O liczeniu bocianów, warmińskiej i mazurskiej wsi oraz dziedzictwie kulturowym i przyrodniczym

Bociany kojarzą się z naszym regionem, nawet pojawiły się jako propozycja maskotki regionalnej. Oczywiście mam na myśli bociana białego. Tych ptaków w naszym regionie jest rzeczywiście stosunkowo dużo. Ale nie zawsze tak było i nie zawsze tak musi być.

Bocian biały jest związany z krajobrazem otwartym i rolnictwem ekstensywnym. Nie zawsze nasz krajobraz tak wyglądał. Czasami piszemy o odwiecznej puszczy. Ale i lasy nie zawsze u nas były. Po ustąpieniu lodowca w ostatnim zlodowaceniu (jakieś 11 tys. lat temu) mieliśmy typowy krajobraz tundrowy, z reniferami a być może nawet jeszcze z mamutami. Bo jak pokazały najnowsze badania mamuty żyły jeszcze jakieś 2 tysiące lat przed naszą erą (ale już nie w naszym regionie). Dopiero wraz z ocieplaniem się klimatu pojawił się las. Nasze najstarsze puszcze miałyby więc zaledwie kilka tysięcy lat. Z perspektywy życia człowieka to i tak dużo. W krajobrazie tundry żyli nasi przodkowie – łowcy reniferów. Pojedyncze ślady i po nich w ziemi pozostały.
Przyjmijmy pierwotną puszczę za punkt odniesienia (kilka tysięcy lat do tyłu) W dzikiej puszczy żyły bociany, to fakt. Ale były to inny gatunek – bocian czarny. Wraz z rozwojem osadnictwa, wylesianiem i powstawianiem pół, gatunki puszczańskie stopniowo ustępowały (bo ich siedlisko się kurczyło). Ale napływały gatunki typowe dla krajobrazu otwartego i przekształconego antropogenicznie. Wraz z innymi gatunkami swoją liczebność zwiększyły bociany białe, niejako kosztem bociana czarnego.

Z dzieciństwa pamiętam wieś moich dziadków, Silginy, z charakterystycznym gniazdem bociana na oborze. We wsi było ich więcej, na szkole, na pałacu, na innych domach i budynkach gospodarczych. Bocian był widokiem codziennym. Wystarczyło siąść na schodach przed domem i obserwować. A w sąsiedztwie była istna wioska bocianów – Lwowiec. Tam było po kilka gniazd w jednym gospodarstwie.
Wraz ze zmianami w rolnictwie i sposobem użytkowania ziemi siedliska dogodne do zerowani bocianów, liczba tych ptaków zaczęła w różnych miejscach spadać. Na ich liczebność mają także warunki w miejscu zimowania, w Afryce i straty w czasie przelotów.

Bocian biały (Ciconia ciconia) to jeden z najbardziej charakterystycznych ptaków naszego regionu. Charakterystycznie nie dlatego, że jest endemitem.  Jego obecność głęboko zakorzeniła się w naszej kulturze. A więc jest to ptak dobrze wspisujący się w dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe regionu. Wraz z osuszaniem łąk i zabagnień oraz zanikaniem ekstensywnego rolnictwa na rzecz intensywnych i wielkohekarowych upraw, ten typowy mieszkaniec wsi i krajobrazu rolniczego jest zagrożony.

Bocian preferuje tereny wilgotne i zabagnione oraz łąki w dolinach rzek nizinnych, jak również tereny sąsiadujące z jeziorami, stawami oraz łęgami.
Bocian biały to stosunkowo duży ptak, ubarwiony z przewagą koloru białego i czarnymi pasami z tyłu ciała. Dziób i nogi ma czerwone (za wyjątkiem osobników młodocianych – mających czarne a w zasadzie czerwono-brązowe nogi i dziób). W locie bociany mają wyciągniętą głowę, co je odróżnia od podobnych wielkościowo czapli. Cecha ta ułatwia odróżnienie bocianów, szybujących wysoko nad naszymi głowami. Pisklęta bocianów pokryte są gęstym, białawym puchem. Dorosłe bociany wydają charakterystyczny klekot, odchylając głowę do tyłu.
Okres lęgowy bocianów przypada na kwiecień-czerwiec. Gniazda buduje z patyków i gałęzi, zazwyczaj na szczytach dachów, drzewach, kominach, słupach energetycznych lub na specjalnie przygotowanych platformach.

W dużych bocianich gniazdach często znajdują schronienie wróble, budując swoje gniazda w niższych partiach bocianiej konstrukcji. Bociany składają zazwyczaj 3-4 jaja. Liczebność jak i młodych uwarunkowana jest zasobnością pokarmową siedliska. Bociany odżywiają się dużymi owadami, drobnymi ssakami, żabami, rybami. Przylatują do nas w okresie od lutego do kwietnia a odlatują w okresie sierpień-wrzesień.

Bocian biały wpisał się w nasza kulturę (nie tylko Warmii i Mazur). Jest jednocześnie jednym z indykatorów stanu środowiska. Bo jego liczebność – tak jak wszystkich innych gatunków – uzależniona jest przecież od stanu środowiska. Od tego czy ma czym się żywić i gdzie gniazdować. Na dodatek jest ptakiem dużym i bardzo charakterystycznym. Łatwo więc go rozpoznać. Dlatego został wybrany do różnych akcji liczenia tych ptaków. Jeśli robić to w dużej skali i według jednolitej metodologii, to można wyciągać wnioski, dotyczące stanu środowiska i tendencji zmian.

Bocian jest przykładem, że zwykli ludzie, tak zwani wolontariusze, mogą uczestniczyć w ciekawych i ważnych badaniach naukowych i monitoringowych. Sami naukowcy tego nie zrobią, bo trzeba wielu par oczy i w wielu miejscach. A przy okazji jest pretekst by wybrać się na spacer.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s