Kamień filozoficzny, złoto, jesienne liście i krasnoludki

liscieWielokrotnie już pisałem  o pożytkach z liści leżących na trawniku. Uporczywe wygrabianie martwej materii organicznej zubaża ekosystemy miejskie. Ale okazuje się, że jest przyczyną braku bogactwa. Ale co ma grabienie liści do braku pieniędzy? W czym przynosi straty? Nie, nie będzie o zbędnych kosztach robocizny i utracie usług ekosystemowych ani o głodowaniu dżdżownic na trawniku. Będzie o … utracie złota. Które za sprawą liści na trawnikach mogłoby do nas trafić.

W średniowieczu mędrcy poszukiwali (próbowali odkryć lub wynaleźć) kamienia filozoficznego, który przemienia zwykły metal w złoto. W owych poszukiwaniach utopiono nie jedną fortunę, ale chęć szybkiego wzbogacenia się była wielka. Ewentualnie był to pęd do wiedzy i odkrycia tajemnic wszechświata, jak kto woli. Najpierw zajmowali się tym al-chemicy. Po zeuropeizowaniu zostali chemicy. I dalej poszukiwali, kamienia nie wynajdując, ale przy okazji powstał al-kohol. Dla zdrowotności i pocieszenia. Potem arabskie „al”- też zniknęło.

Fizycy kwantowi poznali w końcu tajemnicę atomów i materii, więc przemiana w złoto staje się już możliwa. Przynajmniej teoretycznie. I do takiej teoretycznej możliwości nawiązuje żart, jaki ostatnio zaczął krążyć w sieci. Jak z taniej rtęci zrobić drogie złoto i się wzbogacić?

Przepis jest prosty. 1. Kup kilogram rtęci metalicznej (około 1500 zł za 1 kg). 2. Usuń jeden proton z każdego atomu. 3. Masz kilogram czystego złota (około 136 000 zł za 1 kg). Wydaje się czysty zysk. Tyle, że protony mają jednak masę, więc jeśli z każdego atomu usunąć jeden proton, to z kilograma rtęci nie wyjdzie nam kilogram złota (dociekliwi mogą sobie policzyć o ile będzie mniej). Niemniej zysk nadal będzie duży. Ale co zrobić z usuniętymi protonami? I na to jest rada: 4. Nie wyrzucaj protonów! Kup Iryd i dołóż po protonie. Masz platynę. Co prawda iryd nie jest tani, ale i platyna ma swoją cenę. W przyrodzie i dobrej ekonomii nic się nie marnuje. Bo to jest gospodarka bezodpadowa.

Przepis jest prosty, gorzej z wykonaniem. Jeden z internatów napisał „w domu mam młotek i dłuto – usuwałem tym stare tynki – może się nada do usuwania tego protonu z atomu – jak się mocno nie trzymają to powinno się udać, możemy też pojechać na dwa młotki żeby to złoto szybciej robić.” Sądzę jednak, że w usuwaniu protonów znacznie lepsze są krasnoludki – swoimi małymi paluszkami capną i wyrzucą (proton z jądra atomu). Teraz pozostaje tylko problem, jak znaleźć krasnoludki… Jakoś ostatnio nie było ich widać. Ale i na to internauci (z poczuciem humoru i wiedzą przyrodniczo-etnograficzną) mają radę. „Kiedyś pamiętam siedziały jesienią pod liśćmi, ale jak zaczęli grabić wszystko, to szlag trafił i krasnoludki…”

Bo gdyby zostawić więcej liści na trawniku, nie tylko dla jeży, dżdżownic i owadów, to jeszcze mielibyśmy krasnoludki. A jakby były krasnoludki, to odrobinę mleka (aby miały gdzie sikać), okruszków i już można uruchomić alchemiczną zamianę rtęci w złoto. No tak, przez to grabienie liści będziemy biedni!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s