Woda dla spragnionych na ulicy (w mieście turystycznym)

pompaBez jedzenia można wytrzymać kilka dni, bez wody już nie. Zwłaszcza latem i w upał. Pragnienie czują zwłaszcza podróżujący, wędrowcy, turyści – gdy są z dala od swojej wody w domu. Skazani są na życzliwość miejscowych lub na kupno (komercyjny dostęp do wody). A cena wody bywa różna, nawet po kilka euro za butelkę. Wiedzą to ci, którzy odwiedzają różne popularne turystycznie miejsca.

Pamiętam upalne lata z dzieciństwa. I wędrówki do lasu czy nad jezioro (Mazowsze). A gdy pić się chciało, wstępowaliśmy do pierwszego lepszego gospodarstwa prosząc o wodę ze studni. Nigdy nam nie odmawiano. Takie zwyczajne dzielenie się tym, co w przyrodzie. Mile wspominam także ważkową wyprawę do Rumunii sprzed 10 lat. W wielu miejscach spotykaliśmy studnie, nawet w odludnych miejscach. A przy nich kubeczki. Nawet nie przywiązane. Gest życzliwości. Nawet obcy i podróżny może się napić, gdy spragniony.

Dostęp do czystej wody jest narastającym problemem globalnym. Zasoby wodne należy ochronić przed prywatyzacją i skrajną komercjalizacją. Nie wyklucza to restauracji, barów i kawiarni, w których za usługi i płyny się płaci. Mam na myśli bezpłatne ujęcia wody.

Pamiętam takie na dworcach kolejowych, w dawnych czasach. Bo nie każdego stać było kupić coś w dworcowym barze, a przecież i te nie zawsze były czynne. Po prostu wygoda dla podróżujących.

Olsztyn jest stolicą regionu turystycznego. Mamy bardzo dobrą wodę w wodociągach. Moglibyśmy się nią chwalić i wykorzystać w celach promocyjnych. A obecnie jedynie w trzech lokalach gastronomicznych podają wodę z kranu. Przypominam sobie swoje wyjazdy do Hiszpanii i Francji. Tam, gdy siedliśmy w restauracji czy oberży do stolika, to od razu stawiano nam zimną wodę z kranu. Za darmo. Potem i tak zamawialiśmy sporo. Mogłoby się wydawać, że jak gość spragniony to więcej wody kupi. Niby tak, ale jak uraczyć go darmową wodą z kranu (a w upalne dni pić się chce), to przecież wcale mniej pieniędzy nie wyda. Zakupi coś innego. W dobrym nastroju więcej wydajemy. A poczęstunek wodą pokazuje życzliwość i otwartość. Wzbudza sympatię. I to przekłada się na zyski.

Zmierzam do tego, że bezpłatny dostęp do wody, nawet w lokalach gastronomicznych wcale nie ujmuje dochodów restauratorom. Jednocześnie mogłoby być dobrym elementem promocyjnym miasta. Mamy czysta wodą i jesteśmy gościnni.

Na początku sierpnia dostałem taką nietypową prośbę „Wraz ze znajomym (…) złożyliśmy do OBO projekt o instalację zdrojów wody pitnej na terenie Olsztyna, dokładnie 16 sztuk (…). Projekt zakwalifikował się i na tym etapie staramy się przekonać mieszkańców, że jest wart oddania głosu (…). Założyliśmy na ten cel fanpejdż: https://www.facebook.com/H2OLpl. Na stronie http://pijewodezkranu.org/ umieszczona została Pańska wypowiedź dotycząca picia wody [ S.Cz.: Piję wodę z kranu, bo jest bardzo dobrej jakości, bo jest znacznie tańsza od butelkowej, kupowanej w sklepie oraz dlatego, że czuję się odpowiedzialny za przyrodę wokół mnie.]. Chciałabym zapytać czy byłby Pan tak uprzejmy i wypowiedział się na temat naszego projektu oraz wyraził zgodę na publikacje Pańskiej wypowiedzi w informacji prasowej, którą przygotowujemy?’

Szczytny cel wesprzeć warto. Bo to i dla ochrony środowiska ważne i dla samego Olsztyna. Niżej zamieszczam rozszerzoną wersję udzielonych odpowiedzi:

  • Czy uważa Pan, że cel jest słuszny? Jak najbardziej słuszny i potrzebny, zwłaszcza w mieście turystycznym. Ważne jest aby dzielić się wodą przy niskich kosztach środowiskowych: bez zbędnego transportu wody i bez zbędnej produkcji jednorazowych opakowań. Ludzi spragnionych napoimy a środowisko przez śmieciami ochronimy. Środowisko w skali globalnej jak i regionalnej.
  • Czy potrzebne są w Olsztynie punkty, z których można napić się w razie potrzeby czystej wody pitnej z naszych wodociągów? Dlaczego? Bardzo przydatne, tak jak kiedyś studnie. W zasadzie powracamy do tego, co było dawniej. Każdy, kto choć trochę wędrował wie, jak ważna jest życzliwość i dzielenie się wodą „przy studni”. Mało jest punktów wody pitnej, z których można skorzystać poza domem. Dla mieszkańców ważne jest to w czasie upałów a dla turystów i podróżnych cały czas. Co Pan sądzi o wodzie butelkowanej i czym różni się woda z kranu od tejże? Jest porównywalna co do jakości. Różnią się ceną. Przy wodzie butelkowanej płacimy przecież za jednorazowe opakowanie (butelkę), transport z daleka i koszty utylizacji śmieci. Oczywiście, że woda w butelkach powinna być dostępna w sklepach. Ale można ograniczać zużycie surowców i energii upowszechniając picie wody z wodociągów. Chyba nas stać podzielić się z potrzebującymi i spragnionymi? Przecież to nie są duże koszty.
  • Jakie według Pana są ukryte koszty picia wody butelkowanej? Po pierwsze transport i zużycie paliw kopalnych, emisja do atmosfery dwutlenku węgla i innych substancji, w konsekwencji jest to wzrost zanieczyszczenia powietrza jak i przykładanie się do efektu cieplarnianego. Po drugie to koszty jednorazowych opakowań: zużycie ropy naftowej jako surowca i produkcja dużej ilości odpadów (śmieci). Ileż z nich ląduje w lasach i w jeziorach? W końcu to koszty handlowe. Woda powinna być dostępna dla wszystkich. Czysta woda. Darmowa woda z kranu powinna być wizytówką miasta turystycznego. Mniej zarobimy, bo można byłoby zarabiać na wodzie? Ale otwartość i życzliwość dla przyjezdnych (jak i miejscowych) to finalnie wyższe zyski z turystyki. Niewielkie koszty a wiele zyskujemy.
  • Jaki mamy wpływ na nasze środowisko mając do wyboru wodę w butelce i wodę z kranu? Już wymieniałem. Woda z wodociągów to niższe koszty dla środowiska: mniejsze zużycie energii, surowców, niższe koszty utylizacji odpadów. Nie żyjemy poza środowiskiem więc im lepszy stan środowiska tym nam się lepiej żyje.
  • Czy sądzi Pan, że promocja Olsztyna poprzez wodę jest krokiem w dobrym kierunku? W bardzo dobry, bo wtedy Olsztyn stanie się bardziej przyjazny dla mieszkańców (na spacerze) i dla turystów.

Pomysł wartościowy, wiec wspieram jak potrafię.. Na zdjęciu uwieczniona jest zabytkowa pompa, stojąca koło katedry w Płocku. NIe jest czynna. Tak jak wiele innych. Stoją jako zabytki dawnej użyteczności..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s