Epigenetyka i aktywny wpis na Światowy Tydzień Mózgu

Pisanie ułatwia zapamiętywanie i myślenie jako takie. Pisanie porządkuje a przede wszystkim wymusza aktywność. Swoimi badaniami neurobiolodzy potwierdzają to, co od dawna obserwowali pedagodzy: do uczenia się potrzebny jest wysiłek i aktywność. Jeśli zbyt łatwo i powierzchownie, to nie zostawia śladu. Samo czytanie i słuchanie nie wystarcza, aby posiąść pełnię wiedzy i zrozumienia. Potrzebna aktywność. Taką aktywnością jest na przykład pisanie.

Warto więc robić notatki z wykładu a jeszcze lepiej opowiedzieć o zasłyszanych czy przeczytanych treściach innym. Opowiedzieć słowem lub w formie pisemnej.
Dlatego piszę tego bloga. Aby porządkować swoje notatki (przybywa niespisanych rzeczy, oj przybywa).

Dla naukowca formą aktywnego uczenia się jest pisanie publikacji. Bo żeby coś napisać, najpierw trzeba aktywnie i ze zrozumieniem poczytać. A w przypadku nauk biologicznych także wykonać badania terenowe lub eksperymenty laboratoryjne. Może dlatego awans nauczyciela akademickiego tak mocno powiązany jest z pracą badawczą? Jeśli umie pisać, to ma o czym opowiedzieć i pewnie coś wie.

Ale wróćmy do aktywności w uczeniu się. Jeśli nie ma się zabawek gotowych…. to aktywnie trzeba je sobie zrobić, wystrugać z patyczka, narysować, ulepić. A przede wszystkim wymyśleć (myślenie twórcze jest uaktywnianiem komórek nerwowych). Gotowe jest zbyt łatwe i nie rozwija kreatywności. A na studiach samo słuchanie nie wystarczy – trzeba nie tylko notować ale aktywnie dyskutować, pisać, publikować. Ciężko? Tak, ale skutecznie uczy zarówno wiedzy jak i umiejętności czy kompetencji społecznych.

Światowy Tydzień Mózgu to święto mające na celu popularyzację wiedzy o mózgu i jego działaniu. Wymyślone zostało w USA i obchodzone jest rokrocznie w dniach 12-16 marca, począwszy od 1996 r. W Polsce corocznie aktywnie i popularnonaukowo celebrowane jest w Warszawie i Krakowie, głównie przez Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Ostatnio naukowcy z tego instytutu odkryli nieznany dotychczas mechanizm powstawania śladów pamięciowych – w niektórych wypadkach neurony mogą zapamiętywać dzięki zmianom w ułożeniu DNA. To kolejne doniesienie naukowe, pokazujące jak myślenie zmienia nasz mózg. Przypuszcza się, że w znacznym stopniu umiejętność pisania i czytania wpłynęła na zmiany w ludzkim mózgu, jego aktywność. Ostatnio wykazano, że korzystanie z multimediów mobilnych wykształca umiejętność wielozadaniowości i podzielności uwagi. Oprócz pozytywów tego procesu wspomina się także o tym, że wielozadaniowość wpływa na powierzchowność a więc i nietrwałość uczenia się.

Ale wróćmy do epigenetyki i odkrycia warszawskich naukowców. Udowodnili oni, że podczas pobudzania neuronów dochodzi do trwałych zmian w rozmieszczeniu genów w przestrzeni jądra komórkowego (przekłada się potem na możliwości ekspresji konkretnych genów). Odkrycie ma istotne znaczenie dla lepszego rozumienia natury procesów umysłowych i schorzeń układu nerwowego, zwłaszcza mózgu. O badaniach, opublikowanych w prestiżowym czasopiśmie „Journal of Neuroscience”, poinformowali przedstawiciele Instytutu Nenckiego w komunikacie przesłanym PAP (tak i ja się dowiedziałem).

"Podczas badań na szczurach po atakach epilepsji zaobserwowaliśmy, że jeden z genów może się trwale przesunąć w głąb jąder komórkowych neuronów. Ponieważ modyfikacja geometrycznej budowy jądra prowadzi do zmiany w ekspresji genów, neuron w ten sposób pamięta, co się wydarzyło" – wyjaśniał dr hab. Grzegorz Wilczyński z Pracowni Neuromorfologii Instytutu Nenckiego.

W przypadku neuronów procesy epigenetyczne – a więc takie, w których o ekspresji genu decyduje otoczenie (środowisko w szerokim sensie) – wiązano do tej pory tylko z reakcjami chemicznymi w chromatynie. "Badania w Instytucie Nenckiego pokazują jednak, że w neuronach mamy do czynienia z kolejnym rodzajem efektów epigenetycznych: zmianami w przestrzennej budowie jądra komórkowego, prowadzącymi do powstawania trwałych śladów pamięciowych. Jest to możliwe z dwóch powodów. Pierwszy wynika z obecności otoczki jądrowej: geny mogą się do niej przyczepiać lub od niej odczepiać, co wpływa na ich ekspresję. Drugi powód jest związany ze specyficzną budową jądra komórkowego" – tak wyjaśniają naukowcy z Nenckiego (za PAP).

Neurobiolodzy krok po kroku wyjaśniają biologiczne podłoże zapamiętywania i uczenia się. Mocniej i dogłębniej potwierdzają opisowe obserwacje pedagogów. Cóż z tego dla nas praktycznie wynika? Ano to, że z większym przekonaniem można modyfikować sposoby nauczania na uniwersytetach. Przede wszystkim uczyć studentów pisania i to nie tylko kolokwiów na zaliczenie ale pisania „na prawdę” i publikowania zarówno w czasopismach jak i w przestrzeni internetowej. Może korzystniej byłoby zamienić część pisemnych prac zaliczeniowych (wędrują do szuflady) na studenckie blogi o nauce i dyscyplinie, którą studiują? Ponadto więcej zajęć praktycznych i eksperymentów – bo te na pewno wymagają aktywności. Więcej autentycznych dyskusji, bo dyskusja wymaga aktywnego słuchania i porządkowania swojej wiedzy, mówienie wymaga zaś aktywności. W końcu warto zwiększać współpracę z otoczeniem uniwersytetów (upublicznienia przemyśleń i efektów pracy w formie blogowego opowiadania o świecie też jest współpracą! bo jest upowszechnieniem wiedzy i kształceniem ustawicznym).

Jak pisał prof. Z. Bauman – pisanie dla niego jest formą myślenia. Dla mnie także, tak jak wykłady i zajęcia ze studentami. Pisanie jak i wykłady są inspirujące, wymagają aktywności a przez to sami wykładowcy jeszcze bardziej i dogłębniej się uczą. To pełniej wyjaśnia powiedzenie, że uniwersytet jest wspólnotą uczących i nauczanych, że jest przestrzenią wspólnego odkrywania i uczenia się.

Internet i udostępnianie wykładów (notatek) czy filmików z wykładów w internecie (przeczytaj co robią i jak w uniwersytecie Harwarda) nie spowoduje opustoszenia sal wykładowych (a jeśli pustoszeją to z zupełnie innych powodów). Bo nic nie zastąpi autentycznego spotkania ludzi i dyskusji w realu. Udostępniane materiały w internecie (na różne sposoby)
mogą tylko zachęcić do przychodzenia na wykłady, do kontaktu z naukowcami. Tak jak pisanie recenzji książek czy spektakli teatralnych nie powoduje, że przestajemy czytać czy bywać w teatrze, kinie na koncercie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s