Czuć bunt

Tak sobie myślę o tych chuligańskich wybrykach na ulicach Warszawy. Gdzieś tkwi źródło tej agresji. Może w braku głębszego sensu życia, może wyrzucenia na margines przez konsumpcjonizm? Szukają, głupio bo głupio, ale szukają. Trzeba im mądrze pomóc a nie populistycznie wykorzystywać do własnych celów politycznych. Wykorzystać a potem porzucić. Potraktować podmiotowo a nie przedmiotowo. Bynajmniej moje słowa nie są akceptacją czy usprawiedliwieniem wandalizmu i ulicznej agresji.

Czuć bunt. Nie tylko w Warszawie, nie tylko w Europie. Czuć go nad Nilem, czuć go w Azji, czuć w Ameryce jednej i drugiej. Dokonuje się jakaś głęboka cywilizacyjna transformacja. Albo raczej próbuje się dokonać. Tak jak wiele razy w historii ludzkości.
Nie wynika więc z doraźnych interpretacji politycznych czy lokalnych.

Próba opisania sytuacji, to próba zrozumienia i dostosowania do tego edukacji. Bo chuligańskie wybryki to objaw choroby. Oszczędzanie na edukacji, nie tylko tej szkolnej i brak autorytetów, nakreślających wizje, odnajdujących i objaśniających sens, skutkuje negacją, poczuciem wyalienowania, dewastacją. Tak jak komórki rakowe niszczące własny organizm. Śmierć dla obu – dla zdrowego organizmu i dla nowotworu, bo śmierć organizmu oznacza śmierć wszystkich elementów. Nie ma tu zwycięzców… Są tylko przegrani.

To nie jest usprawiedliwianie, to raczej próba szukania długofalowego zapobiegania. To także zadanie do przemyślanie dla Uniwersytetu. W kontekście buntu i poszukiwania sensu widać, że trzeba nam filozofów i tak zwanych społeczników. Kształcenie filozofów jest dla społeczeństwa tak samo ważne jak inżynierów. Bo w szerszym kontekście filozof czy teolog to zawody bardzo praktyczne i użytkowe. Trzeba tylko spojrzeć dalej niż taśma produkcyjna w fabryce i głębiej niż półka w hipermarkecie.

Czym i jaki powinien być uniwersytet w XXI wieku? Czego uczyć, Pamiętając, że młodzi ludzie poszukują wartości i sensu a nie tylko kariery i konsumpcji. Brakuje młodemu pokoleniu nie tyle dóbr konsumpcyjnych (tych mamy aż nadto) co wartości i celów, poczucia sensu i własnej wartości. A w społeczeństwie konsumpcyjnym i produkcyjnym jedyną wartością jest zarabianie i konsumowanie. Pieniądz wyznacznikiem wartości? Głęboki kryzys światowy w wielu płaszczyznach: ekonomii, środowiska, społeczeństwa, moralności – pokazuje, że nie samym chlebem człowiek żyje. Być może dlatego papież Franciszek jest tak chętnie słuchaną osobą we współczesnym świecie, zarówno przez chrześcijan jak i inaczej wierzących, inaczej myślących. Słuchamy go ze względu na to, co i jak mówi, a nie ze względu na autorytet urzędu.

Kontestacja komsumpcjonizmu odbywa się na wielu płaszczyznach, w tym wielu bardzo wartościowych, niekonfliktowych, twórczych. Chodzi więc o to, aby nauczyć młodych ludzi buntować się. Nauczyć rozpoznawania własnych emocji, nauczyć refleksji, nauczyć poszukiwania. Uniwersytet to coś więcej niż szkoła zawodowa pieczenia chleba czy przykręcania śrubek. Uniwersytet przygotowuje do życia a nie tylko do zawodu (pamiętając, że praca jest ważna i jest elementem tak zwanego życia i sensu).

Na Facebooku trafnie ujął problem Michał Biedziuk (a propos warszawskiego świętowania na ulicy i dewastacji): "Prawda tkwi pośrodku. Pośrodku drogi między lombardem, a punktem gier hazardowych. Tam właśnie znajdują się ci wszyscy biedni, patologicznie znudzeni niemocą ludzie. Owładnięci fałszywym pojęciem patriotyzmu wyruszają, by zamanifestować swoje pojęcie godności, bo na ulicach, na których żyją nie mają nawet prawa do posiadania własnej biedy. Przejdźcie się po mieście, po Śródmieściu, okolicach ratusza, po Zatorzu, zobaczcie jak wyglądają niektóre ulice – główne enklawy wielopokoleniowych patologii (raczej społecznego zaniedbania). Taka sytuacja w większych miasta powoduje, że ekstremizm nacjonalistyczny jest swoistym sposobem na mentalne wyemancypowanie się z takiego środowiska. Ale oczywiście tutaj mamy do czynienia ze zwykłym wandalizmem, czy też bandytyzmem.
"

Absolwenci uniwersytetu mogą albo demolować miasto, albo to miasto mądrze budować. Budować nie tylko w sensie stawiania cegieł czy wylewania betonu, ale w sensie budowania przyjaznej dla człowieka przestrzeni publicznej. Na przykład w mieście.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s