Jak to jest z tymi zwierzakami, że jedzą trawę, a co innego im z tego wychodzi?

projektmanager

Zamieszczony wyżej tekst jest bardzo pouczający. Kilka kwestii jest bardzo ciekawych, społecznych i przyrodniczych. Przyroda mocno łączy się z kulturą. Albo przynajmniej my tak ten świat widzimy, jako przenikający się.

Po pierwsze podróż. Kiedyś pamiętam z dzieciństwa podróże w pociągu. Się rozmawiało. Na proste tematy. Ktoś wchodził, to od razu o czymś rozmowa się toczyła. Ktoś zagadywał, ktoś pytał, a dokąd, a czy nie wie pan/pani jak z przesiadką. Było to sympatyczne. W sumie, co innego robić w podróży jak prowadzić rozmowy? Przecież człowiek jest istotą społeczną. Teraz siedzimy w milczeniu, z nosami w książkach, gazetach, smartfonach, tabletach, ze słuchawkami na uszach, wyizolowani. Nie tylko a autobusie, ale i w pociągach siedzenia są tak ustawione, że utrudniają kontakt: jedno za drugim. Podobnie jest w samolocie. Tylko z sąsiadem można porozmawiać. Pogadać nie ma jak a i my nie chcemy. Prędzej na Facebooku z kimś z daleka niż z osobą tuż obok. Może to kwestia „przegęszczenia” i nadmiaru kontaktów społecznych? Kiedyś, na wsi to każdemu mówiło się dzień dobry, nawet jak daleko na polu, daleko od drogi, pracował. Dziś na chodniku co sekundę mijamy człowieka. Gdyby tak zatrzymać się i chwilę pogadać, to do pracy byśmy nie doszli. Znakomicie to uwidoczniono w filmie „Krokodyl Dandy” (czy jakoś tak – człowiek z australijskiego buszu pojawia się w Nowym Yorku).. 

Obecnie rzadkiej rozmawiamy ze sobą w podróżny (nie tylko z obcymi). A czy gdy zaczynamy rozmowę, to chcemy słuchać czy tylko komunikować? W zamieszczonej wyżej opowieści specjalista (w tym przypadku projekt manager) chciał się popisać swoją wiedzą. Chciał opowiadać o tym, na czym się zna zawodowo. W temacie, w którym jak mniemał, wie dużo. I że zabłyśnie, pouczy kogoś, w swoich oczach urośnie. Zwłaszcza przed dzieckiem (symbol człowieka małego, szarego, zwykłego). A tu niespodzianka, pycha została ukarana. Czasem „mali” mają dużo mądrego do powiedzenia. Monolog egocentryka się nie udał, wyszła porażka. Nie należy lekceważyć mądrości zwykłych ludzi, nawet dziecka. Zwłaszcza „głupich, dziecięcych pytań”.

Lepiej wychodzą rozmowy, gdy jesteśmy ciekawi świata i jesteśmy empatycznie nastawieni do innych. Bo mówić to znaczy również słuchać. Tego jakoś nam bardzo brakuje, zarówno w podróży, przy przypadkowych spotkaniach, jak i w polityce czy dyskusjach internetowych. Wykrzyczeć swoje, pokonać, „dokopać”, powymądrzać się. Ale czy to jest dyskusja?

Pora na elementy przyrodnicze. Bo jak to jest, że wymienione zwierzęta (krowa, koń, jeleń) odżywają się tym samym (roślinnością trawiastą), a ich odchody są takie różne? Wszystko zależy od kontekstu i tego „co w środku”. Przecież podobnie jest z nami w życiu społecznym i naszych dyskusjach: patrzymy na te same fakty.. ale co innego widzimy i inne formułujemy wnioski, interpretacje, inne wygłaszamy tyrady w komentarzu do tego samego faktu. To samo widzimy a tak różne rzeczy wychodzą nam z ust (w sensie treści mówionych),

No dobra, a co z tymi zwierzętami i ich odchodami? Różnice są w przewodzie pokarmowym (to co w środku) i sposobie wykorzystywania. Różnice są w mikroflorze i organizmach „symbiotycznych”. Jedzą to samo, ale nie to samo wykorzystują. Współpraca wiele zmienia. Inne jest po prostu „przetwarzanie”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s