Rumianki z chruścikami, czyli zegar biologiczny w Synagodze w Barczewie

8 czerwca 2013 r. w Synagodze w Barczewie (Galeria Sztuki „Synagoga”, prowadzona przez członków Stowarzyszenia „Pojezierze” http://synagogawbarczewie.pl/) organizuje koncert na rzecz niepełnosprawnych dzieci z powiatu olsztyńskiego połączony z aukcją zegarków przekazanych od aktorów, polityków, profesorów. Z prośbą o zegarek zwrócono się i do mnie. Mój zegarek marny, wysłużony, porysowany. Zamiast tradycyjnego czasomierza, przeznaczyłem swój malowany zegarek biologiczno-recyklingowy.

Butelka malowana w rumianki i chruściki to mój zegar biologiczny. Rumianki nawiązują do prowincji, gdzie czas płynie inaczej. Zdawałoby się wolniej. Ale za to pełniej i dogłębniej. W zabieganym świecie tęsknimy za wolnym życiem na prowincji. Powolnym, w poczuciu upływającego czasu, i wolnym od zniewalającego wyścigu szczurów. Chruściki fruwające nad rumiankami to owady wodne, którymi się zajmuję naukowo od lat. Chruściki (Trichoptera) są owadami z przeobrażeniem zupełnym. Tak jak motyle. Są ilustracją zegara biologicznego. Gdy przyjdzie czas, larwa przeobraża się w owada doskonałego (tak samo z gąsienicy – poprzez poczwarkę – wylęga się piękny motyl). Zegar biologiczny wyczuwa upływ czasu a przeobrażenie jest jak bicie zegara z kurantem. Albo z kukułką. Zegar biologiczny nie ma trybików i sprężyn. I czasem działa w zmiennym rytmie. Ale działa. Model organizmu żywego jest lepszym niż model zegara (maszyny) do opisu świata wokół nas, od atomów po galaktyki. To wyraz swoistej filozofii przyrody, dyskretnie ukrytej w malowanej butelce. Zielone szkło butelki wiąże się z nadzieją. Nadzieją na lepsze życie dla niepełnosprawnych dzieci.

Maluję butelki wyrzucone, pozornie niepotrzebne, zbędne (tak jak ludzie pozornie zbędni). Przywracam farbami im wartość, pozwalając dostrzec to, co w butelkach jest piękne i bez malowania. To swoisty recykling. Bo i życie jest kwintesencją recyklingu.

W końcu butelka może być posłańcem wiadomości – kartka schowana do środka a butelka wyrzucona do morza, płynie ze swoim listem-przesłaniem. Niech i koncert na rzecz niepełnosprawnych dzieci z powiatu olsztyńskiego będzie taką butelką z przesłaniem, rzuconą w ocean dobrych ludzi i ludzkiej dobroci.

Może ktoś tę butelkę zobaczy i przekaże mi, gdzie i kiedy ją widział? Dokąd zawędruje?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s