O gliniarzu naściennym, misji uniwersytetu i edukacji przyrodniczej

gliniarz_nacienny_Krk_3Uczestnictwo w poznawaniu świata dla każdego jest dostępne. To nie jest wiedza tajemna ani ekskluzywna jedynie dla wybrańców (fakt – wymaga wysiłku uczenia się i czytania, dialogu – ale przecież na to nie trzeba pozwolenia czy dyplomów). Piszę to w kontekście zarówno edukacji szkolnej jak i pozaformalnej. Ważne jest jednak merytoryczne wsparcie i otwarcie środowiska naukowego. Trzeba coś zrobić dla innych a niekoniecznie tylko „dla punktów” czyli w perspektywie krótkoterminowej dla własnej kariery. Być może stałe patrzenie pod nogi zapobiega potknięciom czy wdepnięciu w kałużę, ale grozi zgubieniem celu wędrówki. Trzeba przynajmniej od czasu do czasu patrzeć na horyzont, daleko przed siebie.

Od dawna funkcjonuje wiele różnorodnych projektów badań naukowych z udziałem wolontariuszy „amatorów”. Realizowane są głównie przez organizacje pozarządowe i stowarzyszenia. Najwyższa pora by do takich działań systemowo włączyły się uniwersytety (środowiska akademickie). Bez dobrego wsparcia merytorycznego, wskazującego sensowne obszary poznawcze i łatwe metodologicznie, miłośnicy wiedzy nie bardzo sobie poradzą (mogą zawędrować na manowce pseudonauki). Nowe narzędzia internetowe stwarzają nam doskonałe możliwości. W sumie to tylko pełniejsza realizacja misji uniwersytetu. Wspominałem o tym w czasie konferencji „Inspiracje 2016”  – niebawem szerzej o tym napiszę, także w kontekście zmian w edukacji.

Jestem przekonany, że polskie uniwersytetu coraz pełniej włączać będą się w ten nurt edukacji pozaformalnej. A przynajmniej powinny. Z drugiej strony obserwacje tak zwanych „amatorów” mogą być bardzo przydatne i potrzebne zawodowym naukowcom i w szeroko zakrojonych badaniach naukowych. Umożliwiają przecież zebranie wielu danych z bardzo wielu punktów. Istotne jest to w badaniach przyrodniczych, na przykład przy obserwacji zmian zasięgu gatunków obcych i inwazyjnych czy skutków zmian klimatu.

Cztery lata temu napisałem o osie z rodziny grzebaczowatych – gliniarzu naściennym (Trąba wodna i gliniarz naścienny czyli rozważania o wyciąganiu wniosków z jednostkowych obserwacji). Zupełnie niespodziewanie odezwało się wiele osób, przysyłając nowe zdjęcia i podając miejsca obserwacji. Efektem tych korespondencji był kolejny tekst z kolejnymi danymi: O gliniarzu, co nielegalnie wdziera się do naszych domów oraz jeszcze jeden z ubiegłego roku: O gliniarzu naściennym co zasłon się czepia i do laptopów zagląda.  Skoro te wpisy są jakimś „punktem kontaktowym” dla osób poszukujących informacji o tym nowym dla Polski gatunku owada, to zamieszczam następną informację. List dostałem kilka dni temu:

Szanowny Panie Profesorze,

Piszę w nawiązaniu do wpisu na Pańskim blogu o gliniarzu naściennym. Nie wiem, czy temat jeszcze Pana interesuje, jednak chciałam poinformować o wystąpieniu tego gatunku w Krakowie (osiedle Ruczaj). Dzisiaj odkryłam gniazdo w rogu balkonu (południowa wystawa), musiało powstać w przeciągu 1, maksymalnie 2 dni. Myślę, że jest to gliniarz, wyglądem odpowiadał zdjęciom z internetu, dodatkowo w glinianych w kokonach już były zgromadzone pająki. W załączniku przesyłam zdjęcia, niestety nie są najlepszej jakości, ale mam nadzieję, że pomogą w identyfikacji.

Z wyrazami szacunku

Ewelina Żurawicz

Temat mnie interesuje z kilku powodów. Dorzucę kilka innych obserwacji, zamieszczonych w komentarzach:

  • Gość pół miesiąca temu: Zaobserwowano w Zakopanem i pod Rabką Zdrój.
  • Gość: [Grzegorz] 11 dni temu: Witam, dzisiaj zlikwidowałem 4 kokony na szafie. Zostawiam na dzień uchylone okno w mieszkaniu i nie wiem co dzieje się przez ten czas. Rzeszów, mieszkanie na 6 piętrze
  • Gość: [Snoffy] 10 dni temu : Grzegorz, u mnie w Rzeszowie też próbują się wedrzeć. W którym rejonie miasta mieszkasz?
  • Gość: [Gość1] 8 dni temu: Dziś gliniarz latał po moim balkonie (mieszkanie w bloku) z pająkiem „w zębach” 🙂 jeden kokon zrobił na balkonie przy oknie, a drugi dopiero zaczął lepić. Rzeszów, Drabinianka
  • Gość: [Przemo] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 4 dni temu: Witam właśnie zlikwidowałem gniazdo gliniarza. Podkarpacie
  • Gość *.dynamic.chello.pl godzinę temu: Ja dzisiaj zlikwidowałam gniazdo w Krakowie na Ruczaju. Powstało w 1 dzień w rogu balkonu obok okna, w środku już były gromadzone pająki…

Ludzie są ciekawi świat. Najefektywniejsza edukacja to edukacja aktywna. Wystarczy czasem tylko ciekawość, telefon komórkowy z aparatem fotograficznym i dostęp do Internetu. Rolą uniwersytetów jest wykorzystać tę ciekawość i przygotować bardziej profesjonalne wsparcie, wraz z dobrymi ilustracjami, kluczami i atlasami oraz ciekawymi informacjami o tychże gatunkach.

Zamieszczone zdjęcie autorstwa Eweliny Żurawicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s