Rzeź Wołyńska i mord w Jedwabnem – wspólne winy, wspólne przebaczanie, z dygresją do współczesności

tablicapamiatkowaSkąd się biorą zbrodnie? One lęgną się ukradkiem w zwykłe dni i są systematycznie podsycane. Będą dwa przykłady historyczne (a nawet trzy) oraz współczesny. Przykłady wybrane akurat takie, bo aktualnie obchodzimy rocznice tych wydarzeń.

Czas głośno i otwarcie mówić o naszej, Polaków, winie w Jedwabnem, gdzie zamordowano ponad 300 osób. Sąsiedzi. Teraz się tego wstydzimy, czasem w porywach dulszczyzny próbujemy negować, zaprzeczać (i to jest to niby podnoszenie się z kolan?). Byliśmy, my Polacy, zbrodniarzami. Przykre i burzy mit jedynie-sprawiedliwych. Równocześnie wielu innych, znacznie więcej, było bohaterami bo walczyli w słusznej sprawie i ratowali np. Żydów. Niemniej hańba zostaje na naszych, narodowych rękach. I wypada przepraszać. I prosić o przebaczenie za winy przodków, krewnych, współziomków. Jak się okazuje, każdy naród stać na podłość a zwykłych ludzi na zbrodnie. Stąd uzasadnione pytanie, postawione w pierwszym zdaniu niniejszego wpisu.

Na Wołyniu byliśmy ofiarami ludobójstwa. Też cierpienie, skala znacznie większa niż w Jedwabnem. Zbrodnia pozostaje zbrodnią. Ukraińcy się teraz tego wstydzą, mierzą się z bagażem swojej historii. Z uznaniem należy odnotować gest prezydenta Poroszenki, który przeszedł jakby niezauważony:

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko złożył wiązankę kwiatów i zapalił znicz oraz klęknął przed pomnikiem ofiar zbrodni na Skwerze Wołyńskim na warszawskim Żoliborzu. Ukraińskiemu szefowi państwa towarzyszyli, między innymi, minister obrony narodowej Stepan Połtorak, deputowana Rady Najwyższej Nadija Sawczenko oraz ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca. Prezydent Poroszenko uczestniczy w rozpoczętym w piątek szczycie NATO w Warszawie. (…) Petro Poroszenko jest pierwszym ukraińskim politykiem wysokiej rangi, który zdecydował się na taki bezprecedensowy gest/. Kijowski portal „Europejska Prawda” określił go mianem kroku do pojednania.” (źródło

Pojednanie krok po kroku. Bardzo trudne. Dlatego lepiej nie czynić zła by późniejsze pokolenia nie musiały się trudzić. Także i Jedwabne nie wzięło się z niczego. Wielu ludzi pracowało na to codziennym podjudzaniem do nienawiści. Czy nauczyliśmy się czegoś z historii? Czy i dzisiaj podobnych prekursorów nienawiści nie mijamy co dzień, nie tylko w mediach? Oto przykład, lipiec 2016 roku. Rozmowa ze starszą kobietą, która w ekscytacji opowiada, że „na jesieni papież Franciszek ma abdykować bo podobno nie podoba się wiernym to co wyprawia. Że brata się z Żydami, gejami”. Kobieta z zapałem powiedziała że „w encyklopedii jest wyraźnie napisane że homoseksualizm to choroba i trzeba ją leczyć”. Ze słów dalszych wynika, że owa starsza kobieta mocno nienawidzi Żydów. Skąd u niej te poglądy? Z mediów propisowskich, które ta kobiecina namiętnie czyta, słucha i ogląda. Niewinne pogaduszki?

Rzeź Wołyńska i Jedwabne to wspólne winy i wspólne przebaczanie. Długi to proces. Ukrywanie prawdy i codziennie sianie nienawiści. Ta zbrodnia nie spadła z deszczem, nie przynieśli jej tylko Niemcy (dziecinne „to nie ja, to on”). Była długo pielęgnowana i hodowała ją codzienna endecka propaganda. Taką mamy i teraz. Czy potrafimy ją zatrzymać czy znowu unurzamy się w zbrodni, za którą będą się wstydzić przyszłe pokolenia? I będą przepraszać za nasze winy. Winę zaniechania, winę bierności i siedzenia cicho, winę podjudzania i czynnego uczestnictwa w zbrodni. Kogo tym razem zlinczuje podburzony tłum? Żydów już nie ma. To może imigrantów? Gorszy sort Polaków, owych targowiczan, zdrajców, animalny element, KODziarzy?

