Moje poranne maki

maki_1Wcześnie wstaję, zwłaszcza latem. Jestem więc typem skowronka. Ale bardziej skowronkowate są ode mnie maki. Te które rosną za ulicą. Gdy siadam do wczesnego śniadania one, od kilku dni przepięknie oświetlone porannym słońcem, już są i roztaczają przecudny widok. Gdy wychodzę do pracy – one są, coraz liczniejsze. Ale gdy wracam, już ich nie widać. Następnego poranka ponownie się ujawniają. W południe się kulą i skrywają. 

Dzisiaj rano poszedłem im zrobić zdjęcie. Bo piękno ich jest ulotne (chcę ocalić we wspomnieniach i utrwalić obrazem, by wracać myślami). Trwa kilka dni i nie wiem kiedy się skończy. Dopiero, gdy podszedłem bliżej to zauważyłem, że są kwiatami obrócone ku Słońcu. Skąpane w porannej rosie grzeją się w promieniach. Widoczne w całej krasie dla owadów zapylających. Ktoś też ma śniadanie. Nektarowo-pyłkowe.

Moje poranne maki korzystają z okazji. Kiedyś była tu ładna dolina Łyny. I planowany park. Nawet ma nazwę, Park im. J. Korczaka. Ale systematycznie fragmenty planowanego parku znikają pod różnymi inwestycjami. W ubiegłym roku nawieźli tu gruzu i ziemi budowlanej z piaskiem i gliną. Podobno będzie tu myjnia samochodowa i parking. Walec wyrównał i nasypisko pozostało, powoli osiadając na torfowym podłożu. I z tej krótkiej okazji korzystają rośliny. Rosną tam, gdzie ich nikt nie posiał. Gatunki wczesnosukcesyjne, ekologiczni oportuniści i generaliści (wiem, że brzydkie słowo, ale oportunista w sensie ekologiczny też coś innego znaczy niż myślimy – generalista to nie od generała). Gdzieś obok pojawiają się kolejne sterty gruzy, a one rosną. Ulotna chwila. Maki z tego korzystają. Może zdążą nawet wydać nasiona, by kolejne pokolenie szukało okazji na wzrost i rozwój?

Śniadaniowe maki korzystają z każdej okazji, codziennie od kilku dni, z porannego słońca. I z chwili, gdy nie jeżdżą spychacze oraz ciężarówki. Dają chwilowe piękno. Można się od nich uczyć cieszenia się chwilą i łapania każdej okazji. By czynić piękno i cieszyć się pięknem. Nawet, gdy wiadomo, iż koniec jest bliski. Kiedyś ten nieszczęsny parking powstanie…

 

maki_2

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s