Kij w mrowisko czyli po co nauki przyrodnicze w kulturze?

Nauka jest elementem kultury. Nauki przyrodnicze zostały zepchnięte na margines kultury popularnej a nawet kultury oficjalnej i tak zwanej wysokiej. Nauki ścisłe zostały niejako wypchnięte z życia publicznego i zamknięte w swoim specjalistycznym getcie. Nie rzadko humanista z samozadowoleniem podkreśla, że nie zna się na fizyce, matematyce czy biotechnologii. Nieznajomość podstawowych praw naukowych podkreślana bywa z dumą – przecież jestem humanistą, nie jest mi to potrzebne. Czyżby?

Czy można zrozumieć świat wokół nas i samą kulturę bez nawet elementarnej wiedzy przyrodniczej? Znacznie rzadziej można usłyszeć głos scjentysty, że nie chodzi do teatru, filharmonii czy nie czyta literatury pięknej. Nawet jak nie czyta i nie ogląda, to raczej uznaje to za rzecz wstydliwą i się z tym nie obnosi.

(całość w najnowszym numerze czasopisma VariArt, artykuł pt. Kij w mrowisko – po co naukowiec kulturze?, okładka na górze).

Skrajna specjalizacja i dyscyplinowe szufladkowanie doprowadziły do wzajemnego wyizolowania nauk przyrodniczych i humanistycznych. Spotykam wielu biotechnologów… o zacięciu humanistycznym. Długo się wahali co studiować i co wybrać. Studiować dwa kierunki? Od razu lepiej dwa w jednym.

Nowootwierany kierunek dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jest próbą ponownego, interdyscyplinarnego łączenia nauk przyrodniczych i humanistycznych. Wreszcie nie trzeba będzie wybierać. Trzymajcie kciuki, aby nasz eksperyment się powiódł.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s