O lamarkizmie, wiedzy i o konektywizmie

galerai_i_smartfony

Ewolucja kulturowa i to, co dzieje się w umyśle, od dawna były pożywką dla neolamarkizmu (dziedziczenie cech nabytych). Teraz jednak biolodzy znaleźli molekularne podłoże i wyjaśnienie dziedziczenia cech nabytych (m.in. metylacja DNA, koncepcja hologenomu itd.). Przesłanki istniały od dawna. Skoro uczy się nasz system odpornościowy, to dlaczego miałoby to być wyjątkiem? Biologia jest jednak fascynująca. Zmienia wiele nawet w filozofii. Choć na to trzeba czasu, by informacje dotarły z laboratoriów do bibliotek. Ale one systematycznie docierają.

Także neurobiolodzy znaleźli potwierdzanie dla tezy jednego z nautorytetów w dziedzinie mediów, kanadyjskiego badacza Marshalla McLuhana, głoszącej, iż „człowiek tworzy narzędzia, a potem one kształtują nas”. Okazało się, że długotrwały kontakt z internetem doprowadza do zmian w neuronalnej budowie, a w dalszej konsekwencji w funkcjonowaniu mózgu cyfrowych tubylców. Oznacza to ich inny sposób myślenia, wymagający odmiennych metod edukacyjnego oddziaływania. Dobrą ilustracją jest zdjęcie, jakie ostatnio zrobiło karierę na Facebooku. Wprawia w osłupienie starsze pokolenie. Autor zamieszczonego zdjęcia, Stephen Zunes, takim zaopatrzył je komentarzem „A photo taken by a friend of a friend in one of the world’s great art galleries, the Rijksmuseum in Amsterdam, in front of Rembrandt’s famous masterpiece „The Night Watch.”

Wiedza jest indywidualną interpretacją wybranych wycinków rzeczywistości zapisaną w umyśle człowieka. Podkreślał to m.in. jeden z największych współczesnych specjalistów w dziedzinie przemian cywilizacyjnych, amerykański ekonomista P. F. Drucker. Napisał, że mądrość i wiedza nie zamieszkują w książkach, programach komputerowych czy w Internecie. Tam są jedynie informacje. Mądrość i wiedza są zawsze ucieleśnione w człowieku, są zdobywane przez uczącą się osobę i przez nią wykorzystywane. Zatem wiedza to nie zbiór informacji, ale całościowy system tych informacji i relacje między nimi. To system umożliwia korzystanie z tych informacji… lub leżą niewykorzystane. Informacje i relacje między nimi, co zwyczajowo określamy umiejętnością myślenia i rozumienia faktów. Tak jak w organizmie: nie suma elementów ale ich organizacja i relacje między nimi przesądza o całościowym systemie.

Podobnie polski psycholog Czesława Nosala stwierdził, że „Wiedza jest tworzona przez umysły i nie istnieje poza umysłami. Książki i komputery nie zawierają wiedzy. […] . Coraz częściej traktujemy sieć jako zastępnik, a nie tylko uzupełnienie naszej pamięci. wiedza jest konstruktem indywidualnym i żadna maszyna nie wykona za nas czynności jej wytworzenia”. Zdobywanie wiedzy wiąże się z wysiłkiem i żaden internet tego nie zastąpi. Bo i ze smartfonów, żeby wiedza w głowie powstała, wymaga od mózgu energetycznego wysiłku.

Wymienione stwierdzenia wzmacniają dwa nurty edukacyjne, nazywane konstruktywizmem i konektywizmem. Nasz mózg lubi się uczyć, co najwyraźniej widać u dzieci. Zostańmy dziećmi aż do starości. A elektronika i internet? No cóż, zmieni nasze mózgi tak jak zmieniła mapa i pismo (zwłaszcza drukowane). Teraz odnosimy się z nabożnym szacunkiem do książek i słowa pisanego, a przecież nieodwracalnie zniszczyły one kulturę słowa mówionego. I to całkiem niedawno, przed ostatnie 2-4 stulecia. Zniszczyły kulturę, która towarzyszyła człowiekowi przez setki tysięcy lat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s