Turystyka naukowa

Najczęściej zwrot "turystyka naukowa" jest używany w pejoratywnym znaczeniu – odnosi się do naukowców, co to niby jadą na konferencję w celach naukowych a tak w zasadzie jadą zwiedzać. Zamiast nauki jest turystyka za publiczne pieniądze. Ale to margines.

Można jedna zastanowić się jaki jest wpływ naukowców na rozwój turystyczny regionu? I nie chodzi mi o jakieś konkretne badania naukowe i technologie. Pytanie dotyczy wpływu kapitału ludzkiego, zdawałoby się niewymiernego i nieuchwytnego.

W badaniach naukowych niezwykle ważna jest komunikacja naukowa, czyli dyskusje i wymiana myśli. We współczesnym świecie jest ona globalna i międzynarodowa. To nie tylko publikacje naukowe w czasopismach z relacjami z badań i dyskusjami teorii czy hipotez. To nie tylko wymiana korespondencji elektronicznej i kontakt za pośrednictwem nowoczesnych technologii i internetu. Komunikacja naukowa to także bezpośrednie spotkania międzyludzkie, w tym także kameralne "w cztery oczy". Żadna technologia takich bezpośrednich spotkań i dyskusji nie jest w stanie zastąpić.

Konferencje naukowe cały czas mają się dobrze – w jednym miejscu spotykają się specjaliści, by słuchać referatów, krótkich doniesień, oglądać i czytać plakaty naukowe oraz dyskutować plenarnie i kuluarowo. Efektem takich spotkań naukowych (ogólnopolskich czy międzynarodowych) są nie tylko wzajemne inspiracje czy szybki i kreatywny przepływ pomysłów. Efektem są późniejsze publikacje czy monografie oraz wspólne granty i badawcze inicjatywy. Ale są także uboczne efekty dla regionu.

Naukowcy spotykają się w różnych miejscach. Nie tylko w dużych miastach, często w maleńkich ośrodkach, blisko przyrody, w pewnym odizolowaniu od zgiełku świata. W takich warunkach dobrze się dyskutuje, jest czas na przemyślenia i refleksje.

Konferencje organizowane są najczęściej poza sezonem turystycznym (bo wolne miejsca i taniej). Naukowców na całym świecie systematycznie przybywa. Mają też pieniądze na badania oraz na upowszechnianie wiedzy, także w formie udziału w konferencjach, kongresach i sympozjach. To rosnąca i pokaźna grupa klientów dla branży turystycznej a jednocześnie bardzo trudna i wymagająca. Grupa bardzo wpływowa i opiniotwórcza.

Nocują, jedzą, czasem jeszcze zwiedzają. Wymagają tylko obecności sal seminaryjnych i wykładowych z nowoczesnym sprzętem audiowizualnym. Czasem przyjeżdżają z rodzinami (niejednokrotnie jako forma samousprawiedliwienia pracoholików i dbania o rodzinę), jest więc program dla osób towarzyszących, najczęściej właśnie przyrodniczo-kulturalny. Dla przyrodnika to poznawanie przyrody. Dodatkowe obserwacje i poznawanie świata. Dla humanistów po poznawanie innych kultur. Dlatego kongresy i sympozja są organizowane w różnych miejscach świata oraz na prowincji. Dwa w jednym, dyskusja i poznawanie. A pieniądze zostają na miejscu.

Warmia i Mazury mogłyby być nie tylko cudem natury ale i miejscem, gdzie są warunki do tworzenia. Do refleksji, dyskusji i spotkań naukowych.
Spotkania naukowe to dodatkowy napływ turystów. I to tych z górnej półki. Właśnie taki jest dodatkowy, uboczny wpływ środowiska naukowego (akademickiego) na region.

Kto decyduje o wyborze miejsca na sympozjum? Nie ma centralnej instytucji, bo decydują sami naukowcy, za każdym razem ktoś inny. Kierują się własnym rozeznaniem i rozpoznaniem miejsc. To klasa kreatywna bez centralnego zarządzania. Nie można więc lobbować w jednym miejscu. I całe szczęście.

Warto inwestować w naukowców…. Bo mogą zaprosić w urocze miejsce znacznie więcej klientów. Naukowcy, jako grupa o dużym autorytecie, mają dużą siłę opiniotwórczą. Potem goście zagraniczni wracają z wrażeniami. Mogą być ambasadorami, pokazując zdjęcia, pisząc relacje, opowiadając i zachęcając innych do odwiedzenie tych samych miejsc.
Rynek trudny, nie wystarczy reklama w gazecie czy baner. Po prostu trzeba bywać i pokazywać się na wszelkich spotkaniach naukowych. To się opłaca branży turystycznej. Opłaca się także mieć w regionie kapitał ludzki w postaci naukowców i uczelni wyższych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s