Ożywianie papierowych gazet – dlaczego idzie tak wolno i z dużymi oporami?

Intermet i hybrydowe media dają duże możliwości. W gazetach papierowych pojawiają się nie tylko zdjęcia, ale w ślad za hipertekstowym stylem internetowych mediów mogą pojawiać się filmy. Papier ożywa, ale za sprawą czytników czytelników. Gazeta ożywa, gdy czytelnik ma tablet lub smartfona. I coraz więcej ludzi je ma.

I gazety eksperymentują. Kolejne tytuły zapowiadają rewolucję, pokazują nowinki… i na tym się kończy. Najpierw Gazeta Olsztyńska pokazała filmiki poprzez program Aurasma. Na moim tablecie się nie sprawdził. Dobrze działa chyba tylko na smarfonach. Ale po kilku próbach filmiki zniknęły z Gazety. Długo zastanawiałem się dlaczego.

Niedawno Tygodnik Powszechny, zmieniając format papierowy, także zapowiedział "ożywianie", z wykorzystaniem programu Actable. Nawet pojawiły się filmiki. Ale potem zamarło. Dlaczego?

Kilka dni temu zrozumiałem dlaczego tak się dzieje, że mimo iż są możliwości techniczne, mimo że przetestowane, to brakuje adekwatnego wsadu. Przyszła do mnie na wywiad młoda dziennikarka. Chwilę porozmawiała, nagrała na dyktafon, zrobiła zdjęcie i nagrała krótki filmik. Jedna osoba – wszystko w jednym (zobacz efekt). Jedna osoba potrafi napisać, zrobić zdjęcie i filmik (a potem edytować tekst, edytować zdjęcie i krótki filmik). Dziennikarz hybrydowy, bez podziału na prasę, radio i telewizję.

Jeszcze do niedawna, dziennikarz prasowy, jeśli chciał zdjęcie do swojego tekstu… to przychodził z fotografem, albo fotograf przychodził w innym terminie. Zrobić ilustrację. Tak przez lata media funkcjonowały. Dziennikarz był do tworzenia tekstu słownego. Od ilustracji był fotograf. A nagrać film? To kolejna osoba. Lub nawet kolejne medium. Teraz to się wszystko miesza i powstaje zupełnie nowa jakość. Czasem przychodzący do mnie dziennikarz radiowy od razu robi także zdjęcie. Zdjęcie  do radia? Tak, na stronę. Bo współczesne radio można słuchać dodatkowo w dowolnym czasie przez internet, czytać informacje na stronie www i oglądać zdjęcia.

Ożywianie gazety wymaga dodatkowego wsadu, nie tylko tekstu ale i obrazu ruchomego. Technicznie to nie jest takie trudne. Większy przełom musi dokonać się w nawykach i umiejętnościach. I nowe pokolenie się już tego uczy. Nic już nie będzie takie jak dawniej. Współczesny dziennikarz musi umieć znacznie więcej, także pod względem technicznym.

Technologia nie wystarczy. Potrzebny kapitał ludzki. O tym, jak bardzo zmienia się przekaz za sprawą technologii i jak technologia zmienia sam proces komunikacji, przekonuję się w trakcie lektury. Bo właśnie czytam dwie książki:

  • Marshall McLuhan "Zrozumieć media. Przedłużenia człowieka"
  • Karol Jakubowicz "Nowa ekologia mediów. Konwergencja a metamorfoza"

Ta ostatnia pozycja jest intrygująca także ze względu na przenikanie biologicznego sposobu patrzenia na świat do nauk społecznych. Pojawiają się już ekosystemy inwestycyjne jak i ekologia mediów. To nie tylko inspiracja słowem ale interdyscyplinarne wykorzystanie modeli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s