Samochody na Starówce czyli strzał w stopę lokalnej przedsiębiorczości

starowkasamochodyprotestOstatnio w niektórych lokalach na olsztyńskiej Starówce pojawiły się plakaty z protestem przeciw zamykaniu tego miejsca dla samochodów. Od wielu lat toczy się spór i dyskusja o dopuszczeniu ruchu samochodowego w tej turystycznej części Olsztyna. A w zasadzie o wyprowadzeniu stamtąd samochodów. Opinie są różne a ja podzielę się swoją.

Diagnoza protestujących jest słuszna – Starówka umiera. Ale rozbieżne są zdania co do przyczyny i metod zaradzania. Oczywiście, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Są tacy, co chcą niemalże do łóżka swojego wjechać samochodem. Tych klientów najpewniej restauratorzy mogą stracić. Ale samochody na starym mieście to odstraszanie zupełnie innych klientów i turystów. To nie brak ruchu po Starówce odstrasza ludzi od bywania tam i przy okazji korzystania z usług i robienia zakupów.

Nasza olsztyńska Starówka jest mała, mieści się w granicach średniowiecznego miasta. A wokół są parkingi. Te kilkaset metrów (200-400) można dojść pieszo. Nie jest to więc problem dostępności i komunikacji. Wczoraj idąc ul. Starą Warszawską zobaczyłem jakże typowy widok. Na chodnik wjechała pani w dużym samochodzie. Częściowo zatarasowała przejście i… psuła ewidentnie widok. Do najbliższego parkingu miała 100 m, do drugiego jakieś 300 m.  Dla mnie to buractwo i niepełnosprawność intelektualno-funkcjonalna – „liczę się ja i nic innego mnie nie obchodzi”.

Ale wróćmy do Starówki. Tylko w okresie letnim ograniczony jest ruch po niektórych ulicach. A kiedy jest większy ruch na Starówce: wtedy, gdy wszędzie mogą jeździć samochody czy wtedy gdy ruch kołowy jest ograniczony? Niech protestujący restauratorzy się nad tym zastanowią. Wszystko można sprawdzić, więc i to, czy więcej klientów mają ci przy ulicach z ruchem czy tam gdzie tylko piesi mogą się poruszać (a w wyznaczonych godzinach także samochody dostawcze)?  Idąc przez Starówkę na przykład ulicę Okopową omijam z daleka. Bo tam jeżdżą samochody, chodniki są zastawione (i poniszczone kołami), trudno się chodzi. Coś za coś, albo miejsce dla samochodów albo… na ogródki restauracyjne.

Sam jestem turystą i wiem co mnie denerwuje, gdy zwiedzam i chcę robić zdjęcia: obrzydliwe reklamy, banery, wiszące bezładnie druty i zaparkowane samochody. Nie ma jak zrobić ładnego, pamiątkowego zdjęcia. A nasz gotycki ratusz poza sezonem jest zastawiony samochodami. Żadne zdjęcie się nie uda. Gotyckie budynki i piękno krajobrazu zeszpecimy samochodami. A kto chce pić kawę lub jeść obiad w ogródku letnim, gdy obok stoją lub jeżdżą samochody? Smród nie tylko spalin, rozgrzanej blachy ale i „odświeżaczy”.

Samochody na Starówce ewidentnie odstraszają klientów i turystów, przyciągają jedynie coraz mniej liczną grupę fascynatów czterech kółek i podrywających na „brykę”. Ale to odchodząca przeszłość. Posłużę się przykładem z ostatnich wyborów prezydenckich – jedna z partii kampanię wyborczą prowadziła w telewizji. I przegrała. Bo więcej ludzi teraz korzysta z Internetu a nie z telewizji. Podobnie nasi protestujący – żyją światem już prawie nie istniejącym. Powoli samochód przestaje wyznacznikiem statusu i prestiżu społecznego.

Na Starówkę przychodzimy siłą przyzwyczajenia, odstraszają wysokie ceny (pochodna wysokich czynszów i pazerności kamieniczników), brzydkie i oszpecające reklamy-banery, brak ładu estetycznego w ogródkach letnich, jeżdżące samochody, parkujące pod gotyckimi budynkami i słabe życie kulturalne. Przydałyby się jakieś galerie sztuki, ale nie utrzymają się przy tak wysokich czynszach. Klimat tworzą ludzie a nie zaparkowane blachosmrody. To widać nawet na zamieszczonym zdjęciu – obok plakatu z protestem wisi kartka o poszukiwanym kucharzu (bardziej doskwiera brak ludzi niż miejsc parkingowych). Bo dobry kucharz to podstawa restauracji. Do dobrego jedzenia to nawet najbardziej zamiłowani samochodziarze podejdą kilkaset metrów od parkingu.

Starówka umiera. Gwoździem do trumny będzie nowo otwarty kompleks nad Jeziorem Krzywym i… pojawiające się alternaty poza Starówką (Casablanka, Browar Restauracyjny nad Łyną itd.). Ludzie zagłosują nogami. Trochę szkoda by tak cenne miejsce starego miasta zmieniać na parking…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s