Stała zmienność i facebookowa grupa Kocham Polską Przyrodę

Czytając o różnych wizjach rozwoju społeczeństwa i rozwoju edukacji, można odnieść wrażenie, że są to jakieś odległe, futurystyczne mrzonki. Może gdzieś, kiedyś ale nie tu i nie teraz. Po co więc nimi zawracać sobie głowę? Lepiej zając się starymi, utartymi wzorcami i rytuałami.

Coraz częściej jednak uświadamiam sobie, że to nie są mrzonki, że to jest coś, co właśnie się staje na naszych oczach. Potrzeba tylko refleksji, aby to sobie uświadomić.

Od początku lat 90. ubiegłego wieku jestem świadkiem reform i zmian w edukacji, zarówno na poziomie podstawowym i średnim (bo moje dziecko to przechodziło, a żona jest nauczycielką) oraz na uczelniach wyższych. Ciągłe zmiany rodzą frustrację i przypuszczenie, że źle te reformy są wprowadzane. Bo przecież gdyby zrobiono dobrze, to nie trzeba byłoby ciągle poprawiać i kolejny raz zmieniać… A przecież i ja studentom w dygresjach mówię, że świat się będzie zmieniał oraz zmienny będzie rynek pracy. Dlatego kompetencją kluczową jest umiejętność uczenia się.

Jedynym stałym elementem rzeczywistości jest i będzie…. zmiana. Ale mówiąc o tym mam wrażenie, że to będzie gdzieś daleko i dopiero kiedyś… A przecież ciągle doświadczam zmian, mniejszych czy większych. Jestem zmęczony tymi zmianami. Na horyzoncie spodziewać można się kolejnych, nawet bardzo głębokich. Nieustanne zmiany i nieprzewidywalny rynek pracy jest już tu i teraz. I tak już zostanie. Jedyną stałą jest zmienność. Zatem lekarzu ulecz się sam – jeśli chcę realnie przygotowywać studentów do zmieniającego się rynku pracy i zmiennej rzeczywistości, najpierw sam muszę się z tym pogodzić i nauczyć funkcjonować w takim zmieniającym się świecie…

O cyfryzacji także myślę jako o czymś odległym, czymś co dopiero nastąpi. Doczytuję o mobilnej edukacji, o e-learningu ale ciągle jako o planach, ciągle jako ten co się pierwszy przed szereg wyrywa…

Jakiś czas temu dołączyłem do facebookowej grupy Kocham Polską Przyrodę, gdzie pasjonaci przyrody umieszczają swoje fotografie, specjaliści z uczelni identyfikują (albo specjaliści nie z uczelni). Specjalistami są także… amatorzy. Ktoś napisał, że grupa ta jest najlepszym uniwersytetem przyrodniczym. Rzeczywiście, jest to sieć społeczna, ucząca się wzajemnie od siebie. Ilustrowana encyklopedia sieciowego dokształcania, skupiająca pasjonatów. Podobnych grup wzajemnego wspomagania i samokształcenia jest więcej, a niektóre przy okazji realizują proste projekty badawcze, np. w zakresie monitorowania bioróżnorodności.

Social media ze swoim autentyzmem poznawczym, silną wewnętrzną motywacją członków, z obecnością mentorów i tutorów naukowych, z dzieleniem się wiedzą, tworzy klimat dawnych towarzystw naukowych.
Jest to w kontraście z dawnymi, nobliwymi, tradycyjnymi towarzystwami naukowymi, które – można odnieść wrażenie – po prostu obecne uschły intelektualnie. Zdominowane są przez etatowych pracowników akademickich i straciły sens istnienia. Uwiąd spowodowany jest narastającą korporatyzacją i biurokratycznym awansem zawodowych członków. Brak jest granicy między zebraniami towarzystwa naukowego a służbowym zebraniem katedr, instytutu czy wydziału. Ci sami ludzie, to co za różnica jak nazwać i pod jakim szyldem się spotkać? Nazwa towarzystwa czasem jest dopisywane dla porządku biurokratycznego. Utrzymywane są te towarzystwa nierzadko dla awansu, bo dobrze jest wpisać, że jest się we władzach towarzystwa naukowego, prezesem, członkiem zarządu itd. I nie ma znaczenia czy towarzystwo jest tylko na papierze czy nie. W sprawozdaniach wiele można napisać. Przecież nie widać braku ciekawości i chęci spotykania się, dyskutowania. Są chlubne oczywiście wyjątki.

A w internecie są sieci społeczne o zacięciu poznawczym i z autentyczną motywacją i pasją badawcza. I nieskrępowanie się rozwijają. Nie skostniały biurokratycznie i nie ma „apetytu” na skonsumowanie ich dla kariery i awansu zawodowego.
Może kiedyś, jak zostaną uwzględnione w parametryzacji i punktacji dorobku naukowego :).

I w tym momencie przypomniały mi się wyczytane kwestie z opracowań edukacyjnych, m.in. z książki Witolda Kołodziejczyka i Marcina Polaka pt. „Jak będzie zmieniać się edukacja. Wyzwania dla polskiej szkoły i ucznia”

Pozwolę sobie na kilka małych cytatów.
Pokolenie, które wchodzi obecnie na rynek pracy, czasem nazywane generacją Y, nie zna świata bez internetu, komputerów, telefonów komórkowych. Każde następne w jeszcze większym stopniu będzie związane z technologiami, które otaczają człowieka od kołyski aż po jego koniec.”

„Co to oznacza? Coraz więcej osób ma możliwość, w każdej chwili i miejscu, korzystać z internetu, poszukując potrzebnych informacji, wiedzy lub kontaktów.”
(…) „Coraz większe znaczenie dla osobistego rozwoju mają stale powiększające się, często ogólnodostępne (…), zasoby edukacyjne w internecie.”

„Zdaniem analityków z World Future Society5, e-learning stanie się jednym z największych przełomów w rozwoju społecznym świata, w najbliższych 20–30 latach znacząco przyczyni się on do podniesienia jakości życia (m.in. poprzez zwiększenie dostępności do wysokiej jakości zasobów i usług edukacyjnych).”

Jeden ze scenariuszy, zatytułowany Uczące sieci i społeczeństwo sieciowe, podkreśla, że ze względu na niezadowolenie ze zinstytucjonalizowanego systemu edukacji i ze względu na zróżnicowany popyt na wiedzę dojdzie do swoistego demontażu systemu szkolnictwa. System edukacji będzie częścią powstającego na naszych oczach „społeczeństwa sieciowego”. Tu i teraz. A nie gdzieś za wielką wodą i kiedyś.

Stałym elementem rzeczywistości są i będą zmiany. Tego możemy być pewni. Być może uświadomienie sobie – zwłaszcza przez takich jak ja, starszych obywateli – takiej właśnie natury świata, ułatwi dostosowanie. Może w końcu przestaniemy mieć pretensje do garbatego, że ma proste dzieci…
I przestaniemy narzekać na młode pokolenie, że jest gorsze, leniwe i w ogóle nastąpił upadek starego świata…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s