Dlaczego pisać bloga lub dziennik w kajecie?

Dlaczego warto pisać? Bo jest to rozmowa za sobą (prywatny dziennik pisany w zeszycie) lub rozmowa z innymi (publiczny blog). Warto zapisywać ulotne pomysły. I tak nie zdążę spisać wszystkich pomysłów. Część zostaje tylko na blogu, część jest rozbudowana i wykorzystana.

Ileż razy w czasie spaceru (dlatego lubię chodzić pieszo) przyszedł do głowy jakiś fajny pomysł i potem zagubił się w natłoku myśli i nadmiaru zadań. Życie w pośpiechu nie sprzyja dojrzewaniu pomysłów. Zapisane na blogu nie przepadnie. Może ktoś inny jeszcze skorzysta?

Oczywiście, nie wszystkie pomysły czy myśli warto wpisywać na blog. Bo to przecież miejsce publiczne. W piżamie nie wychodzimy "na miasto".  Ale dużą część myśli warto zapisywać. Wtedy blog staje się notatnikiem. To nic, że zbytnio nie uporządkowanym. Można retrospektywnie sięgnąć i poczytać, zmodyfikować czy w końcu wykorzystać stary pomysł.

Dlatego zapisuję myśli na blogu. Przydałby się jeszcze dyktafon. Doskonale myśli się w czasie spacerów. Potem już nie chce się spisywać tego, co przemyślane w drodze. Leży w głębi umysłu. A ja później już nie pamiętam czy spisałem czy tylko mi się wydawało, że zapisałem i uładziłem myśli.

Dzięki prowadzeniu dziennika (np. papierowego sztambucha), mamy szansę stworzyć sobie miejsce na pomysły. Zeszyt jest bardziej intymny, na więcej można sobie pozwolić. Ale trzeba być w tym samym miejscu co ów zeszyt. Z blogiem jest inaczej. Dostęp jest wszędzie, gdzie jest internet. Można zapisywać "w chmurze".

Pomysły mają to do siebie, że nagle się pojawiają i równie nagle wylatują z głowy (zwłaszcza w zaganianym świecie nadmiaru bodźców i zaśmiecenia nadmiarem informacji). Zapisane nie zginą. Chyba, że nie będziemy mieli czasu na ich realizację. Ja tam mam. Moja kreatywność przerasta wykonalność. A sił coraz mniej…

Pisanie jest zamykaniem czasu w zeszycie… lub na wirtualnym dysku. Papier jest trwalszy – da się odczytać po 50, 100 a nawet 150 latach. Z komputerami to nigdy nie wiadomo. Ciągle zmieniają się programy. Ale zapisane "w chmurze" jest bezpieczniejsze – ktoś ciągle dba, żeby było odczytywalne na coraz to nowszym sprzęcie i coraz nowszym oprogramowaniu.

Pisanie bloga czy pamiętnika pozwala po 10, 20, 30 latach spojrzeć na siebie. Powspominać, głębiej zrozumieć. Niedługo mój blog będzie miał 10 lat. Można będzie więc zacząć czytać dawne wpisy :).

Część  naszych przemyśleń warto uwolnić i "oddać" innym. Przecież z myśli i dorobku innych także korzystamy. Dzielmy się więc wiedzą.
I pamięcią o miejscach czy ludziach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s