Moje refleksje po lekturze książki „Cewebryci”

Poczucie przynależności do popularnego tłumu, to „wygrzewanie się w odbitej chwale”, świecenie światłem odbitym, jak światełko odblaskowe. Tym się czasem karmimy.
Im niższa samoocena tym większa potrzeba i dążność do owego „wygrzewania się”.

Z braku własnego zasilania potrzeba świecenia światłem odbitym, i stąd dążność do telewizyjno-internetowo-celebryckich źródeł światła.

Poprawienie samooceny następuje przez kojarzenie się z celebrytami (dawniej z bohaterami). Celebryta to bohater bez historii i osiągnięć ważnych dla wspólnoty. Pojawia się na pięć minut, często znany z tego, że jest znany… i nic więcej.  Celebryta to bohater pokolenia "ja" (nastawieni na siebie).
Indywidualizm pokolenia "Ja" objawia się także we wzroście skali egoizmu. Jest tego kilka przyczyn.

Po pierwsze wyższa jakoś życia i łatwiej przeżyć pojedynczemu egoiście. Nie musi szukać współpracy, wsparcia i oparcia we wspólnocie, więc nie musi tej wspólnoty budować ani pielęgnować. Wspólnotowość nie jest wymuszana możliwością przeżycia. Dawniej bez grupy, plemiona, hordy, społeczności, nie było się w stanie przeżyć.

Po drugie wpływ kultu genu i jednostki, supermana. Teoria egoistycznego genu i socjobiologiczna gloryfikacja propagacji własnych genów wywarła swój wpływ na sposób widzenia świata i na codzienne nawyki. Wiedza przyrodnicza wpływa na kulturę. Więcej, nauka jest ważnym elementem kultury, o czym najczęściej zapominają humaniści, ograniczają się tylko do postrzegania literatury. Zapominają o czymś niezwykle ważnym i wpływowym. .

Zmniejszenie wspólnotowości i wartości kolektywnych jest obserwowane w pokoleniu "ja". Spadek poziomu identyfikacji grupowej jest chyba coraz częściej dostrzeganym faktem. Na to ogromne przełożenie na życie społeczne. . Bohatera zastępuje celebryta. Bohater to frajer – bo robi coś dla innych. Bohater miał sens w społeczeństwie osób nastawionych na grupę, na wspólnotowość, bo bez tej grupy (rodu, plenienia, hordy) jednostka nie miała szansy przeżyć. Teraz jest inaczej, Sławę zdobywa nie ten, co poświęca się dla grupy, ale sprawny egoista – celebryta. Bo „i ty możesz zostać celebrytą”.
Bohaterowie to sól ziemi. Bohater to gloryfikowanie wspólnotowości, identyfikacji z grupą, to altruizm spajający grupę, zwiększający szanse sukcesu grupy.

Dzięki trzeciej rewolucji technologicznej następuje powrót do lokalności i wspólnotowości lokalnej a nie globalnej.  Umarł król – niech żyją ludzie.
Kultura współczesna jest konsumpcją popularności.
Więc konsumujemy jednorazowych celebrytów (cewebrytów) jak chipsy prze telewizorem. I popijamy coca colą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s