Lokalność jest zawsze unikalna

krewetki_i_omulki

Lokalność – czy to żywność czy kultura – opiera się na tym, co tu i teraz. Zależy od miejsca i sezonu. Jemy to co się teraz w ogródku pojawia, żyjemy rytmem dnia i pór roku. Najczęściej jest to proste jedzenie ludzi zwykłych. Z czasem tylko zyskuje nobilitację, tak jak kawior, pizza, bigos czy owoce morza.

„Robaki”… znane i jedzone od tysięcy lat. Ale tylko w rejonach nadmorskich. Na zdjęciu owoce morza przyrządzone w Dublinie przez polskiego emigranta. Zakupione w nadmorskim sklepie. Ma sens i smak taka lokalność. Ale gdyby przenieść daleko (chcąc zatrzymać urok tego miejsca) – traci i sens i smak. Sens – bo daleki transport to niepotrzebne zużywanie paliwa. Smak – bo już nie będzie świeże.

Lokalność jest zawsze niepowtarzalna. Tak jak jabłka papierówki lub truskawki jedzone prosto z ogródka. W tym przypadku smak lokalności jest w omułkach i krewetkach (w innym miejscu będą to pierogi z jagodami, papierówki czy babka ziemniaczana). Lokalność nie jest powielaniem globalnych wzorców z popkultury i telewizji czy supermarketów (tam przecież jest wszytko), lokalność to odkrywanie tego co tu i teraz. Wymaga uważnego patrzenia wokół siebie. I wymaga myślenia.

Wspominam pyszne omułki i krewetki. Ale nie będę w Olsztynie powtarzał dublińskich wzorców. Powtórzę lokalność w oparciu o to co tu i teraz. Dostosowując się do rytmu dnia, pory roku i prostego życia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s