Kultura w podróży

variart_042014_DRUK_INTERNET_Strona_01Jak sobie człowiek (a nawet artysta) poleży, do go ciągnie  w świat, do ludzi. Najnowszy numer czasopisma VariArt będzie w poniedziałek podróżował. I ja się wybieram. Kultura w czerwoniaku. A dlaczego by nie?

Rozszerzona wersja artykułu w VariArcie: O obcych w przyrodzie i kulturze

Kultura, ta szeroko rozumiana, tworzy się, rozwija i upowszechnia się w relacjach. A podróże to doskonały sposób na rozwijanie więzi i relacji z innymi ludzi. Mówią, że podróże kształcą. Tak, ale tylko wykształconych i przygotowanych, którzy wiedzą co widzą, czyli rozumieją kontekst kulturowy, historyczny i przyrodniczy. Widzimy (dostrzegamy) przez pryzmat tego, co już wiemy. Ja na przykład, z racji zawodowych zainteresowań, dostrzegam wszędzie owady. A na malowanych widoczkach dostrzegam ich brak. Staram się więc otworzyć innym twórcom oczy na owady (i inne elementy przyrody) wokół nas. Są wszędzie. I artyści i owady.

Z dzieciństwa pamiętam podróże pociągiem. Takim z parowozem (dzieciństwo odnajduję już tylko w muzeum albo w skansenie). Lubiłem w wakacje przejeżdżać na Warmię i Mazury, bo w lokalnym pociągu, gdy wsiadałem w Korszach, to ludzie rozmawiali. Ze sobą rozmawiali – piękne było to lokalne-prowincjonalne otwarcie na innych i na siebie. Podróż – to było spotkanie z innym człowiekiem. I rozmowy w przedziale, poznawanie się. I ten uroczy zaśpiew mowy kresowej…

Teraz odgradzamy się gazetami, tabletami, słuchawkami na uszach. Jedziemy wśród ludzi ale samotnie, odizolowani. Cóż mogą nauczyć takie podróże? W domu ta sama gazeta, ten sam smartfon. Coś przegapione w takiej podróży – okazja poznania czegoś nowego. Nie ważne jak daleko podróżujesz (Egipt, Seszele, Chiny, Butryny, Lidzbark Warmiński, Jeziorany) – ważne jak głęboko podróżujesz i co potrafisz dostrzec wokół siebie. Więc w poniedziałek razem z VariArtem i jego Twórcami spróbuję podróżować po Olsztynie. Ale nie w samotności, tylko wśród ludzi. Będzie to kultura w podróży albo nawet kultura podróży.

„Kultura jest bowiem zawsze budowana na zastanych narracjach. Nie można uczestniczyć w procesach komunikacji społecznej w oderwaniu od istniejących wcześniej mitów, memów, utworów, trzeba je wykorzystywać przy konstruowaniu własnych komunikatów. Kultura nie jest narzędziem, które – tak jak oprogramowanie – wykorzystujemy do osiągania pragmatycznych celów. Kultura jest naszą tożsamością.” (źródło cytatu http://prawokultury.pl/scenariusze/),

Podróż kojarzy mi się nie z filmem puszczanym w autobusie lecz z wyglądaniem przez okno. Oraz z rozmowami z pasażerami. Dlatego w pociągiem podróżuje mi się lepiej niż autbusem. Przestrzeń publiczna jest tam, gdzie my ją stworzymy (odzyskamy). I chodzi o poszerzanie tej sfery publicznej, wspólnej, niezawłaszczonej, w której kultura może się rozwijać. Nawet ta najprostsza – w formie przemijające rozmowy.

Hmmm, ciekawe jak Olsztyn wygląda zza szyb „czerwoniaka”?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s