O owadach zapylających w mieście i o wydłużonej edukacji pozaformalnej

DSCN3010Ten wpis jest komplementarnym dopełnieniem krótkiego programu telewizyjnego (wtorek 17 maja 2016, TVP3 Olsztyn, pasmo poranne, ok. godz. 7.40, powtórka o 17:45 i 19:30 – „Pora na przyrodę”.). Tematem telewizyjnego materiału są owady zapylające w mieście i tak zwane hotele dla pszczół. Ale chodzi mi o coś więcej niż krótkotrwałe zadziwienie jakimś zjawiskiem, problemem, faktem (naukową „sensacją”). Chciałbym zachęcić do długotrwałego poznawania przyrody. Eksperymentuję, rozpoznaję nowoczesne narzędzia komunikacji i próbuję nowych możliwości w zakresie edukacji pozaformalnej (przede wszystkim poprzez współpracę – tak jak w ekosystemie o sukcesie decyduje wspólnotowość). Jest to jednorazowa próba, ale może z tego urodzi się coś więcej i na dłużej.

Dorośli też są ciekawi świata, jak dzieci. W telewizji był krótki materiał (7-8 minut) wraz z rozmową. Trochę mało? Dlatego proponuję doczytanie, na przykład na niniejszym blogu (potem może powstanie systemowe rozwiązanie). Zaciekawić, zadziwić i zachęcić do kontynuacji (w dalszej części będzie więcej na ten temat),

Ale najpierw o owadach wmieście. Nie tylko pszczoła miodna zapyla kwiaty. Bez owadów zapylających wiele gatunków roślin po prostu by wyginęło bo znacznie utrudnione byłoby zapylenie a w konsekwencji wydawanie nasion i rozmnażanie. Miliony lat koewolucji owadów i roślin doprowadziło do tej zależności ekologicznej. Blisko 70-80 procent roślin jadalnych (uprawianych przez człowieka) to gatunki owadopylne. Bez owadów świat były dużo uboższy i… bardzo dla nas ludzi nieprzyjemny.

Nie za bardzo sobie uświadamiamy fakt, że żyjąc w mieście żyjemy w przyrodzie, w niezwykle ciekawym ekosystemie (urbicenoza). Nie trzeba więc jechać daleko by być w sercu dzikiej przyrody (dzikiej w czasach nowoczesności).

Owady zapylające to na przykład pszczoły samotnice, motyle, muchówki i wiele innych. Czy zwracamy na nie uwagę? Potrzebne im miejsce do gniazdowania (siedlisko życia), a w mieście siedlisko bardzo przekształciliśmy (i to niekorzystnie dla przyrody i nas samych). Brak strzech, nieimpregnowanego drewna, szczelin, drzew dziuplastych. Wszystko sterylne, plastikowe, szklane, wybetonowane. Budowanie tak zwanych „hoteli” to zwiększanie miejsc dogodnych do bytowania, zakładania gniazd, schronienia dla wielu gatunków stawonogów. Poza tymi „domkami dla biedronek” potrzebne jest odpowiednie gospodarowanie terenem w mieście. Po trzecie potrzebny do życia owadom jest pokarm a więc kwitnące rośliny. To problem np. nadmiernie i nieumiejętnie wykoszonych miejskich trawników. Nie wystarczą hotele dla pszczół, potrzebne są kwitnące trawniki, balkony i miejsca zielone.

Niektóre pszczoły samotne budują swoje gniazda w łodygach trzciny (np. murarka ogrodowa), inne drążą w glinie (brak odsłoniętych skarp i glinianych lepianek), inne na odkrytej glebie piaszczystej lub gliniastej (przeczytaj o pszczolince). Jeszcze inne wykorzystują wosk i włoski roślin – zatem potrzebne są odpowiednie rośliny. W końcu inne budują w … pustych muszlach ślimaków. Różnorodność przyrody jest ogromna i niezwykle ciekawa.

Aby owady zapylające przetrwały w mieście powinniśmy tworzyć im odpowiednie siedliska. W tak zwane usługi ekosystemowe warto inwestować, tak samo jak w nowe technologie. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj i to:

DSCN1108Przejdźmy teraz do edukacji poza murami szkoły, także dorosłych (edukacja pozaformalna i ustawiczna). Jednym z atrakcyjnych tematów jest ekologia w mieście. Nie tylko poznać ciekawostki i wybrane fakty ale i przede wszystkim zrozumieć procesy zachodzące obok nas. Także i po to, by mądrzej i efektywniej gospodarować oraz organizować przestrzeń przyjazną dla człowieka (mieszkańca miasta) – aby Polak był mądry przed szkoda a nie po szkodzie..

W tak rozumianej edukacji ważne jest tworzenie okazji do samodzielnego odkrywania świata wokół nas, w tym przypadku przyrody. Poznawanie faktów ale i rozumienie zjawisk. Zadziwić, zainteresować a co dalej? Od nas coś zależy, możemy być aktywni. Po pierwsze kontynuować rozmyślania nad wybranym zjawiskiem, doczytać – bo cóż można się dowiedzieć w ciągu 7 minut programu telewizyjnego? Tymczasowo umieszczam niniejszy wpis na blogu, z linkami – obserwuj owady wokół swojego domu, poznawaj, działaj.

Doczytaj, dowiedz się więcej. Nie chodzi o krótkotrwałe „wybuchy i fajerwerki” na jednorazowym festiwalu naukowym (lepiej zostań twórcą a nie tylko biernym konsumentem). Chodzi o zwrócenie uwagi, zaciekawienie i inspirację do dalszych, samodzielnych poszukiwań (edukacja pozaformalna we współpracy z telewizją, w tym konkretnym przypadku). Obserwuj przyrodę w najbliższym otoczeniu. To najlepsza edukacja. Dostrzeż problem i dalej go poznawaj. Nie tylko wyszukując kolejne informacje ale i przez samodzielne i aktywne poznawanie (we współpracy np. z uniwersytetem czy innymi instytucjami, przygotowującymi materiału do inspiracji i do samodzielnych obserwacji). Obserwuj. Owady zapylające to wdzięczny obiekt badawczy. Oraz kwitnące rośliny w mieście. Siądź w oknie lub na ławeczce lub po prostu na trawniku, i obserwuj. Notuj, dyskutuj oraz publikuj (np. tu http://natura.wm.pl/)

Eksperymentuj. Zbuduj lub kup „hotelik”, umieść na ścianie budynku i obserwuj. Co i kiedy przylatuje. Może uda się rozpoznać gatunek? Dokumentuj obserwacje np. fotograficznie czy w swoim notatniku. I dziel się obserwacjami z innymi. Żywe laboratorium w mieście, na trawniku, balkonie, na miejskim czy wiejskim skwerze. W skrzynce balkonowej nie muszą być tylko kwiaty ogrodowe, mogą być zioła, „chwasty” i donica z glebą, w której pszczoły samotne zbudują norkę i złożą jaja. Albo mrówki. Przykłady obserwacji miejskich znaleźć można na niniejszym blogu, w tym z wykorzystaniem zdjęć i obserwacji moich czytelników. Eksperymentuj, jesteś w szkole. Takiej poza murami klasy.

A ja o rezultatach swoich edukacyjnych eksperymentów i obserwacji opowiem m.in. na trzech zbliżających się konferencjach dla nauczycieli (Uczę się, poszukuję, dyskutuję i próbuję realizować) :

Ps. Informacje z linkami jak zbudować dobry „hotel” dla pszczół umieszczę za kilka dni.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s