Dużo pan profesor siedzi w internecie?

Tomasz Kwaśniewski (w kwietniu ubiegłego roku zapytał prof. Z. Baumana, na łamach Gazety Wyborczej): Dużo pan profesor siedzi w internecie?

„(…)internet funkcjonuje wszak w świecie konsumentów, a konsumpcjonizm jest tak ponentny i kuszący, bo odwołuje się do emocji właśnie, a nie do rozumu. Ludzie garną się do internetu, by zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne. Potrzebę uspołecznienia, bycia w towarzystwie, dzielenia się uczuciami.”

Prof. Zygmunt Bauman

Tak, Internet wypełnia samotność… zaspokaja potrzebę istoty społecznej. I znakomicie wpisuję się w głęboko biologicznie uwarunkowaną potrzebę bycia w relacjach społecznych. Nasz mózg jest zorientowany społecznie, co za ty idzie nasze myślenie. Nasz instynkt społeczny ma swoje utrwalenie i zakorzenienie w budowie mózgu. Potrafimy wnioskować co otaczający nas ludzie (z którymi się widzimy, kontaktujemy) czują i myślą. Potrafimy rozumieć co się dzieje w głowach innych ludzi. Najłatwiej nam to przychodzi, gdy mamy możliwość nie tylko słuchana wypowiedzi ale i odbierania języka ciała oraz odczytywania relacji przestrzennych. Internet nie daje tej pełni, ale i tak zaspokajamy w dużym stopniu potrzebę kontaktów społecznych.

„Ludzie szukają poczucia bezpieczeństwa, jakie daje przyjaźń i bycie „częścią czegoś większego”.

Serwisy społecznościowe „obiecują to, czego brakuje w życiu offline: mnóstwa przyjaciół, kontakt bez wysiłku, komunikację bez myślenia. (…) Oni chcą być tam, gdzie „coś się dzieje”. (…) A jeśli nawet coś tam tworzą, to również nie przede wszystkim dlatego, że coś chcą w świecie zmienić, ale dlatego, by zaznaczyć swe istnienie, umieścić na widoku swą wizytówkę, bo a nuż przyciągnie spojrzenia, zainteresowanie, chwyci.”
(…)„widzą mnie, więc jestem” (…)  „Ludzie zakładają blogi, stwarzając sobie szansę wyjścia z zagubienia. Z bocznej ulicy. Z niebytu.”

(Więcej)

Maj to znakomita okazja na majówkowe spotkania w kawiarni i na łonie przyrody. Spotykać  się, by rozmawiać, poznawać. Poprzez rozmowę uczymy się myśleć i utrwalamy wiedzę. Bo słuchamy, bo próbujemy wczuć się w drugiego człowieka i zrozumieć co się dzieje jego głowie. Bo wypowiadamy się, a przez mówienie porządkujemy swoją wiedzą, utrwalamy i powtarzamy.

Czytając i pisząc także porządkujemy swoją wiedzę o świecie. Piszę, a to ułatwia mi myślenie. Powtarzanie, porządkowanie, uogólnianie. Kiedyś notowałem wyłącznie na luźnych kartkach i w zeszytach, specjalnie do tego celu założonych. Teraz coraz częściej stukam w klawiaturę. A internet w jakiejś części jest dialogiem. Bo czytelnik może włączyć się aktywnie i wpisać swoje myśli.

Na zdjęciu jedno ze spotkań w olsztyńskiej kawiarni naukowej (kilka lat temu)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s