Zatoczek rogowy czyli pospolitość, piękno i kreatywność

Pomysłowość lokalna, bazująca na lokalnej bioróżnorodności bywa zaskakująca. I niepowtarzalna. Muszle mięczaków, wykorzystywane jako ozdoby, nie są nowością. Wiele takich pamiątek przywozimy z dalekich krajów. Cudze chwalimy, swojego nie znamy. Chyba, że pojawią się osoby kreatywne.

W czasie pikniku naukowego UWM i malowania bioróżnorodności na szkle, do mojego stolika przysiadła się młoda kobieta. Moją uwagę, zwrócił jej niezwykły wisiorek. Na cieniutkiej żyłce zawieszona była muszla pospolitego ślimaka wodnego, zatoczka rogowego. Gatunek niby banalny, ale w bardzo oryginalnej formie wykorzystany jako biżuteria. Genialne w swojej prostocie i wykorzystanie lokalnej bioróżnorodności. Może to znakomity pomysł na pamiątkę z wakacji z Warmii i Mazur?

Zatoczek rogowy (Planorbarius corneus) to największy krajowy ślimak wodny (należy do rodziny Planorbidae) i jeden z największych ślimaków Polski. Wysokość muszli dochodzi do 16 mm, średnica do 4 cm. Barwa muszli: od oliwkowej do brązowej lub jeśli pokryta mułem lub porośnięta glonami – ciemnoszara i czarna. Muszla jest prawoskrętna.

Jest to gatunek u nas bardzo pospolity (żyje w Europie i na Syberii). Licznie występuje w eutroficznych i zarośniętych niewielkich zbiornikach wodnych, starorzeczach, jeziorach (w strefie litoralowej), wolnopłynących rzekach nizinnych, rowach melioracyjnych. W krainie tysiąca jezior i krajobrazie pojeziernym jest to typowy i charakterystyczny gatunek. Tak samo jak kormoran. Ale kormoran, przez częste popkulturowe wykorzystywanie, stał się conieco kiczowaty jako pamiątka z wakacji. Warto być może więc schylić się i spojrzeć pod nogi, by z pozornej banalności wydobyć lokalne piękno i regionalną unikalność.

Zatoczek rogowy czasem spotykany jest w zbiornikach okresowych. Potrafi przeżyć nawet kilkumiesięczne okresy wyschnięcia zbiornika. Tak jak wiele innych mięczaków jest pokarmem wielu ptaków a także chrząszczy wodnych z rodziny kałużnicowatych (np. kałużnicy, dużego, czarnego chrząszcza a w stadium larwalnym namiętnie zjadającego ślimaki wodne).

Dawniej zatoczek rogowy nazywany był także: płaskozwit rogowiec. Natomiast ślimaki z rodzaju zatoczek (Planorbarius syn. Planorbis) w dawnych książkach figurowały pod nazwami: kołotoczek, płaskozwit, stoczek, zatoczek. Dawniej, z muszli krajowych małży wyrabiano guziki. W epoce plastiku i fabrycznej taśmy, dawne rękodzieło zanikło. Tylko w skansenach i muzeach spotkać można guziki z masy perłowej (z muszli szczeżui czy skójki). Ale jakoś nie słyszałem o gospodarczym wykorzystywaniu zatoczka rogowego. Być może wraz z rzęsa wodną trafiał do koryt z karmą dla kaczek na wsi.

W hodowlach akwaryjnych spotyka się osobniki zatoczka rogowego albinotyczne, o czerwonej barwie – kolor wynika z prześwitywania przez muszlę czerwonej hemolimfy. Krew zawiera hemoglobinę, co jest rzadkością wśród bezkręgowców. Muszla takich ślimaków jest delikatniejsza niż tych ze zbiorników naturalnych.

Jadąc nad morze zbieramy bursztyn i muszelki mięczaków morskich. A czy potrafimy dostrzec piękno pospolitego zatoczka rogowego? I czy potrafimy z tego „niczego” zrobić ozdoby i pamiątkę regionalną z wakacji? Do tego potrzeba kapitału ludzkiego i artystycznej wyobraźni. Mądrej głowie dość dwie słowie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s