Życie seksualne sysydlaczków

podoph00Ile jest sysydlaczków w Polsce? Oczywiście nie chodzi mi o policzenie wszystkich osobników lecz o rzecz znacznie łatwiejszą do oszacowania: ile gatunków sysydlaczków żyje w Polsce. Ale i na to pytanie trudno znaleźć mi odpowiedź. Bo chyba jeszcze nikt nie policzył a specjalistów sysysaczkologów najwyraźniej brak.

W opracowaniu „Różnorodność biologiczną Polski” (Andrzejewski R. i Weigle A., red.) jest informacja, że wszystkich orzęsków (Typ Ciliophora) do tej pory naliczono 577 a spodziewać się można ponad tysiąc. Znamy więc mniej więcej połowę ( o reszcie mamy przypuszczenie, że żyją u nas, ale nikt jeszcze nie potwierdził, nie zobaczył – takie są luki w wiedzy o krajowej bioróżnorodności). W gromadzie Phyllopharyngea (do której zaliczają się sysydlaczki) w Polsce udokumentowano 56 gatunków (a nie wiadomo ile ich rzeczywiście jest). O samych sysydlaczkach dokładnej informacji nie ma. Możemy więc przypuszczać, że samych sysydlaczków (Suctoria) może być coś 40-50 gatunków. A może dwa razy więcej?

Sysydlaczki (Suctoria) są najbardziej zmienioną grupa spośród wszystkich orzęsków. Formy dojrzałe prowadzą osiadły tryb życia i zupełnie pozbawione są rzęsek (orzęsione są jedynie formy młodociane). Sysydlaczki nie mają także cytostomu jak przystałoby na orzęski. Pokarm pobierają przez rurki ssące, rozmieszczone po powierzchni ciała lub skupione w pęczkach.

Ale sysydlaczki – tak jak inne orzęski – mają dymorfizm jądrowy (coś jakby dymorfizm płciowy). Rozmnażają się przez pączkowanie, w wyniku którego powstają orzęsione larwy (ale one również nie mają cytostomu tak typowego dla orzęsków).

Sysydlaczki są drapieżne (dlatego niektórzy uważali je za zwierzęta – takie określenia można znaleźć w wielu starszych książkach). A ponieważ prowadzą osiadły tryb życia to czekają na swoje ofiary niczym jamochłony (takie jak stułbia). Co zjadają – na co polują sysydlaczki? Ich ofiarami są inne orzeski. Rurki służą zarówno do wysysania cytoplazmy ofiary jak i do wstrzykiwania do komórki ofiary ciała paraliżujące i ułatwiające trawienie. Niczym jakiś pająk lub pluskwiak z makroświata. Są wśród sysydlaczkó także formy pasożytnicze (o tym napisze kolejnym razem).

Życie seksualne sysydlaczków jest złożone i momentami dramatyczne. Rozmnażanie przez podział u sysydlaczków rzadko obserwowano. Występują natomiast aż trzy typy pączkowania, w wyniku których powstają tomity (postacie larwalne, postacie młodociane, ale najbardziej adekwatna nazwa jest po prostu tomit). Taki tomit (młodociany sysydlaczek) pływa kilka godzin a następnie osiada na podłożu, do którego przyczepia się albo bezpośrednio swoim ciałem albo wytwarza specjalny stylik (coś jakby buty na wysokich obcasach – by wyżej sięgnąć). Rzęski i kinetosomy (przydatne do planktonicznego trybu życia i aktywnego pływania) zanikają a pojawiają się ssawki – rurki ssące. Procesy stricte płciowe, tak jak u innych orzęsków, przebiegają na drodze koniugacji. A ponieważ są osiadłe (sysydlaczki a nie procesy), to w koniugacji biorą udział osobniki sąsiadujące. Czasem jednak podczas koniugacji jeden osobnik zostaje całkowicie wessany przez drugiego. Takie zjawisko zaobserwowano u sysydlaczka o naukowej nazwie rodzajowej Lernaeophrya. Zatem modliszki czy pająki wcale nie były pierwsze w konsumowaniu partnera po kopulacji (procesie płciowym z wymianą i rekombinacją materiału genetycznego).

acinet00Na fotografii obok uwieczniony jest sysydlaczek z rodzaju Acineta (źródło http://www.micrographia.com/specbiol/protis/cili/suct0100.htm). Prawda że piękny? Ale jednocześnie groźny… dla innych orzęsków z mikroświata w kropli wody. Gatunki z rodzaju Acineta budują sobie osłonkę, do której ich ciało szczelne przylega. Nasuwa się skojarzenia albo ze ślimakami albo z moimi ulubonymi chruścikami domkowymi. Rurki ssące skupione są w dwóch pękach. Acineta rozmnaża się przez pączkowanie wewnętrzne (w czasie pączkowania powierzchnia ciała zapada się tworzą komorę, połączoną tylko małym otworem ze światem zewnętrznym. Na dnie komory powstaje pączek, który następnie odrywa się i wypływa na zewnątrz). Gdzie spotkać można akinetę (Acineta)? Na powierzchni wody, to znaczy w neustonie (hyponeustonie), przyczepioną do błonki powierzchniowej, niczym nietoperz, głową w dół (o ile sysydlaczki głowę mają, powiedzmy górną stronę… ale i ta potrafi być na dole, tak to już jest w tym mikro świecie). I taka Acineta „wisi” sobie w towarzystwie innych protistów (eukariotycznych jedkokomórkowców – wiciowców, promiecnowców, korzenonówzek itd.), wrotków (Rotatoria).

Na fotografii wyżej widoczny jest sysydlaczek z rodzaju Podophyra (źródło http://www.micrographia.com/specbiol/protis/cili/suct0100.htm). Aciteta i Podophyra to dwa najpospolitsze rodzaje sysydlaczków. Jednym słowem sysydlaczki są wśród nas, w pobliżu. I w mikroświecie rozgrywają się przeróżne historie makabryczne (z pożeraniem) lub erotyczne (z rozmnażaniem). Świat podobny ale jednak całkiem innym.

Źródła:

  • Anna Czapik, Podstawy protozoologii, PWN 1976, Warszawa
  • Zdzisław Raabe, Zarys protozoologii, PWN, 1972, Warszawa
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s