Eko-innowacje oraz e-dyskusja czyli kobyłka u płota

ekoinnowacje2015A było to tak. 12. lutego, w ramach jednodniowej konferencji pt. „Eko-Innowacje – kreowanie rozwiązań przyjaznych środowisku” (zorganizowanej przez Samorząd Województwa Wamińsko-Mazurskiego), zaplanowana była dyskusja panelowa, którą miałem moderować. W panelu dyskusyjnym pt. „Eko-innowacje – nieopłacalne inwestycje czy realne oszczędności?” uczestniczyli: Ryszard Kozyra (wójt Gminy Barciany), Wiesław Krawczyk (przedsiębiorca i wynalazca), Adam Krynicki (prezes Zarządy Krynicki Recykling S.A.), Mariusz Rychcik (dyrektor Regionalnego Centrum Projektów Środowiskowych WFOŚiGW, dr Ewelina Olba-Zięty (Centrum Badań Energii Odnawialnej UWM w Olsztynie).

Z przyczyn niezależnych od panelistów zabrakło czasu na spokojną i wyczerpującą temat dyskusję, zadawanie pytań i odpowiedzi (konferencja się przedłużyła a obiad czekał, z czego zrezygnować – z dyskusji czy posiłku, który da nam energię do codziennego życia?). Wobec niekomfortowej sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy (łącznie z uczestnikami konferencji), zaproponowałem ad hoc „innowacyjne rozwiązanie”: kontynuacje dyskusji w formie elektronicznej. Tak jak obiecałem, umieszczam więc wpis temu poświęcony, aby umożliwić zadawanie pytań, komentarze i dyskusję. Nie ma takiej sytuacji (nawet wydającej się na beznadziejną), z której nie można jakoś sensownie wybrnąć. Podobnie jest z sytuacją energetyczną – zamiast skupiać się na jałowym narzekaniu i szukaniu winnych (z tego szukania i obwiniania niewiele wynika) lepiej skupić się na szukaniu rozwiązań. Z konieczności będą innowacyjne. Bo gdyby wszystko było dobrze, to po co się męczyć i wymyślać coś nowego, innowacyjnego?

Brak czasu w jakimś sensie jest symboliczny. W odniesieniu do energii odnawialnej jak i innowacyjności może być podobnie: zmarnujemy czas na jałowe dyskusje, zbyt opieszałe podejmowanie decyzji i znajdziemy się w sytuacji mocno cywilizacyjnie niekomfortowej. Po prostu zamiast być liderem znowu zostaniemy zapóźnionym zaściankiem i szanse uciekną nam sprzed nosa.

W czasie konferencji kilka osób mniej lub bardziej wyraźnie wskazywało, że nasz region jest niejako predysponowany do innowacji energetycznych. Odnawialne źródła energii są dla nas szansą. Niemalże cała gospodarka regionu opiera się o dobry stan środowiska: turystyka, przemysł meblarski, przemysł spożywczy i dopiero rozwijająca się nowoczesna biogospodarka. Jednocześnie stara infrastruktura energetyczna ulega dekapitalizacji. Niebawem po prostu może nam zabraknąć energii. A ta, która dysponujemy jest droższa niż w innych częściach Polski.

W tym kontekście OZE (odnawialne źródła energii) są szansą na rozwój gospodarczy bo mogą nam dać w ogóle energię i po drugie tańszą niż ta, importowana spoza regionu. Prelegenci zwracali uwagę na wiele problemów jak i na rodzące się możliwości finansowe. Ale czy potrafimy współpracować międzysektorowo: środowiska naukowe, biznes, samorządy, parlamentarzyści, instytucje państwowe? Od tej współpracy uzależniony jest nasz sukces… albo porażka. Czy warmińsko-mazurskie będzie liderem czy też „prowincją zabitą dechami” w zakresie innowacji? Co trzeba zrobić żeby się udało wykorzystać szanse? Skoro na sali zabrakło czasu na spokojna i głębszą dyskusję, to należy ją kontynuować w różnych innych miejscach. Na przykład tu (i wielu innych miejscach, gremiach, sposobnościach). Zaproponowałem kontynuację w formie e-dyskusji. I oto kobyłka stoi u płota. Zapraszam, do zamieszczania głosów w dyskusji, pytań, komentarzy (jeśli zajdzie potrzeba, to po zredagowaniu upowszechnię także w innych miejscach, by dyskusja dotarła do szerszego grona odbiorców).

Region predysponowany do innowacyjności i gospodarki czerpiącej ze środowiska przyrodniczego. Więc o to środowisko trzeba dbać jako o podstawę naszej ekonomii. Czysty region to także miejsce atrakcyjne do życia… dla osób kreatywnych. Jeśli się tu osiedlą (innowacyjny kapitał ludzki), to być może będziemy wśród liderów gospodarczych. Bo przecież nie mamy ani ropy naftowej, ani węgla, ani hut żelaza, ani fabryk samochodów. Mamy przyrodę, która jest zasobem środowiskowym dla biogospodarki. Ale czy tego czasu nie zmarnujemy? Nie przegadamy? Czy potrafimy międzysektorowo współpracować? Jakie są bariery takiej współpracy?

