Nauka – rywalizować czy współpracować?

Indywidualizm w badaniach naukowych jest bardzo ważny. Gwarantuje oryginalność, zaangażowanie i konkurencyjne współzawodnictwo różnych poglądów i hipotez. Nadmierna rywalizacja, zwłaszcza w aspekcie międzyludzkim i ambicji personalnych, może przynosić jednak złe efekty.

„Ludzie, którzy uczestniczą w rywalizacji, coraz mniej lubią innych. Tracą do nich zaufanie. Pogarsza im się także samopoczucie, bo polepszyć może się tylko tym, którzy wygrywają. W polskim życiu społecznym często mamy do czynienia z podwójną rywalizacją. Wewnątrzgrupową, czyli kto jest lepszy od kogo w obrębie jednej grupy, i międzygrupowa. Na chwilę pojawia się konsolidacja wewnątrz grupy, bo trzeba powalczyć z inna grupą, ale jak tylko ta walka się skończy, natychmiast aktywizują się antagonizmy wewnątrzgrupowe.”

Prof. Wiesław Łukaszewski (Gazeta Wyborcza,4-5 maja 2013)

Zespoły naukowe i całe ośrodki konkurują o pieniądze na badania i o studentów. Konkurencja umożliwia podnoszenie jakości. Czasem jednak cała para idzie w gwizdek (działania pozorne). Mobilizowanie przez surową kontrolę może pogarszać efekty pracy. Bo nadmierne kontrolowanie rodzi nieufność. Kulą u nogi dla naukowców są zamówienia publiczne. Mają zapobiegać patologiom i niewłaściwemu wydawaniu pieniędzy, ale z drugiej strony utrudniają pracę i wykonywanie badań naukowych. Biurokracja zajmuje za dużo czasu…

A wracając do indywidulanych ambicji i relacji międzyludzkich – pokonać to nie znaczy przekonać. Po cóż stawianie na swoim, po cóż zwycięstwa, gdy traci się przyjaciół? I szacunek podwładnych. Zanika zdolność do dyskusji i dialogu a w konsekwencji rozumienie siebie nawzajem.

Sukcesy polskiej nauki to także zarządzanie instytucjami i zespołami badawczymi. Poza umiejętnościami merytorycznymi i kreatywnością konieczne są kompetencje społeczne, dotyczące pracy zespołowej, empatii i kierowania zespołami badawczymi. Inspirować i motywować jest trudniej niż wydawać polecenia i rozliczać. Ale to pierwsze daje dobre efekty w długiej perspektywie czasowej. Dobrze zarządzane zespoły naukowe rozwijają się i odnoszą sukcesy. Te źle zarządzane, napędzane koteriami i intrygami, mobbingiem i nepotyzmem, w dłuższej perspektywie odnoszą porażkę. Do sukcesów w polskiej nauce potrzeba nie tylko funduszy i dobrej kadry naukowe, potrzebne jest także doskonalenie w zakresie efektywnego kierowania zespołami (w tym zespołami studenckimi). Bo przecież absurdem byłoby zatrudnianie na stanowiskach kierowniczych ludzi nie związanych z aktywnym uprawianiem nauki a znających się na zarządzaniu. Także naukowcy muszą uczyć się zarządzania i budowania wzajemnego zaufania.
Współczesna nauka musi mieć wszechstronnych pracowników, potrafiących realizować nie tylko specjalistyczne procedury badawcze ale także obsługiwać technologie IT oraz posiadających efektywne kompetencje społeczne. Bo nauka jest procesem społecznym i globalnie zespołowym.

Dobry zespół to nie taki, w którym są sami geniusze, ale taki, w którym ludzie o różnych umiejętnościach współpracują i tworzą zespół zorientowany na zadanie, proces (a nie dworskie umizgi i rywalizacje o stanowiska).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s