I jeszcze cytat z internetu (w komentarzu do złożenia kwiatów przez prezydenta Poroszenkę) „Boże Kochany! Czego jeszcze chcecie???? Poroszenko złożył kwiaty, czyli uznał tę zbrodnię. Patriarcha greko-katolicki w zeszłym roku prosił o wybaczenie win. A Wam ciągle mało… Należy zrozumieć, że cały naród nie uklęknie na kolana i będzie błagać o wybaczenie. To NIE to pokolenie mordowało i nie wszyscy mordowali. Jest IPNowska lista sprawiedliwych Ukraińców, do dziś funkcjonują rodziny mieszane polsko-ukraińskie, a potomkowie przedwojennych rodzin mieszanych żyją do dziś i w Polsce i na Ukrainie i jedni się czują Ukraińcami, inni Polakami, nie mając czasem pojęcia o swych korzeniach. Rzeź wołyńska i nie tylko wołyńska, bo także podolska, na Pokuciu i w części Galicji to ludobójstwo, tragiczna ofiara bezbronnych ludzi. I Polaków i Ukraińców, którzy ich ostrzegali czy związani z nimi także ginęli. Proszę jednak pamiętać, że ruch banderowski – nacjonalistyczny narodził się jeszcze przed wojną. Samego Bandery nie można porównywać do Hitlera, bo on sam nie brał udziału w mordach, siedział w niemieckim oflagu całą wojnę. Zginął zabity przez NKWD w Monachium w latach 50-tych. Prezydent Ukrainy modli się pod pomnikiem pomordowanych na Skwerze Wołyńskim – to uznanie tragizmu tych ofiar. Czego jeszcze chcecie?”

I na koniec jeszcze jeden przykład historyczny (ku przestrodze). Z byłych Prus Wschodnich. To właśnie tu Hitler uzyskał największe poparcie. Biedny region skusił się na demagogiczne i populistyczne hasła? Jednak i tu ktoś był przeciw. Inni byli tylko bierni i stali z boku. Niemniej nieszczęście dotknęło wszystkich. Przykład z jednej wsi Molza, znakomicie opisał to Jan Dąbrowski w książce „Siedem wieków Łukty, 600-lecie kościoła, 50-lecie parafii Matki Boskiej Częstochowskiej”. Lista zmarłych w latach 1939-1945. Wielu poległo na froncie (w wojsku agresora, także ci co byli przeciw faszyzmowi i ci, co stali cicho z boku), inni zmarli w łagrach sowieckich wywiezieni jako jeńcy lub po prostu porwani, inni zmarli w Molzie w czasie krwawego przemarszu wojsk radzieckich. Mała wieś 70 ofiar. Zaledwie kilka osób zmarło śmiercią naturalną w ciągu tych kilku lat….Przecież nie wszyscy głosowali za Hitlerem, przecież nie wszyscy byli nazistami. Ale zło wywołane przez nielicznych zebrało krwawe żniwo pośród wszystkich.

Czy uczymy się na historii naszej, sąsiadów bliższych i dalszych? Każdego dnia możemy uczestniczyć albo w podsycaniu nienawiści albo czynić pokój. Jeśli dzieje się to obok nas, jeśli zakłamywana jest historia ta dawniejsza i ta najnowsza, nie wystarczy stać z boku i „się nie mieszać”. To stanowczo za mało.

Złe słowa nie tylko ranią konkretne osoby, one budują nienawiść, która czasem owocuje nawet zbrodnią ludobójstwa. Winni przyszłych zbrodni będą zarówno ci judzący jak i ci przyzwalający. Jeśli uczymy się z błędów historii, to zatrzymajmy tę prawicowo-pisowską falę nienawiści i etycznego zaczadzenia. I każdą inną. Bo nienawiść nie jedno ma imię.

Dlatego dziś, z uznaniem przyglądam się trudnym gestom pojednania i próśb o wybaczenie ze strony Ukraińców. Przyłączam się do dawnego listu naszych biskupów (choć skierowanego do innego narodu) „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Nie jesteśmy bez winy. Zachowajmy pamięć o zbrodniach ale nie pielęgnujmy nienawiści.

Polecam także wywiad z Mironem Syczem w najnowszym Tygodniku Powszechnym.

A ja przyjaciół Ukraińców, jak i tych nieznajomych, przepraszam za głupie dowcipy z dzieciństwa. Ot na przykład taki, bezmyślnie powtarzany „Czym się różni siekiera od Ukraińca? Siekierę należy ostrzyć a Ukraińca tępić.” W dzieciństwie zasłyszany i bezmyślnie powtarzany. Niby śmieszne. Raz opowiadałem go w towarzystwie Ukraińca. Będąc w pełni tego nieświadomym. Co czuł ten człowiek (rodzina przesiedlona w ramach Akcji Wisła)? Gdy się o jego narodowości dowiedziałem, było mi głupio… Bo przecież chciałem tylko opowiedzieć śmieszny „kawał”. Teraz się wstydzę za błędy młodości. Niewinne i niegroźne? Nie sądzę. Zła kropla drąży skałę. Codziennie. Mam i ja za co przepraszać, wszak żyliśmy i żyjemy razem.

W codziennej rozmowie, plotkach, dowcipach, można budować przyjaźń lub szykować grunt pod nienawiść.

A zdjęcie, ilustrujące tekst? Pochodzi z Płocka. Moja rodzina jest i z Mazowsza i z Wileńszczyzny. Boleśnie doświadczyliśmy zbrodnie obu totalitaryzmów. Pamięć to nie jest to samo co kłamstwo i pielęgnowanie nienawiści. Jestem katolikiem i dla mnie jest autorytetem papież Franciszek. Tak samo jak Jan Paweł II. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s