W jednym z głosów w czasie panelu padło sformułowanie, że trudna jest współpraca biznesu z Uniwersytetem. Po części to zapewne prawda, po części już nieaktualna sytuacja (reminiscencje z przeszłości). Uniwersytet w ostatnim czasie wyraźnie się zmienia i otwiera na współpracę. Być może znakiem czasu jest powstawanie i rozwój ogólnouczelnianych czy międzywydziałowych centrów badawczych, takich jak Centrum Badań Energii Odnawialnej czy Centrum Innowacji i Transferu Technologii czy nawet niedawno powstałe Centrum Badań nad Dziedzictwem Kulturowym i przyrodniczym. Jeśli stara, wydziałowa struktura była niewydolna wobec zupełnie nowych potrzeb i wyzwań, to być może nowe organizacyjne i strukturalne rozwiązania okażą się efektywne.

Sytuacja w opóźnieniem na konferencji jest niejako symboliczna. Na końcowy efekt złożyło się wiele niezależnych czynników i zdarzeń cząstkowych. Ktoś przedłużył swoje wystawienie, ktoś nie zdyscyplinował niektórych prelegentów, wobec dużej liczby uczestników i przerwy kawowej sami uczestnicy nie pojawili się na wyznaczony czas. W przypadku konferencji przedłużenie czasu nie było wielkim problemem (czasem nie warto stawiać wyżej zaplanowanego porządku niż trwającej dyskusji czy interesującego wykładu). Wykorzystuję tę sytuacje tylko jako porównanie, jako analogię do problemu z eko-inwestycjami. W obu przypadkach istotna jest współodpowiedzialność. Wiele czynników, wiele osób podejmujących różnorodne decyzje i stąd rozmyta odpowiedzialność, niech ktoś, gdzieś, kiedyś zadziała…. żeby było dobrze. Niech przewodniczący-prowadzący konferencję zainterweniuje wobec gaduły, niech prelegenci nie przedłużają lub skrócą swoje referaty, niech uczestnicy w czasie przerwy kawowej nie piją kawy zbyt długo itd. „Ja nie oddam nic ze swego, nie narażę się z interwencją, nie zrezygnuje ze swojego czasu” itp. W rezultacie sytuacja rozwija się przypadkowo i „wygrywa z silniejszymi łokciami albo ten w przypadkowo uprzywilejowanej sytuacji”.

W przypadku eko-innowacji i energii odnawialnej potrzebna jest dużo większa współodpowiedzialność i współpraca wielu środowisk. Potrzebne są wynalazki, potrzebne są inwestycje, potrzebne są decyzje i rozporządzenia legislacyjne. Opóźnienia i zaniechania w którymkolwiek elemencie powoduje opóźnienia w całości procesu. I symbolicznie możemy nie zdążyć zjeść obiadu (ujmując rzecz anegdotycznie).

Program konferencji

  • Uroczyste otwarcie – słowo wstępne Sylwia Jaskulska, członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego,
  • „Zarządzanie eko-innowacjami”, dr Edward Hościłowicz, rektor Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku, członek Krajowej Rady Przedsiębiorczości Ministra Gospodarki,
  • „Bariery we wdrażaniu i komercjalizacji eko-innowacji w Polsce”, Andrzej Koniecko, Prezes Warmińsko-Mazurskiej Agencji Energetycznej Sp. z o.o., Członek Rady Naukowej Centrum Badań Energii Odnawialnej UWM,
  • „Finansowanie innowacji ekologicznych (możliwości finansowe w regionie)”, Mariusz Rychcik, dyrektor Regionalnego Centrum Projektów Środowiskowych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie,
  • „Innowacyjne ekorozwiązania do wdrożenia w MŚP”, Rafał Tyszka, ZETO SOFTWARE Sp. z o.o.,
  • „Prezentacja własnych wynalazków”, Wiesław Krawczyk, Przedsiębiorstwo Budowlane Eksportowo-Importowe „Krawczyk”,
  • „Prezentacja dobrych praktyk w zakresie komercjalizacji eko-innowacji”, dr Ewelina Olba-Zięty, Centrum Badań Energii Odnawialnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie ,
  • „Prezentacja dobrych praktyk w zakresie współpracy nauki i biznesu w temacie eko-innowacji”, Adam Krynicki, Prezes Zarządu Krynicki Recykling S.A. ,
  • „Prezentacja dobrych praktyk w zakresie organizacji zielonych wydarzeń” Wojciech Ogłuszka, Przewodniczący Zarządu Mazurskiego Związku Międzygminnego – Gospodarka Odpadami,
  • Panel dyskusyjny pt. Eko-innowacje – nieopłacalne inwestycje czy realne oszczędności.

Dyskusja panelowa rozpoczęła się 5 minut po czasie, w którym miała się zakończyć, a następnym punktem programu był obiad. Sytuacja trudna i niekomfortowa. Dlatego szukając wyjścia z tej trudnej sytuacji zaproponowałem kontynuację w formie e-dyskusji. I oto jest. Wprowadzenie do dyskusji upubliczniłem wcześniej (czytaj), a głównym pytaniem jakie padło w czasie panelu było” czy potrafimy współpracować międzysektorowo, jakie są bariery i jak je przełamywać?”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s