O e-portfolio, agregatorze blogów i kreatywnych poszukiwaniach w dydaktyce uniwersyteckiej

Przemierzanie nowych ścieżek jest trudne i ryzykowne. Bo można zabłądzić, bo inni mogą krytykować, obśmiewać, nie rozumieć sensu i celu (stąd ta uszczypliwość i nieprzychylne komentarze). Chodzenie utartymi ścieżkami jest bezpieczne, bo po wielokroć sprawdzone i przez wszystkich akceptowane. Nikt się nie dziwi, nie szydzi, nie kręci nosem. Ale chodząc po utartych szlakach, trudno coś odkryć. Co było do odkrycia najpewniej zobaczyli i opisali wcześniejsi podróżnicy. Można tylko powielać i przetrawiać przetrawione.

Rolą naukowca jest nieustanne poszukiwanie (za to nam płacą). Kreatywność wpisana jest w uprawianie nauki, więc każdy prawdziwy naukowiec powinien być kreatywny z definicji. Nawet ryzykowanie, nawet błądzenie wpisane jest w zawód naukowca. Bo nie pobłądzi, ani guza sobie nie nabije tylko ten, kto niczego nie poszukuje i nie próbuje odkrywać.

Od jakiegoś czasu prowadzę autorski przedmiot pod nazwa „autoprezentacja”. Wcześniej głównym celem było uczenie wygłaszania ustnych referatów, przygotowania posteru naukowego i pisanie krótkich tekstów popularnonaukowych. Z czasem, na prośby studentów, dołączyłem CV, pisanie listu motywacyjnego i elementy planowania własnej kariery naukowej (studenckiej). Ale kto stoi w miejscu, ten się cofa. Świat tak szybko się zmienia, że umiejętności i wiedza sprzed kilku lat stają się nieaktualne i nie w pełni przydatne.

W tym roku odważyłem się na wprowadzenie e-portfolio (także w ramach metody projektu – zobacz agregator). Sam musiałem doczytać, poszukać i samemu spróbować. Tworzę więc swoje e-portfolio, bo jak uczyć studentów? Tylko na podstawie zasłyszanych informacji? Jestem biologiem i natura eksperymentatora tkwi we mnie mocno i głęboko. Ale trudno jest przekonywać i motywować studentów, by również spróbowali czegoś zupełnie nowego.

Najszybciej dołączyli ze swoimi e-portfolio studenci najlepsi, najbardziej odważni i ciekawi świata, najlepiej zorientowani w rynku pracy i w niezbędnych kompetencjach. Ale co z resztą przeciętnych, zwykłych studentów – przecież takich jest większość. Spisać na straty? Szkoda i nie taki jest sens kształcenia uniwersyteckiego (to nie survivalowa selekcja). Motywowanie i zachęcanie do nowinek i eksperymentowania wymaga większej wiedzy i wysiłku ze strony wykładowcy akademickiego. Trzeba się uczyć… także liderowania i motywowania. I chodzić po nierozpoznanym gruncie.

Jednym z elementów eksperymentowania z e-portfolio jest założenie publicznie widocznego agregatora blogów i pokazanie publicznie rezultatów. Jak motywować, kiedy publiczne odsłonięcie się wiąże się z ryzykiem hejtowania czy zwykłego kuluarowego plotkowania (te dochodzą później)? A przecież to jest prawdziwe życie i z tym się spotkają po opuszczeniu murów uniwersytetu. Lepiej więc przygotować do trudnego życia i rzeczywistej konfrontacji ze światem niż trzymać pod kloszem w iluzji.

Ale jeszcze trudniej zachęcić do podobnego współuczestnictwa samych pracowników. Przekonać a nie rozkazywać czy zmuszać. Jak przekonać pracowników uniwersyteckich do eksperymentowania z nowymi technologiami internetowymi i odkrywaniem zupełnie nowego świata? Jak przekonać, by pójść na niezbadane ścieżki wspólnie ze studentami?

Biorąc pod uwagę gotowość do eksperymentowania z nowościami, nasi studenci nie są gorsi od nas samych. Narzekanie więc na ponoć niski poziom studentów nie za bardzo pokrywa się z faktami.

Są i pozytywne rezultaty e-portfoliowego eksperymentowania (nauka przez działanie). Agregator z epotrfolio został już dostrzeżony nie tylko w lokalnej gazecie (Nasz Olsztyniak), ale i daleko poza Olsztynem, w kręgach w pełni zawodowych i profesjonalnych. To mała nagroda i zachęta by próbować dalej. Nie oglądając się na hejtowanie i złośliwości, wynikające z niezrozumienia. Z czasem i reszta, ta nieśmiała i z obawami, także zrozumie sens i wartość takiej formy obecności w interencie i poszukiwania pracy czy współpracy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s