Co to za kwiat panie profesorze, czyli piknik na trawie i jajka, z których wyrastają liście

Dostaję różne listy, papierowe czy elektroniczne (ostatnio tylko takie). Najczęściej jest to prośba o rozpoznanie owada. Wszak jestem entomologiem. Ale zdarzają się i inne, np.:
„(…) widzieliśmy się niedawno na Nocy Biologów rozmawiałam z Panem na temat śniadań na trawie w Kieźlinach nad Wadągiem [to w odniesieniu do wcześnie organizowanych ze studentami seminariów na trawie – S. Cz.]. Tam zrobiłam to zdjęcie [załączone zdjęcie storczyka – S.Cz.] ale mamy tam jeszcze inne ciekawe okazy, ważki, jaszczurki, robaczki. Czytał Pan w Warniji art. pt. „Moje miejsce”, tam jest zdjęcie jaszczurki a robaczki Panu prześlę, (…). Miejsce łąka Odjazdowych Imprez [Dywity mad rzeką Wadąg – fascynujące ile takich nietuzinkowych miejsc turystyczno-edukacyjnych jest w naszym regionie S.Cz.] Pozdrawiam i dziękuję bo nikt nie wiedział co to za kwiat. Ala Tomaszewska

Botanikiem nie jestem. Tylko ogólne wykształcenie biologiczne (i praktyka terenowa w badaniach ekologicznych). Nie trudno było więc rozpoznać storczyka. Gatunek chroniony, rzadki i niezwykły. A tu okazuje się, że rośnie niemalże „pod nosem”. Gorzej niestety było z rozpoznaniem gatunku. Po samym zdjęciu ja nie potrafię. Może to być kukułka szerokolistna, kukułka plamista czy nawet kukułka Fuchsa. Oraz mogą to być mieszańce międzygatunkowe.

Storczyki to niezwykłe rośliny. Sama nazwa jest już tajemnicza. Bo dlaczego mówi się na nie kukułka? Lub kukawka? Jaki to ma związek z ptakiem kukułką? Może tajemnice nieco rozświetli inna nazwa tych roślin – jajka, liście jajka, jajka stojaczek (stojaczek to także inna nazwa storczyka), koziełki lisie jajka, lisie jajka, podkolan. Skoro jajka, to już jest jakiś związek z kukułką – ptakiem co podrzuca swoje jajka innym do wysiadywania. Ale dlaczego roślina miałaby nazywać się jajkiem lub liśćmi jajka (niezwykłe to jajka, bo z nich wyrastają liście)? Może ze względu na bulwy, w jakimś stopniu przypominającym jajko. A że to byliny, to tak jak z jajka wiosną wyrasta nowe życie.

Storczyki – widać sterczą. Wskazuje na to także inna nazwa – stojaczek. Sterczą, stoją, czasem mają plamki. Niezwykle interesujące są nazwy dla storczyka szerokolistnego i storczyka plamistego (są podobne więc nic dziwnego, że tak samo bywają nazywane): Boża rączka, dłoń Boża, dłoń Chrystusowa, storczyk Dłońki, Świętego Jana rączka, storczyk Dłońkrystowa. Być może te nazwy biorą się od palczastej bulwy. To samo dotyczyć może „jajka”. Inne nazwy dla storczyka plamistego i szerokolistnego: kukułki (bo może podrzucone jajka?), naparstek, uraźnik, zahartuszka (te dwie nazwy mają jakąś konotację dotyczącą zdrowia), zieziulka (zazula czyli kulkułka). Nazwa krstoruka (i podobne) pojawia się u południowych Słowian, więc tradycja jest stara a nie tylko lokalna u nas.

Ale wróćmy do naszego uwiecznionego storczyka znad wadąskiej łąki. Storczyk zwany kukułką lub stoplamkiem (od wyraźnych plam na liściu) należy do bylin (czyli roślin zielnych ale żyjącej dłużej niż jeden sezon). Storczykowate (Orchidaceae) to rośliny, które bardzo łatwo krzyżują się między sobą, dając płodne mieszańce. Nie bardzo mieści się to w biologicznej koncepcji gatunku, która twierdzi, że gatunki nie krzyżują się, a jeśli już to nie wydają płodnych mieszańców. No cóż, storczyki widać nie uczone, nie wiedzą… i dlatego się krzyżują.

