Dojrzewanie, tydzień z edukacją pozaformalną (z finałem w publicznej toalecie)

w_poranku_12luty2016Intuicja wydaje się być czymś przypadkowym. Poprzedzona musi być jednak zbieraniem doświadczenia, obserwacjami. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad formami edukacji pozaformalnej i głębokim przekształceniom jakim podlega edukacja w ogóle. Coś się zmienia, coś musi być inaczej, ale brakuje jeszcze tej przysłowiowej kropki nad i. Powoli różnorodne pomysły układają mi się w całość. Ale jeszcze czegoś brakuje. Zajęć dydaktycznych nie miałem, to mogłem bardziej poświecić się eksperymentowaniu sam ze sobą i ukierunkowanej obserwacji.

Poniedziałek

Z rana umieściłem wpis na blogu o malowanych słoiczkach (Skąd się biorą malowane słoiczki). Od jakieś czasu łączę sztukę (lub po prostu zajęcia artystyczne) z opowiadaniem o świecie i przyrodzie. To takie współczesne „darcie pierza”. A przy okazji popularyzacja recyklingu i reusingu. Nie ma rzeczy (i ludzi) niepotrzebnych, można im przywrócić wartość. Krótkie formy na blogu uskuteczniam już ponad 10 lat. Sporo się nauczyłem. Cykl spotkań poza murami uniwersytetu w formie kawiarni naukowej, na będzie blogowania, uzupełniony został o część internetową (http://copernicanum.blogspot.com). Korzystając z tych doświadczeń postał także blog wydziałowy – jednak rozbudowany o pracę zespołową (blog jest wieloautorski). W poniedziałek ukazała się tam relacja z Nocy Biologów „Czy rozrywka może kształcić? Podsumowanie biologicznego Escape Room’u (Noc Biologów 2016)

Uzupełniłem także swoje e-portfolio „Publikacje z tematyką edukacyjną towarzyszą mi od dawna. Może to z racji zainteresowań pedagogicznych, rozbudzonych w czasie studiów a potem pracy w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Wtedy kontakt ze szkołą i nauczycielami był trochę większy niż obecnie. Dzisiaj koleżanka przysłała mi tę publikację, celem przypomnienia i z komentarzem: Twój tekst sprzed 16 lat. Naprawdę trzeba być omnibusem jak Ty, aby stworzyć tekst ponadczasowy! To raczej problemy edukacyjne są ponadczasowe. Być może nadszedł czas, gdy współpraca samorządów ze szkołami będzie bardziej widoczna i bardziej intensywna niż 16 lat temu.”

Wtorek

Na blogu kolejny wpis, tym razem jako efekt współpracy z dorosłymi. A więc nieco bardziej zaawansowana edukacja ustawiczna i pozaformalna z aktywizującymi formami. Inspiracją była dyskusja internetowa i wykorzystanie zdjęcia śluzowca: Chodzące grzyby (z dygresjami walentynkowymi). Tradycyjnie przyrodniczy wpis z mojego bloga dość szybko został „przedrukowany” na portalu Encyklopedia Przyrody Warmii i Mazur (Natura). Powstaje z tego całkiem pokaźna skarbnica wiedzy.

Środa

Czy powstanie kawiarnia naukowa w Lidzbarku Warmińskim, jako kolejna, po Barczewie? Czekam na odpowiedź, propozycję wysłałem. Być może uda się także coś podobnego w Ełku. Spotkanie na żywo są niezastąpione.

Proponowane przez obecny rząd zmiany w edukacji (zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków), spowodują zwolnienia nauczycieli. W dyskusji internetowej z zainteresowanymi (w której uczestniczyłem) rodzi się pomysł na edukacyjne przedszkola w małych miasteczkach. Może uda się wykorzystać wreszcie doświadczenia i coś małego a nowoczesnego powstanie? A przy okazji zrobić coś potrzebnego i pożytecznego. Dialog na portalach społecznościowych wiele daje, także z dostrzeżeniem specjalnych potrzeb edukacyjnych, np dla dzieci autystycznych ich rodziców. Czat z młodymi matkami to tak jakby konsultacje w ramach edukacji ustawicznej, w których i ja dużo korzystam. Bez wątpienia zmienia się sam uniwersytet jak i edukacja. Być może wreszcie nastąpi ten przebłysk i pojawi się „eureka” z pomysłem jak realizować edukację pozaformalną w sensownej formie?

