Polska obojga narodów

Tytuł nie jest pomyłką. Nawiązuje do Rzeczypospolitej (republiki) Obojga Narodów, do (dobrowolnej) unii dwóch państw: Korony (Królestwa Polskiego) i Litwy (Wielkiego Księstwa Litewskiego). Narodów w sensie etnicznym było więcej. Ważna była integracja i wspólna ojczyzna, zbudowana z dwu różnych organizmów państwowych, różnych historii, różnych kultur. Taki prototyp Unii Europejskiej.

Ale ja o czymś innym chciałem napisać – nie o łączeniu a o dzieleniu. O dzieleniu Polski, kraju zamieszkałego przez dwa narody… Polaków. Narody, coraz bardziej sobie wrogie. Nie łączenie a dzielenie. Niby ten sam język, ta sama wiara i ta sama, wspólna historia. Ale chyba różna kultura, skoro się dzielimy, rozwarstwiamy (jak ewoluujące gatunki na dwa potomne). Na razie są złe słowa, raniące, podsycające nienawiść (ale już od wielu lat). A czy potem będą dwa kraje? Tak jak Pakistan i Indie, Korea Południowa i Korea Północna, Wietnam Południowy i Wietnam Północny, Niemcy Wschodnie i Niemcy Zachodnie? Czy rozpadnie się jak Jugosławia? Takie kraje czasem się rozpadają, a czasem potem łączą. Po drodze jednak jest dużo ofiar, ran i urazów. Czy Polak będzie mądry przed szkodą?

Agresja służy samookreśleniu, poprzez zdefiniowanie wroga. Bo żeby się wyróżnić, trzeba zdefiniować tego złego. Tak jak w rozpadającym się małżeństwie. Negatywne emocje uzasadniają odejście. Więc te negatywne emocje potrzebują pożywki dla samouzasadnienia, wytłumaczenia i samousprawiedliwienia swoich rozłąkowych działań. Bo opuszczać kogoś dobrego jest niefajnie (jakoś tak brzydko, wina na nas spada, co przynosi dyskomfort). Ale jeśli to wróg, zło wcielone, to co innego. Więc tego wroga trzeba wykreować. Coraz bardziej nienawistnymi słowy. Drobnymi, dużymi, codziennymi.

A więc jest pierwszy i drugi sort Polaków, potomkowie AK i spolonizowani sowieci, Europejczycy i sekta smoleńska, Polacy i Wolacy, Polacy i zdrajcy itd. Nieostry podział ale ciągle się pogłębiający. Widać to nie tylko w polityce ale i w życiu codziennym, w rodzinie, w pracy, w kulturze. Słowna wojna hybrydowa. Lecz nieustannie podsycana raniącymi słowami i nienawiścią nabiera realnych kształtów… i rękoczynów. Nienawiść, która odmawia innym bycia Polakiem (prawdziwym Polakiem?). Czy dojdzie do gorącej wojny? Do nie tylko słownych podziałów na obywateli lepszej i gorszej kategorii, do dyskryminacji w prawach?

Czy Polska zostanie podzielona granicą – skoro nie będziemy już mogli ze sobą pokojowo żyć? Czy wyzwiska skończą się rękoczynami? Może tylko restrykcjami prawnymi ?

Czarna to wizja na rozpoczynający się rok 2017. Rok, który zaczął się już śmiercią, zamieszkami i rzucaniem kamieniami w policję. Czy znajdzie się ktoś, kto unię spowoduje między dwoma narodami Polaków i nastanie Polska Obojga Narodów, jako dobrowolna unia?

Czy przyjdzie w porę opamiętanie, i na górze i na dole. Każdy z nas może albo dolewać oliwy do ognia albo wylewać oliwę na wzburzone fale. Każdego dnia, słowem i czynem najdrobniejszym. Można być wzmacniaczem, potęgując i upowszechniając złe emocje. Lub być jak ściana w studiu radiowym – wyciszać wszelkie szumy i ze hałasy.

 

ps. zdjęcie zrobiłem w czasie wakacji w Krakowie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s