Konsumpcja jest sposobem na zapomnienie o pustce codziennej egzystencji

„Konsumpcja jest sposobem na zapomnienie o nudzie i pustce codziennej egzystencji„

Daniel Quinn

Od dawna wyrastamy świecie rzeczy przetwarzanych i wrastamy w świat konsumpcji. Po 1989 r., nowe pokolenie – dzięki powszechnemu dostępowi do dóbr i zamożności – wyrasta w świecie konsumpcji. To rzeczywistość zastana i wydawałoby się oczywista i bez jakiejkolwiek alternatywy. Tak jak dzieciaki siedzące w mieście przed telewizorem, które nie wiedzą, że prawdziwa krowa wcale nie jest fioletowa (ale skąd mają wiedzieć, jeśli znają tylko krowę z reklamy czekolady?).

Współczesny konsument czuje się szczęśliwy tylko wtedy, gdy ma i wydaje pieniądze. Pieniądze i możliwość konsumpcji jest miarą wartości – a brak lub ograniczenia są źródłem frustracji i poczucia utraty własnej wartości. Zdobywanie, posiadanie i konsumowanie wydaje się ze wszech miar moralne. Zabawa i radość, jaką dają rzeczy i do których namawiają specjaliści od marketingu i reklamy, stają się celem samym w sobie. Konsumować, nawet za pożyczone pieniądze… od przyszłych pokoleń, nawet kosztem nieodwracalnej dewastacji środowiska przyrodniczego. Po naszej konsumpcji choćby potop! ?

Pustki dnia codziennego nie zapełnimy nawet górą rzeczy z dyskontu czy posezonowej wyprzedaży.

Konsumpcja przedostała się także do sfery edukacji. Wyższe wykształcenie stało się powszechne i dostępne, jak chińskie podróbki markowych towarów. Ale masowa konsumpcja wyższego wykształcenia nie znajduje swojego pozytywnego ozdwierciedlenia w karierze zawodowej absolwentów. Jeśli traktujemy uczelnie wyższe jako szkoły "zawodowe" (dające zawód i pracę), to pojawia się coraz większe zdziwienie i frustracja.

Pustkę dnia konsumpcyjnego "zajadamy" (jedzeniem próbujemy ją zagłuszyć). Otyłość jest coraz powszechniejsza chorobą cywilizacyjną. I rosnące góry śmieci po konsumpcji jednorazowych, tandetnych produktów. Dużo i tanio, wcale nie znaczy dobrze, ani dla duchowości człowieka ani dla środowiska przyrodniczego.

Nie jesteśmy tylko konsumentami ani uniwersytety nie są tylko szkołami zawodowymi. Przydałyby się jakieś "rekolekcje" dla przemyślenia sensu i kształtu uniwersytetu.

W pogoni za wskaźnikami, ilością i słupkami zapominamy przystanąć i przemyśleć czy zmierzamy na uniwersytetach w dobrym kierunku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s