W Europie jest około 30 gatunków storczyków, w Polsce występuje 10 gatunków a wszystkie są objęte ochroną prawną. Nie musimy więc poprawie rozpoznać gatunku, by wiedzieć, że to roślina chroniona i nie wolno jej zrywać. 

Tak jak napisałem, wydaje mi się, że na zdjęciu jest kukułka szerokolistna (Dactylorhiza majalis syn. Orchis majalis ) czyli stoplamek szerokolistny vel storczyk szerokolistny. Gatunek ten występuje w Europie i Azji na obszarach o klimacie suboceanicznym, głównie na nizinach. Jakkolwiek w wielu książkach pisze się, że w Polsce jest to roślina pospolita, jednak w ostatnich latach jest coraz rzadsza. Rośnie na wilgotnych glebach torfowych, głównie na wilgotnych łąkach.
Tworzy mieszańce z innymi gatunkami storczyków, w tym z: , kukułką Fuchsa (Dactylorhiza fuchsii) oraz kukułką plamistą (Dactylorhiza maculata).  Ot i zagadka dla biologa. Ale biolodzy wiedzą, że mieszańce międzygatunkowe są powszechne i to nie tylko u roślin. Po prostu teoria nie nadąża za rzeczywistością.

Być może jest to kukułka plamista (Dactylorhiza maculata syn. Orchis maculata). Storczyk ten występuje tylko w Europie, od Wysp Brytyjskich po europejską część Rosji. Nie zasiedlił Norwegii oraz w południowo-wschodniej części Europy. W Polsce występuje dość często na terenie całego kraju. Też jest gatunkiem chronionym. Bulwy są palczaste (stąd może ludowa nazwa odnosząca się do dłoni. Ale dlaczego Chrystusa czy św. Jana? Czy sam kształt – tak jak u żeńszenia już wywołuje magiczne skojarzenia? A może storczyk był dawniej wykorzystywany w medycynie ludowej lub zabiegach magicznych? Teraz jest rośliną chronioną więc wszelkie konotacje lecznicze się raczej przemilcza, by nie zwiększać presji człowieka na ten zagrożony i coraz rzadszy gatunek. 

Wspomniany storczyk kwitnie od maja do lipca, na łąkach. Storczyk plamisty jest gatunkiem bardzo zmiennym. W zależności od regionu i miejsca występowania tworzy wiele odmian, które czasami są uznawane za podgatunki, a nawet gatunki -jednoznaczne ich rozróżnienie jest niemożliwe. Te odmiany wynikać mogą nie tylko z siedliska i ekotypu ale właśnie z krzyżowania się z innymi gatunkami storczyków.

Teraz jest w pełni jasne, dlaczego nie mam odwagi autorytatywnie, jako nie-botanik, podać nazwy gatunkowej, dysponując tylko zdjęciem. Bo może to być także kukułka Fuchsa czyli stoplamek Fuchsa (Dactylorhiza fuchsii), który często uważany jest za podgatunek kukułki plamistej (Dactylorhiza maculata fuchsii).

Było sporo o storczykach. Ale na przesłanych zdjęciach pani Alicji Tomaszewskiej znalazłem ciekawsze obiekty. I nie myślę tu o jaszczurce, ale o niezwykłym chrząszczu oleicy. Gatunek wykorzystywany był kiedyś w medycynie. O nim napiszę kiedy indziej.

Na moment wrócę tylko do seminariów na trawie. Odbyły się kilka lat temu, ale jak widać pamięć o tych happeningach ciągle jest żywa. A skoro było zaproszenie nad Wadąg, to może w tym roku będzie seminarium na trawie… ale nad Wadągiem i w nawiązaniu do biogospodarki oraz dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego regionu.

Więcej o seminariach na trawie i wykorzystywaniu przestrzeni publicznej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s