Innowacyjność, zaufanie społeczne i usychające drzewa w mieście

Co ma zaufanie społeczne do usychających drzew w mieście? Ilustruje to powyższy obrazek z dawno zakończonej inwestycji na Placu Konsulatu. Niby wszystko ładnie, pięknie i nowocześnie, a jednak coś jest nie tak. Diabeł tkwi w szczegółach. Spróbujmy się zastanowić skąd ten diabeł się bierze. Będę dowodzić, że z braku zaufania i wynikającej z tego nieumiejętności dialogowania (komunikacji międzyludzkiej).

Może najpierw wyjaśnię co z tą inwestycją jest nie tak. Duża powierzchnia wyłożona granitem i polbrukiem tudzież ulicznym asfaltem. Dla gleby z drzewami zostawiono niewielką przestrzeń. Na dodatek ta zieleń odgrodzona jest wysokim murkiem. Nawet jak popada, to woda z placu nie zasili gleby, spłynie kanalizacją. Z jednej strony to rosnące obciążenie dla systemu kanalizacyjnego, z drugiej brak wody dla zieleni (trzeba podlewać, ale administracja o tym zapomina).

Ostatnio sporo w Olsztynie pada, ale proszę zwrócić uwagę na wysuszoną polepę pod drzewem i resztki rachitycznej zieleni. Dużo pada, a zieleń i tak usycha. Paradoks wynikający z błędów w realizacji inwestycji (braku wyobraźni od projektanta to szarego wykonawcy). Woda zamiast podlewać roślinność i zasilać wody powierzchniowe – spływa kanalizacją. Marnotrawstwo i rosnące zagrożenie podtopieniami. Bo im więcej miasta w taki sposób wybetonujemy, tym większe obciążenie dla systemu kanalizacji burzowej. Czyli drzewa będą usychać przy równoczesnym zalewaniu chodników, piwnic i samochodów? Skąd takie niefunkcjonalne projekty?

Dobrze ilustrują ten problem cytaty z wywiadu z prof. Hausnerem.

„Innowacyjność nie powstanie za sprawą działań administracyjnych. Nawet najbardziej sprawna władza publiczna nie może nakazać gospodarce innowacyjności”

„Innowacyjność to wykorzystanie zasobów, w tym wiedzy, do wytwarzania wartości dodanej”

Indywidualnie, klanowo, jesteśmy zaradni, ale nie jako zbiorowość, wspólnota. Dlaczego? Bo nie mamy zaufania do nikogo poza najbliższym otoczeniem. (…)Cechy naszej administracji to: zaściankowość, widzenie tylko swojego odcinka, nieufność i zabieganie o swoje.”

Prof. Jerzy Hausner (Tygodnik Powszechny z dnia 28 lipca 2013 r.)

Im więcej nieufności, tym mniej dialogu i komunikacji. W konsekwencji nie dostrzegamy ważnych elementów, które po zakończeniu inwestycji mocno doskwierają a nie ma ich jak poprawić. W przypadku Placu Konsulatu, po interwencjach społecznych postawiono ławki. Ale tych betonowych murków nie ma jak naprawić. I drzewa będą usychały. Prędzej czy później.

To zapatrzenie na siebie, brak zaufania – za wyjątkiem swojego klanu – pozbawia nas innowacyjności i spycha w drogie i niefunkcjonalne inwestycje. Żeby projekty inwestycji miejskich były lepsze, potrzeba więcej dialogu i zaufania. To drugie buduje się bardzo powoli. Trzeba wytrwałości. Ale po pierwsze trzeba wizji i budowania przestrzeni przyjaznej kontaktom międzyludzkim. Kapitału ludzkiego niby nie widać… ale skutki braku tego kapitału już są bardzo widoczne.

Za dialog wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni.
Budujmy zaufanie a nie podsycajmy nieufność, m.in. przez mnożące się teorie spiskowe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s