Dekielek i Leptocerus tineiformis czyli o tym jak całość pozwala zobaczyć i zrozumieć część

Jakże często widzimy coś, a nie wiemy co to jest. Dotyczy to fragmentów. Nie znamy kontekstu całości i trudno jest się domyślić o co chodzi. Ot na przykład taki dekielek, jak na fotografii wyżej. Przesłał mi dr Grzegorz Kowalewski, paleolimnolog z Poznania z adnotacją (autor obu zamieszczonych fotografii):

"znalazłem w płytkich jeziorach poleskich (w tym przypadku Kleszczów) nowe domki [chruścików – S.Cz.] , wraz z ciekawymi dekielkami. Czasami same dekielki (koło z otworem pośrodku), czasami dominują domki.
Jeden domek ze skalą załączam na fotografii.
Pewnie Pan Profesor znajdzie odpowiedź na pytanie, co to za stwór… Wydaje się decydowanie preferować makrofity."

Widząc domek z łatwością udało się zidentyfikować gatunek chruścika – to Leptocerus tineiformis z rodziny Leptoceridae. Larwy budują śliczne, zielonkawe i półprzezroczyste domki z przędzy jedwabnej. Ale domki są sztywne.

Paleolimnolog, oglądający szczątki biologiczne, fragmenty roślin i zwierząt, nie ma łatwego życia. Widzi tylko fragmenty organizmów. Bez kontekstu całości, trudno zrozumieć część. Widząc całość o wiele łatwiej rozpoznać fragment (do czego należy). A czym jest dekielek? Jest fragmentem domku poczwarkowego. Larwa, przed przepoczwarczeniem zasklepia swój domek z obu końców, zostawiając jednak maleńki otwór – dla wymiany wody i dostępu tlenu. Dekielek ma odizolować od otoczenia,.. ale jednocześnie zapewnić kontakt. Nie tylko domki są charakterystyczne dla gatunków ale i sposób wykonania "dekielka".

Do swojej trudnej pracy rozpoznawania fragmentów organizmów muszą paleolimnolodzy tworzyć atlasy i klucze do rozpoznawania.

Może trzeba opracować klucz do oznaczania chruścików po domkach i fragmentach zarówno domków jak i larw? Zachowują się w osadach części chitynowe, np. fragmenty głowy a także fragmenty domków. To zupełnie inny punkt widzenia niż z ten z jakim spotykam się na co dzień przy oznaczaniu. Ale ja widzę całą larwę.

Interdyscyplinarna współpraca daje możliwość spojrzenia zupełnie inaczej na rzeczy spotykane codziennie. Rozszerza horyzonty.

A co do Leprocerus tineiformis (polska nazwa tego chruścika to niprzyrówka jeziorna), to rzeczywiście larwy preferują elodeidy (makrofity), zwłaszcza rogatek i wywłócznik. Zielonkawe domki to mimikra, trudno chruścika zobaczyć. Chyba, że się zacznie ruszać. Leptocerus tineiformis potrafi pływać wraz z domkiem.

Podobny do niego jest Leptocerus interruptus (niprzyrówka rzeczna) – ale wprawne oko wychwyci drobne różnice w budowie domku. Ponadto jest to gatunek rzeczny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s