liczy, że złe słowa dotrą do adresata a on zachowa bezpieczną anonimowość.

Hejtowanie jest dokuczliwe i nieprzyjemne. Czynią to osoby tchórzliwe, które nie mają odwagi powiedzieć prosto w oczy (bo chcą być anonimowi i bezkarni). Poprzez szkalowanie innych lub tylko obgadywanie budują swoją wartość. Świecą światłem odbitym (cudzym), bo sami nie potrafią sobą zaświecić.

Medna to nazwa dokuczliwego owada pasożytniczego – wszy łonowej. Dawniej zapisywana także jako mędoweszka, mandoweszka, mendeweszka. Uprzykrzający życie owad stał się synonimem kogoś wrednego, nieprzyjemnego, dokuczliwego. W ogóle owady to te, co wadzą. Ale sama nazwa „owad” nie ma dzisiaj pejoratywnego znaczenia. Inaczej jest z mendą.

Wesz łonowa (Pthirus pubis) to gatunek owada, pasożytującego na człowieku, wywołuje chorobę zwaną wszawicą. Fakt, że na człowieku pasożytuje także inny gatunek (w dwóch podgatunkach) – wesz głowowa (Pediculus humanus humanus synonim Pediculus humanus capitis) oraz wesz odzieżowa (Pediculus humanus corporis) – stał się dowodem w filogenezie człowieka i jego międzygatunkowych kontaktów. Dla naukowców to gratka.

Tak czy siak wszy, pchły, komary, bąki, ślepaki i cała rzesza innych pasożytów jest dokuczliwa. Pasożytnictwo jest pospolite i stare jak życie na Ziemi. Chętnych do korzystania z cudzego było i jest zawsze wielu. Organizmy żywicielskie starają się bronić na różne sposoby. Biolodzy ewolucyjni zauważyli jednak, że jeśli koszty obrony przed dokuczliwym pasożytem są większe niż straty wynikające z pasożytnictwa, to lepsze jest „cierpliwe znoszenie mendy” niż jej zwalczanie. W ewolucyjnym i biologicznym „interesie” pasożyta jest więc podgryzać, ale nie za bardzo dokuczliwie. Bo wtedy reakcja żywiciela będzie dużo bardziej stanowcza. Albo zdechnie a wraz z nim .. pasożyt, pozbawiony życiodajnego środowiska.

Układ pasożyt-żywiciel od dziesięcioleci intryguje biologów. I filozofów chyba także.

 

Czytaj także: Menda, ewolucja człowieka i gatunki ginące

Na ilustracji wyżej wesz łonowa (źródło Wikimedia Commons).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s