Przestrzeń dobrze zorganizowana do studiowania

Niedawno odwiedziłem służbowo Poznań. Urzekł mnie Wydział Biologii UAM. Dobrze przemyślana i wykonana, użyteczna przestrzeń do studiowania. Już w holu czuć atmosferę biologii, z licznymi roślinami niczym w palmiarni. Duży przestronny hol jest niczym uliczka w małym miasteczku. Funkcjonalnie oddzielona przestrzeń pracy zawodowej od sal dydaktycznych i przestrzeni wspólnej i integracyjnej.

Po wejściu widać bibliotekę, miejsca do posiedzenia i sympatyczny bar z normalnym jedzeniem. Nie tylko jakaś kawa z automatu, batony czy kanapki, ale normalne obiady. Jest gdzie siąść, podyskutować, po prostu pobyć.

Skąd taka dobrze zaplanowana przestrzeń? Bo pracownicy "czujący" istotę uniwersytetu współpracowali z architektami. Dzięki temu udało połączyć się funkcjonalność z nowoczesnością.

Uwagę moją zwróciły drobne ale istotne szczegóły. Na przykład proste kosze do recyklingu, stojące przy bufecie. To jest praktyczna nauka przez działanie w zakresie ochrony środowiska. Lepsze to niż niejeden wykład czy wielkie słowa. Na takie proste rozwiązania nie trzeba wielkich funduszy. Potrzeba tylko empatii i wyobraźni. I autentyczności a nie powierzchowności słownej.

W sądziedztwie "ulicznej kawiarenki" jest wydzielona przestrzeń w formie klubu profesorów. Łatwo się spotkać na kawie między zajęciami w przestrzeni wspólnej i neutralnej, jak i łatwo zorganizować spotkanie po obronie doktoratu, konferencji czy innym zabraniu naukowym.

Wydział Biologii UAM zachwycił mnie, zdawało by się, normanością. Ale tej wyobraźni nie wszędzie starcza. W naszym Collegium Biologiae na przykład jest nowoczesna toaleta dla niepełnosprawnych. Niby wszystko zgodne z europejskimi standardami, ale… dostęp do tej tolaety jest tylko przez schody. Są miejsca w tym budynku, gdzie toaleta dostępna jest z windy i z podjazdu, ale tam akurat są zwykłe. Komuś po prostu zabrakło empatii i skoncentrowania się na użytkownilku a nie na swoim "genialnym" projekcie i oderwanych od całości szczegółach. U nas też jest sympatyczny bufet…. ale żeby do niego dojść, trzeba najpierw wyjść z budynku (dostęp przez aulę jest niefunkcjonalny: bo albo zajęcia trwają, albo drzwi zamknięte). Jest to uciążliwe w czasie zimy czy deszczu.

Jeszcze gorzej mają w Krakowie, tam też zbudowano nowoczesny budynek dla biologii… ale dojście z pokojów pracowniczych do sal dydaktycznych jest przez podwórko. Z preparatami szczególnie trudno przedostać się zimą czy w czasie deszczu. Niby wszystko jest, ale w całości daje to niefunkcjonalny bubel.

Prawdą jest stwierdzenie, że wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy (wiadomości). Bo bez wyobraźni nie potrafimy puzzli pojedynczych informacji ułożyć w sensowną całość.

Studiowanie nie jest tylko przebywaniem i słuchaniem na wykładach. Studiowanie jest samodzielnym poznawaniem, spotykaniem się z ludźmi (zarówno pracownicy jak i inni studenci) jak i z książkami.

Nie ważne gdzie studiujesz, ważne kogo spotykasz! A dobrze zaplanowana przestrzeń takie spotkania może ułatwiać lub… utrudniać. Do dobrej przestrzeni uniwersyteckiej nie wystarczą same pieniądze i nowoczesne budynki. Potrzebny kapitał ludzki i przestrzeń do pełnego studiowania. Potrzebna więc współpraca architektów z pracownikami, którzy mają rzeczywistą wiedzę o funkcjonowaniu uczelni i jej wszystkich elementów. I potrzeba empatii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s