Ekologiczna sól dla analfabetów

Czytacie to, co napisano na opakowaniach produktów w sklepie? Nie? Ja też. Dzisiaj jednak kupiłem sól i podkusiło mnie poczytać. Teraz myślę, że lepiej było nie czytać…. Bo znalazłem tam treści obraźliwe dla rozumu…

Czy klienci są tak głupi czy producenci myślą, że klienci są funkcjonalnymi analfabetami? Przykład na etykiecie zamieszczonej wyżej, gdy prawdziwe informacje układają się w urągającą rozumowi treść.

Potwierdza to moje twierdzenie, że wiedza nie jest sumą faktów. Wiedza to system (faktów powiązanych ze sobą w spójny system).

Ale wróćmy do soli, która "pochodzi z ekologicznie czystego okresu cechsztyńskiego. Powstała ok. 250 mln lat temu". No i jak głosi ulotka nie ma kalorii, nie ma białka, węglowodanów, tłuszczów w tym tłuszczów nienasyconych, błonnika. Chyba zapomnieli wspomnieć o cholesterolu, alergenach, glutenie, antybiotykach i co tam tylko jeszcze. Bo to wszystko prawda. Nie ma tego w soli, tej i każdej innej (chyba że jakieś oszukanej, odpadowej, albo jak się jakiś owad do opakowania dostanie i przeczytawszy etykietę z wrażenia zdechnie).

Jedynie okres cechsztyński był dla nie niezrozumiały. Mimo, że z wykształcenia jestem przyrodnikiem. Sprawdziłem (a co to klienci to cyfrowi analfabeci, w Wikipedii nie sprawdzą?), chodzi o perm i jego końcową fazę – cechsztyn. Perm zapewne byłby znany przeciętnie wykształconemu klientowi – bo jest to w szkole i w wielu opracowaniach. Podobnie jak to, co to są węglowodany i tłuszcze… i dlaczego nie należy spodziewać się, że będą akurat w soli. Mogli by dodać jeszcze brak konserwantów i sztucznych barwników. Ale może w tym szaleństwie jest metoda? Bo jak podają skład to 97,0 % NaCl (min.) oraz KI (jodek potasu) 30 ± 10 mg/kg. Nawet 40 mg na kilogram (czyli 10 do potęgi minus 6) nie wypełni nie tylko 3 % ale i promila. Więc klient może się zastanawiać co tam jest w tych tajemniczych 3 %. I dowie się, że nie ma białka, cukrów, tłuszczy a nawet kalorii. A co jest? Skoro sól kamienna to pewnie piasek…

Ekologiczny”, to modne słowo i oznacza coś dobrego w popkulturze. O ekologii każdy klient z telewizji słyszał, więc się ucieszy z tej soli z ekologicznie czystego okresu. Bo jak twierdził namiętnie pewien profesor* genetyk – ludzie żyli w czasach dinozaurów… to i w permie mogli co nieco pozanieczyszczać?

Spotykałem się już z ekologicznymi butami, ekologiczną skórą (tworzywo sztuczne), ekologiczną muzyką, ekologicznymi kolorami, ba, nawet seksem ekologicznym (choć dalej nie wiem na czym polega). A teraz nowość: ekologicznie czysty okres. Jeśli jednak przypomnieć sobie wielkie wymierania gatunków, to pod koniec permu, ok. 245-250 mln lat temu (wtedy gdy powstała ta sól), wymarło blisko 90% gatunków organizmów morskich. Może dlatego producenci nie użyli nazwy „perm” tylko okres cechszytyński (poprawniej – cechsztyn), żeby nie kojarzyło się z wymieraniem? Bo jeszcze klient pomyśli, że się od tego umiera? jak nic ta paleozoiczna morska fauna miała kontakt bezpośredni z solą morską i powyzdychała.

Perm jest okresem, cechsztyn fazą. Więc chyba pierwotnie był tam okres permski tylko fachowcy od reklamy zamienili na „cechsztyński” (popełniając przy tym błąd merytoryczny, myląc okres z fazą).

A co będzie, gdy klienci doczytają, że w większych dawkach chlorek sodu może powodować wymioty i biegunkę oraz przekrwienie i odwodnienie narządów wewnętrznych a także ostre reakcje zapalne w przewodzie pokarmowym i że działa drażniąco na uszkodzoną skórę i śluzówkę? Skojarzą z wielkim wymieraniem permskim i posypią się pozwy o odszkodowanie, że nie było ostrzeżenia!
I zalecanego dawkowania.

Ale co pisać na opakowaniu, skoro tyle wolnego miejsca? Może wiersze i fraszki, te z domeny publicznej? A może nawet powieść w odcinkach? Wtedy sól edukacji narodu się przysłuży. Będzie nie tylko ekologiczna ale i patriotyczna. 

Już na słoiczkach powideł widziałem reprodukcje malarstwa polskiego. Mądre to i warte polecenia. Nie wypełniajmy wolnej przestrzeni głupotami dla analfabetów.
A krajobrazów nie szpećmy reklamami wielkopowierzchniowymi!

* a co to profesor głupot głosić nie może i święcie w nie wierzyć, zwłaszcza jak tłum klaszcze? Nazwiska owego profesora belwederskiego nie wymienię, bo i po co głupocie sławy przysparzać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s