O sensie notowania na wykładach i w bibliotekach

Rozpoczyna się nowy rok akademicki. Rozpoczną się więc i dyskusje o jakości wykładów i sensie robienia notatek. Po co pisać, po co notować, kiedy wszystko jest w internecie oraz można otrzymać "slajdy" z wykładu? Ale sensem robienia notatek nie jest to, że utrwala się jakąś informację na papierze. Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się w mózgu studenta.

Zapisywanie to wydłużanie okresu przebywania z daną myślą, na dodatek przetwarzanie, wkomponowywanie w swój system wiedzy i sprawdzanie czy działa.
Samo kopiowanie niczego w mózgu nie zostawia (np. uczenie się na pamięć). Odkładamy do magazynu, żeby później przeczytać…. Ale to zazwyczaj nigdy to nie następuje. Rośnie tylko magazyn śmieci.
Notowanie jest więc ważne z zupełnie innego powodu. Bo notowanie jest formą aktywnego słuchania i przetwarzania informacji. Pisanie wspomaga myślenie. Zatem jest sens robienia notatek, nawet gdybyśmy nigdy do nich nie zajrzeli

Kiedyś ludzie komunikowali się tylko słownie, poprzez rozmowę. Trwało to setki tysięcy lat. Wytworzyliśmy kulturę słowa, poezję, muzykę, sztukę opowiadania. Pismo zabiło umiejętności zapamiętywania. Bo można zapisać, nawet bez zrozumienia, potem się przecież sięgnie, gdy będę potrzebował. Sokrates uważał, że pismo zepsuje umysły i oduczy ćwiczenia pamięci. Po części miał rację. Ale pismo dało także zupełnie inne możliwości.

Mapowanie myśli (odwzorowywanie, strukturyzowanie) to pisanie i rysowanie. Mind-maping jest nielinearny, pismo linearne, bardziej sztywne. Pismo w nieudolny sposób zapisuje nasze twórcze myśli. Dlatego warto wspomagać się w notowaniu… rysowaniem, nie tylko schematów. Ale mimo swych wad zapisywanie myśli wspomaga.. myślenie. Bo jest aktywizującą forma słuchania, do wydłuża czas, zajmowania się daną myślą. Raz usłyszymy, drugi raz skupiamy się by zapisać i to często w formie przetworzonej.

Rozpraszanie uwagi obniża poziom ludzkiej innowacyjności. A w czasach ogromnego zaśmiecenia mózgu emocjami, reklamami, i nadmiarem informacji nie za bardzo dajemy czas swojemu mózgowi, by odpoczął i przetrawił to co ma. Elektroniczne gadżety, komórki, smartfony – nie ma szansę na nudę! Kiedy więc usłyszymy własne myśli? Student na wykładzie też jest rozpraszany tysiącem pokus, aby kliknąć i zajrzeć co słychać tu i tam. W rezultacie uwaga jest rozproszona. Notowanie pomaga skupić się, pomaga usłyszeć własne myśli i częściowo odizolować się od szkodliwego zgiełku.

Klasę twórczą wg Floridy stanowią: naukowcy, architekci, inżynierowie, projektanci, pedagodzy, muzycy, pracownicy agencji reklamowych i firm doradczych.
Ale żyjąc w środowisku ze smogiem informacyjnym (ciągle w mediach bombardowani jesteśmy wypadkami, morderstwami, skandalami), przedstawiciele klasy twórczej nie mają czasu na spokojne przemyślenia, na wynudzenie się, na odpoczynek… by być bardziej kreatywnymi. Naucz się notować, jeśli chciałbyś być w klasie twórczej. Notowanie i pisanie to jedna z form "medytacji" intelektualnych.

Papier jest powolnym medium (można także od razu notować, zaginać kartki, podkreślać itd.). Wolno się pisze (chyba że ktoś nauczyć się stenografii). Możemy pismem zanotować znacznie mniej niż usłyszymy.  W internecie (mediach elektronicznych) napływ nowych informacji przekracza możliwości ludzkiej percepcji. Nawet mimo robienia wielu rzeczy równocześnie, nawet mimo wielozadaniowości.

Media elektroniczne mają powierzchowny i wielokanałowy charakter przekazu. Jeśli więc jesteś na wykładzie, to słuchaj. I notuj. A jeśli nudny wykład, to rozmyślaj. Daj sobie szansę na bycie kreatywnym.

Nadmierne korzystanie z ultrabuków, tabletów, smartfonów podobno źle wpływa na koncentrację, kreatywność i komunikację międzyludzką. Widać to nawet na wykładach. Tu słucham ale jednocześnie zajrzę tu i tam (co słychać u kumpli w naszej klasie, na Facebooku, itd.). Ciekawostki rozpraszają.
W rezultacie umysł zamęczony nadmiarem informacji ślizga się po powierzchni, nigdy niczego nie zgłębiając. Ważnym elementem wykładów powinny być pokoje socjalne i kawiarenki, gdzie studenci między wykładami mieliby możliwość posiedzenia przy kawie, herbacie lub wodzie z kranu, by się trochę ponudzić, podyskutować i pobyć ze sobą. Budowanie więzi społecznych i uczenie się kompetencji interpersonalnych jest ważnym elementem kształcenia. A przynajmniej powinno być….

Inhibicja to zdolność blokowania błahych danych, wybierania tego co nam koniecznie, to umiejętność oczyszczania umysłu.
W informacyjnym hałasie trudno o inhibicję.
Dekoncentracja to problem ogólnospołeczny
i systematycznie narastający. Widać to po obniżani się średniego ilorazu inteligencji (IQ).

We współczesnym świecie, także uniwersyteckim, za dużo jest informacji za mało interpretacji.

Notowanie (pisanie) jest formą interpretacji. Drugą formą są dyskusje. Sensem studiowania nie jest chodzenie na wykłady. O wiele bardziej tym sensem jest dyskutowanie. A wykłady są po to, żeby te dyskusję inicjować, prowokować, ułatwiać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s