Dyrektor kreatywny temperujący ołówki i parzący kawę…

Najczęściej i w największym stopniu marnowany w Polsce jest… kapitał ludzki. Może dlatego, że go nie widać gołym okiem. Tak jak głupoty. Widać tylko efekty, zarówno głupoty jak i kapitału ludzkiego. Ale w tym drugim przypadku efekty widać tylko wtedy, gdy się z tego kapitału korzysta. Tak jak w przypadku samochodu – nie wystarczy go mieć, trzeba nim jeździć.

Dyrektor kreatywny temperujący ołówki i parzący kawę…. To symboliczny przykład marnotrawstwa kapitału ludzkiego, zapału, inicjatywy i kreatywności. Tak, jakby stolarz heblem wbijał gwoździe, a młotek leżał jako przycisk do papieru. Efektywność niewielka, mimo, że wszystko pod ręka. Wszystko co dawałoby sukces.  Niby jest a jednak nie ma. Mamy wielu wykształconych ludzi, nawet ze stopniem doktora. Ale w niewielkim stopniu wykorzystujemy w gospodarce. Żeby się nie zmarnował ten kapitał… to ludzie wyjeżdżają za granicę. Dobrze, że choć tak przynajmniej  w części się udaje nie marnować tego społecznego bogactwa, tworzonego z dużym nakładem sił i pieniędzy.

Dlaczego dyrektorzy kreatywni temperują ołówki lub służą "za przycisk do papieru"? Bo nierozpoznany jest ich potencjał. A co ważniejsze – liczy się dworska hierarchia i zorientowanie na relacje typu klanowego a nie zorientowanie na problem, na zadanie. Do zadania dobieramy najlepsze narzędzia, odpowiednie do sytuacji i zadania. Do dworu dobieramy przede wszystkim pewne, lojalne elementy (na zasadzie lubię-nie-lubię), bo celem nie jest zadanie ale utrzymanie relacji społecznych, utrzymanie struktury władzy (aby wszystko było w moich rękach).

Nepotyzm i plemienne czy klanowe kolesiostwo
wynika z identyfikacji społecznej w małym kręgu. Jest ewolucyjnym i kulturowym archaizmem. Kiedyś plemię, ród czy klan liczyło niewiele osób. W takiej strukturze plemienno-klanowej hominidy i człowiek (Homo sapiens) funkcjonował przez setki tysięcy lat. Wspierać swojego (relacje społeczne wewnątrzgrupowe), zwalczać innych (z innych hord, klanów, grup). Zorganizowane społeczności są ewolucyjnie i kulturowo czymś nowym. Wymagają potraktowania jako "swoich" całych narodów, całej ludzkości. Jeśli wszyscy są "nasi" to można zorientować się na zadanie i problem. Bo kogokolwiek dobiorę do zespołu to i tak będzie swój. Nie musze wiec wybierać między klanowa lojalnością a efektywnością pracy.

Tym, co Polsce ogromnie przeszkadza na każdym etapie wydajniej pracować i tworzyć dobre relacje pracownicze, jest brak umiejętności pracy zespołowej i nepotyzm (klanowość) w różnej skali i postaci. Dlatego stanowiska kierownicze traktujemy jako łupy, dary, serwituty a nie zobowiązanie i zadanie do wykonania. W rezultacie osoba o kompetencjach i potencjale dyrektora kreatywnego temperuje ołówki…

Marnowanie kapitału ludzkiego…. jest gorsze niż marnowanie pieniędzy. Rabunkowa gospodarka surowcami (lasy, węgiel itd.) – teraz rabunkowa gospodarka kapitałem ludzkim.
Marnowanie kapitału ludzkiego spycha nas na cywilizacyjny margines i ku globalnemu zaściankowi.

Ludzie niedocenieni, ze zmarnowanym zapałem stają się z czasem zgorzkniali. Może właśnie dlatego w Polsce mamy tylu smutnych i narzekających ludzi? To nie jest żadne polskie piekiełko czy cecha narodowa, to po prostu błędy organizacyjne i wadliwa społeczna kultura pracy. Przecież Polacy wyjeżdżający za granicę… pracują dużo lepiej i wydajniej. I nie wynika to z wysokości pensji.

Ewaluacją poprawy kultury współpracy będzie więcej ludzi uśmiechniętych na ulicy… Da się więc zauważyć poprawne wykorzystywanie kapitału ludzkiego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s