Deprecjacja przedmiotów przyrodniczych? Pierwszy krok do zacofania

astrologia

Wiek XXI jest wiekiem technologii, czasem trzeciej rewolucji technologicznej. Podstawą nowych technologii i dużego sukcesu cywilizacyjnego są nauki przyrodnicze, od fizyki po chemię i biologię. Postęp, jaki się dokonał, jest olbrzymi. Żeby zrozumieć współczesny świat, nawet ten w zasięgu codziennych czynności, trzeba mieć elementarną wiedzę przyrodniczą. To wydaje się oczywiste.

Od jakiegoś czasu z dużym zaskoczeniem i niesmakiem obserwuję rynek księgarski. Zwłaszcza w salonach Empik brakuje miejsca dla książek popularnonaukowych (ale książek jest całe mnóstwo). Niejednokrotnie brakuje takich działów. Byłem ostatnio w dużym salonie tej sieci, w galerii handlowej. Są tylko nauki humanistyczne (tam można znaleźć pojedyncze książki z ewolucji człowieka…). Zatem sama historia i filozofia, religia i ezoteryka, z fantastyki to chyba tylko fantasy. Był na przykład dział z astrologią (na zdjęciu wyżej). Prawie same książki astronomiczne. Astrologia myli się z astronomią? Ogromna ignorancja, a to tylko przykład jeden z wielu. To wydaje się już standard (więcej fotograficznych przykładów umieściłem na Facebooku). Książki popularnonaukowe czy dotyczące wiedzy przyrodniczej są na marginesie (na szczęście w publicznych bibliotekach są działy takie jak nauka, biologia, fizyka, matematyka, geografia, chemia itd.).

Czy sytuacja w Empiku (i innych księgarniach) świadczy o deprecjonowaniu wiedzy przyrodniczej w życiu społecznym? A przecież bez niej nie tylko nie będzie wykwalifikowanej kadry w szeroko rozumianej gospodarce, ale i nie zrozumie się podstawowych zjawisk, spotykanych w życiu codziennym. Bez rozumienia zjawisk przyrodniczych nie potrafimy poprawnie obsłużyć komputera czy domowych sprzętów AGD. Jeśli się zastanowić, to skalę tej przyrodniczej ignorancji widać przy publicznej dyskusji o GMO, szczepieniach, grabieniu trawników, kornikach w Puszczy Białowieskiej czy energii odnawialnej i zmianach klimatu. O rozumieniu ekonomii i gospodarki nie zapominając.

Ale może ta przyrodnicza ignorancja dotyczy tylko popkultury? Bynajmniej. W nowej propozycji programowej w ramach reformy minister Zalewskiej w szkole podstawowej zredukowana będzie liczba godzić przyrodniczych prawie o jedną trzecią…w porównaniu do szkoły ośmioklasowej, tej dawnej. Z dawnych 29 godzin będzie zaledwie 20, Najwyraźniej fundujemy sobie kolejne wieki „ciemne”… Zaleją nas ignoranci, którzy nie będą rozumieli tego, co się dzieje wokół. Wrócimy do magii i zabobonów?

Brak należycie niewykształconych ludzi w zakresie nauk przyrodniczych to brak kadr dla gospodarki opartej na wiedzy. Staniemy się krajem taniej, niewykwalifikowanej siły roboczej? Krajem ignorantów, krajem zacofanym? Najwyraźniej jesteśmy na tej drodze. Jeśli nie zmienimy tych trendów, przyszłość Polski będzie nieciekawa…

godziny_przedprzyr

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s