Czwartek

Rano wizyta w radiu Zet Gold (emisja w sobotę i niedzielę), audycja Puls Olsztyna. Przegląd prasy i komentowanie. Chciałem podsunąć redaktorowi temat z chorobą zawodową krów (związki ketonowe), ale się nie udało. Niewątpliwie na świat patrzymy przez pryzmat własnego wnętrza (zainteresowań) – ja zupełnie inne treści wyłapuje z codziennych gazet… Pozwoliłem sobie jedynie wtrącić dygresję o złych skutkach planowanej przez rząd likwidacji gimnazjów, na przykładzie szkółki żeglarskiej.

W południe wizyta w Radiu Olsztyn, udział w audycji Samo Życie. Tematem przewodnim było spalanie śmieci w domowych piecach i o czystości powietrza. Tu już bardziej mogłem wykorzystać swoją wiedzę przyrocznicżą.

Wracając z Radia wstąpiłem do Biblioteki Wojewódzkiej i odebrałem najnowszy numer czasopisma VariArt z moim felietonem „kij w mrowisko”. Ukazał się tekst pt. „O ewolucji, duchowości i religii”. Felietony, jako krótkie formy edukacyjne, towarzyszą mi już od dawna. Zaczęło się w Gazecie Uniwersyteckiej. Zmieniają się także biblioteki, teraz nie są tylko magazynem książek ale i miejscem spotykania się ludzi. One również poszukują nowych form do realizacji starej misji.

Piątek

Daleki spacer przez miasto, by zdążyć do telewizji na audycję Poranek w TVP . Wiadomo, zbliżały się Walentynki więc audycja o miłości. A ja mówiłem o świecie ożywionym. Udało mi się opowiedzieć i o śluzowcach (wspomnianych we wtorek na moim blogu), wrotkach i feromonach. Lubię długie spacery, bo mam wtedy czas na spokojne przemyślenia.

Po południu odbyło się spotkanie w olsztyńskiej kawiarni naukowej z okazji Dnia Darwina. Kolejna, kameralna rozmowa z dorosłymi. To grupa edukacyjnie pokrzywdzona: za starzy by chodzić do szkoły a za młodzi na uniwersytet trzeciego wieku. A przecież też garną się do wiedzy. Bo człowiek z natury jest ciekawy świata. 

Sobota

Wyjazd do Warszawy. Jeśli uwaga jest nakierowana na edukację, to widzi się znacznie więcej. W tym inspirujących detali. Na przykład w autobusach i tramwajach są teraz powszechne ekrany. Są na nich wyświetlane informacje dla podróżnych oraz reklama. Ale moją uwagę zwróciły dwie małe formy edukacyjne. Jedną był krótki, ilustrowany tekst o tym, czym się różni trzmiel od bąka. A drugi to było jedno słówko angielskie wraz z wyjaśnieniem co oznacza. Można więc uczyć się w autobusie przyrody i języka obcego. Potem wystawa multimedialna z twórczością Van Gogha. Znakomite wykorzystanie rzutników multimedialnych, muzyki i tekstów. Wrażenie ogromne. A najbardziej zapadł mi w pamięci jeden cytat:

 Wielkie rzeczy nie powstają w wyniku impulsu, a w wyniku poskładania małych rzeczy w jedną całość.

Vincent Van Gogh

Niedziela

Podróż powrotna. I kolejne zaskoczenie, w toalecie w Złotych Tarasach, na ścianie umieszczono ciekawostki encyklopedyczne, typu gdzie znajduje się najstarszy pomnik Bolesława Prus. I nawet tu można zaspakajać ludzką wiedzę?

Zbieram w całość moje różnorodne doświadczenia z edukacją, zarówno ustawiczną, z aktywizującymi formami, z pisaniem tekstów, audycji radiowych i programów telewizyjnych, treści internetowych i małych porcji wiedzy, dostępnych w komunikacji publicznej. Wiedza nas otacza. I to jest być może pomysł na edukację ustawiczną w społeczeństwie wiedzy?

Może niebawem pojawi się w mojej głowie ten impuls, na który czekam, i który karmie różnorodnymi doświadczeniami i ukierunkowaną obserwacją świata wokół mnie?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s