Ceramiczny street art z nutką poszukiwawczą i przyrodą

Lubię zwracać uwagę na szczegóły. Długi czas zazdrościłem Wrocławiowi brązowych krasnali, porozrzucanych po całym mieście. Można zwiedzać miasto i wypatrywać krasnali, poukrywanych w przedziwnych miejscach. A każdy inny.

Od jakiegoś czasu Olsztyn ma także artystyczno-poszukiwawczą atrakcję. W różnych miejscach, jakiś uliczny artysta, przylepia do murów ceramiczne, małe płytki. Do tej pory udało mi się wyśledzić trzy. Najbardziej przypadł mi do gustu chrząszcz. Ale i róża jest cudna.

Na wszystkich płykach ceramicznycy jest znak artysty. Takie street artowe wlepki są dużo ładniejsze niż zabazgrujące elewacje grafitti. I jest w nich dużo tajemnicy. Kto to robi i dlaczego? Jaka w tym myśl? W każdym razie pięknie i tajemniczo.  

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s