Czytanie zmienia mózg i relacje społeczne czyli słów kilka o ekologii miasta

Dlaczego czytanie w mieście budzi zainteresowanie ekologa? Dlaczego wiedza ekologiczna miałaby przenikać do urzędników miejskiego ratusza i to w zakresie czytania książek? Przeczytaj, wiedząc, że czytanie na długo zmienia nie tylko poglądy ale i sam mózg na poziomie neuroanatomicznym.

Ekologia miasta to dział ekologii stosowanej, zajmujący się strukturą i procesami zachodzącymi między żywymi komponentami tego układu, a układem abiotycznym (przyroda nieożywiona). W urnicenozie (ekosystemie miasta) gatunkiem kluczowym i zwornikowym jest człowiek. Poznanie jego potrzeb (człowieka) i szeroko rozumianej autekologii jest decydujące dla planowania przestrzennego i zarządzania w miastach. Ekologia miasta jest dziedziną interdyscyplinarną, wychodzącą daleko poza tradycyjne ramy zainteresowań "zwykłej" ekologii. W końcu ekologia miasta jest jednym z ważniejszych problemów nie tylko naukowych, ale i społeczno-gospodarczych, bowiem blisko połowa ludności świata żyje w obszarach zurbanizowanych.

Czytanie zmienia mózg i relacje społeczne więc potrzeba więcej miejsc do czytania. Przydałoby się więcej ławeczek na skwerach i pod blokami na osiedlach mieszkaniowych, bowiem czyta się lepiej w pięknym otoczeniu przyrody. Ławeczki to mała architektura, poprawiająca jakość życia w mieście. Potrzeba więcej bibliotek i czytelni, nawet tych mobilnych, nawet w kawiarniach i herbaciarniach, nawet w formie półek bookcrossingowych. Bo są to miejsca do kontemplacji intelektualnej. Czytanie jest kontemplacją, bo wycisza i koncentruje na jednym obszarze aktywności. W końcu trzeba w przestrzeni publicznej więcej księgarni oraz miejsc do czytania, kupowania, wymieniania się książkami, dyskutowania.

Kawiarnia i książka – medytacja przy kawie.
Ale wystarczy prosta mała architektura (ławki), wkomponowana w elementy zieleni: skwery, parki, trawniki.

Czytanie dzieciom na głos to tworzenie więzi społecznych (kultura oralna, mówiona) i pogłębianie relacji interpersonalnych. Zarówno w rodzinie jak i w społeczeństwie. Niech więc miasto tworzy taką przestrzeń, która wspomagać będzie więzi społeczne (jakżeż bardzo zanikające i upadające).
Czytanie to medytacja intelektualna, wymusza skupienie, odcięcie się chwilowe od zewnętrznych szumów, wymusza zwolnienie i wyizolowanie się. Taka medytacja wspomaga myślenie.

Czytanie jest dialogiem autora z czytelnikiem. Jeśli notujemy (w pamięci, na kartce, w komentarzach internetowych) to uczestniczymy pełniej w tym dialogu. W czytaniu (i pisaniu, czy dyskutowaniu słownym) zmienia się nasz mózg. To nie tylko przyjemność (endorfiny w mózgu), to także tworzenie wiedzy, rozumienia świata, tworzenie innowacyjności.

Tworzenie miejsc przyjaznych do czytania i miejsc kulturotwórczych to nie jest filantropia lecz inwestycja poprawiajaca jakość życia gatunku kluczowego i zwornikowego w urbicenozie.
Czytanie organizuje myślenie. I pisanie organizuje myślenie. Słuchanie i mówienie także organizuje myślenie. Więc warto robić notatki, nie tylko przygotowując się do egzaminu, ale jako przygotowanie się do dyskusji słownej oraz dyskusji słowem pisanym, na blogach, portalach, stronach w formie komentarzy.

To powszechne czytanie stworzyło wydawnictwa a nie odwrotnie. Tak więc promowanie czytelnictwa nie jest lobbingiem wydawców ale dbałością o rozwój cywilizacji i poprawianie relacji międzyludzkich. Także i w mieście.

Miasta jako ekosystem to układ kompleksowy, złożony z wielu różnych elementów, często o sprzecznych tendencjach, i działających w oderwaniu, a nawet w sprzeczności względem siebie. Przenikają się elementy naturalne i antropogeniczne, przenikają się procesy przyrodnicze z czysto ludzkimi zjawiskami w zakresie gospodarki odpadami, komunikacji, rozrywki i organizowania przestrzeni publicznej.

Miasta są więc określonymi układami ekologicznymi, które obecnie sprowadza się do modelu strukturalno-funkcjonalnego: ekosystemu antropogenicznego.
Brak jest niestety koordynacji i całościowej wizji miasta funkcjonalnego. I widzimy to na co dzień. Wielu specjalistów działa w oderwaniu od siebie w tworzeniu struktur urbanistycznych. Ten brak współpracy możemy dostrzec na każdym kroku, zastanawiając się jak to możliwe, że wiele pojedynczych inwestycji i działań, zdawało by się sensownych i dobrze zaplanowanych, w całym systemie mocno uwiera i przeszkadza. Jak zegarek złożony z niepasujących do siebie części.

Funkcjonalny system nie jest prostą sumą elementów.
Brak współpracy specjalistów z różnych dziedzin wynika z braku wspólnego języka i zdolności do komunikowania się ze sobą. Większość spośród nas nie jest w stanie widzieć całości problemów, a rozwiązuje zaledwie ich cząstkę, która przesłania mu całość.  Budowanie zatem przestrzeni publicznej do ułatwiania dyskusji i dialogu przełożyć się może na lepsze zarządzanie w skali całego miasta. Specjaliści różnych dziedzin nie współracują nie dlatego, że się nie lubią, lecz dlatego, że ze sobą nie rozmawiają i nie komunikują się. Co przekłada się na niezrozumienie szerszego kontekstu.

Na koniec polecam do poczytania "Ekologię miasta" Henryka Zimnego (wyd. 2005 r.). Niech lektura odmieni nas i nasze miasto. Polecam także "Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg" Nicholasa Carra.

(Na fotografii wyżej, wykonanej przez Elwirę Iwaszczyszyn, ławeczka na osiedlu w Olsztynie).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s