Dlaczego ludzie przyszli na śniadanie na trawie ?

Śniadanie na trawie w olsztyńskim Parku Centralnym (19 lipca 2014 r.) spotkało się z bardzo dużym oddźwiękiem. Przyszło ponad półtora tysiąca osób (zobacz zdjęcia). I to całymi rodzinami.
Osobiście byłem zaskoczony z kilku powodów. Miło zaskoczony.

Mój udział w tym parkowym happeningu był społeczny, niekomercyjny i urlopowy. Pozytywnie odpowiedziałam na zaproszenie pani Ewy Bartnikowskiej z Gazety Olsztyńskiej, aby dołączyć do uroczystego, oficjalnego otwarcia Parku Centralnego. Dołożyłem swoje "obywatelskie" trzy grosze, aby promować aktywny wypoczynek w przestrzeni publicznej. Aby tę przestrzeń niejako odzyskiwać.

Ośmielam się pisać, że przyszły tłumy wcale nie dlatego, że przyciągnęła nowa inwestycja (ale na pewno przyciągała i fontanna i ciekawość nowego parku). Nie przeszkadzały takie czy inne niedociągnięcia, bo przyciągała chęć spotkania się z ludźmi. To nie było pierwsze olsztyńskie śniadanie na trawniku, ale bez wątpienia największe do tej pory i z największym rezonansem społecznym. To zasługa nagłośnienia przez media, a w szczególności Gazetę Olsztyńską. Duży udział pokazuje potrzeby społeczności miejskich. Do dobrego życia potrzebujemy niekomercyjnych przestrzeni zielonych, parków, skwerów, trawników.

Zabrałem ze sobą do rozdania kilka książek, trochę malowanych butelek i buteleczek. I butelkę wody z kranu. Moim wielkim zdziwieniem było to, że w koszyku do domu przyniosłem więcej, niż zabrałem do parku. Jakim cudem? Po prostu ludzie z wielką radością dzielili się tym, co sami zrobili, przygotowali. Przyszli by się cieszyć spotkaniem z innymi. I tę radość ze spotkania w przestrzeni publicznej było widać na twarzach.

Znajomy wydrukował dla siebie i dla syna okolicznościową koszulkę i rozdawał jednogroszówki. Na szczęście. Było to w pełni spontaniczne (a podobnych inicjatyw oddolnych było więcej). Ja spotkałem wielu znajomych i dawno nie widzianych przyjaciół. Dostałem poduszkę własnoręcznie uszytą. Dostałem dwie książki autorskie z autografem, własnoręcznie zrobioną naleweczkę, trzy słoiki powideł, przecudnie opakowanych. Częstowany byłem kawą, kanapkami, ciastem domowym, warmińskimi fafernuchami i napojem pietruszkowo-imbirowym. A przede wszystkim było dużo uśmiechów i ciekawych rozmów.

Część osób była zdziwiona, że można było przyjść z własnym kocem i rozłożyć się na trawie. Mimo, że pisano o tym w gazetach i portalach społecznościowych. Najwyraźniej nie uwierzyli… że po prostu można siąść na trawie i piknikować w środku miasta.  

Duża frekwencja świadczy, że wiele osób chciało czegoś takiego. Potrzebny tłum, aby się samemu odważyć, aby zacząć i się nie wstydzić. Teraz z pewnością będzie łatwiej. Zaskakiwała duża liczba rodzin z małymi dziećmi. Znajomy powiedział nawet "jak to jest z tym niżem demograficznym, kiedy wokoło takie tłumy małych dzieci ?" Może po prostu z małym dzieckiem trudno iść do restauracji (nawet jak są kąciki do zabaw).

Ale najważniejsze było chyba to, że można było spotkać ludzi. Tyle wzajemnej życzliwości dawno nie widziałem. Najwyraźniej ludzie są z natury dobrzy i towarzyscy – potrzeba tylko odpowiedniej przestrzeni publicznej, byśmy mogli się ze sobą spotykać. I cieszyć się razem.

Na Facebooku informowałem, że będę na kocyku pod brzozą. Ale to był dzień słoneczny. Po przyjściu do parku, od razu skryłem się w cieniu wielkiego buka. Przepraszam tych, którzy mnie w tym tłumie nie odnaleźli. Myślę, że będą jeszcze kolejne sympatyczne okazje, by poleżeć na trawie  w środku miasta, beztrosko pomajtać nogami, zjeść kanapki, przyniesione z domu, zagrać w jakąkolwiek grę i.. rozmawiać. Jak w cittaslow.

Frekwencja na śniadaniu na trawie w Parku Centralnym dobrze ilustruje potrzeby współczesnego człowieka. Miliony lat ewolucji … uczyniły z nas istotę społeczną. Chcemy kontaktów nawet w wielkim mieście.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s