Portal naukowca, synergia i konektywizm

Kiedy praca polega na nieustannym czytaniu i pisaniu, kiedy litery i pisane słowa otaczają mnie codziennie – tak jak moich przodków śpiew skowronków, zapach mięty i maciejki, szum liści i brzęczenie much – to nie chce mi się już czytać wszystkiego, co na ekranie się pojawia. Podobno Polacy mniej czytają książek. Może i tak. Ale może dlatego, że zbytnio litery wypełniają naszą przestrzeń? W przesycie słowa mamy ulegać marketingowym namowom księgarzy i wydawców, którzy chcą z nas zrobić konsumenta doskonałego?

Nauka instytucjonalna coraz bardziej zasiedla się w przestrzeni cyfrowej i najróżniejszych portalach społecznościowych. Czasem są to nieudane efemerydy, spóźnione i do skonsumowania grantu (potem wygasają). Dlatego na kolejne propozycje patrzę z pewną nieufnością. Znowu coś czytać, co na dodatek nie będzie miało szansy sensownie zaistnieć w społeczeństwie naukowych akademików? Zaangażować się w coś tylko dla formy?

Wczoraj chyba przypadkiem trafiłem na portal naukowca (https://portalnaukowca.pl). Z lekką niechęcią zajrzałem. Ku mojej radości były tam rozmowy i wywiady nagrane w formie krótkich filmików. Rozmowy słucha się znacznie lepiej. Jest bardziej naturalna dla ewolucyjnie ukształtowanego ludzkiego mózgu i nawyków socjalnych. Słuchałem z zainteresowaniem, zwłaszcza gdy ktoś mówił z sensem i na temat. Dotknąłem konektywizmu i Science 3.0. W tle pojawiła się science commons…

Słuchałem wykładów o synergii i komunikacji naukowców, o przygotowaniu prezentacji na konferencje międzynarodowej. Naukowiec ciągle się komunikuje w swojej pracy, musi przygotowywać różnorodne dokumenty, raporty z badań, publikacje, przygotować aplikacje, recenzje i w końcu ustne prezentacje.
Kiedyś ta komunikacja ograniczała się do pisania, pisania, pisania oraz spotkań naukowych w formie konferencji. Dzisiaj komunikacja rozszerza się na sferę wirtualną. To już inny wymiar nauki.

Dotykam tego, o czym tylko czytałem. To już jest, to się staje na moich oczach! Myślę o Science 3.0 i open access data. Współpraca i tworzenie wspolnej wiedzy w sieci społecznej i sieci wirtualnej staje się faktem, nawet w Olsztynie.
A parametryzacja? Jest daleko i jeszcze nie odkryła, nie dostrzega nowych form aktywności naukowców. Nowy wpływ na rozwój nauki, nowy rodzaj aktywności jeszcze jest poza weryfikacją parametryzacji, bo ta stosuje stare i już archaiczne formy.

Co robić? Iść za nowym i przyszłościowym, mimo, że odbije się negatywnie na karierze, czy raczej dostosować się do wymagań parametryzacji, mimo że odbije się to negatywnie na rzeczywistych badaniach i autentycznej aktywności naukowej, przekładającej się na innowacyjność?
Od odpowiedzi na to pytanie zależy innowacyjność polskiej nauki i… gospodarki. Po latach przekonamy się jakiego wyboru dokonali polscy naukowcy…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s