Kopernik, Darwin i Mendelejew – biesiadna popularyzacja nauki

Co łączy Mikołaja Kopernika, Karola Darwina i Dmitrija Mendelejewa? To, że jak każdy kiedyś się urodzili. Można więc obchodzić ich urodziny, rocznice itd., i oczywiście spotykać się z tej okazji. Tak jak u cioci na imieninach.

Wczoraj obchodziliśmy urodziny Mendelejewa, niebawem Dzień Darwina (12 lutego) i urodziny Kopernika (w Olsztynie świętowane w tym roku wyjątkowo hucznie i oficjalnie). Naukowców jest wielu, każdego dnia będą jakieś rocznice, urodziny. Tylko trzeba poszukać i ludziom oznajmić i wyjaśnić. Może rozwinie się sztuka toastów, tak jak w Gruzji? Tym razem z celebrowaniem wiedzy o świecie i naukowcach? 

Biesiadna popularyzacja wiedzy i nauki? A dlaczego nie!
Sympozjum sięga korzeniami starożytnej Grecji. Z tego języka wywodzi się nazwa, gdzie syn – oznacza wspólny, posis – picie. Biesiadny stół łączy a jeszcze bardziej dyskusje o świecie i nauce. Tak jest do dzisiaj. Mamy jedynie bogatszy zestaw potraw i trunków. Herbata i kawa uratowały Europę przed plagą pijaństwa. A teraz na dodatek mamy jeszcze całą gamę soków owocowych i gazowanych napojów. Picie nie musi więc oznaczać nałogu alkoholowego.

Dzień Darwina obchodzimy co roku 12 lutego (także w Olsztynie), urodziny Kopernika w tym roku bardzo oficjalnie, a Mendelejewa upamiętnia m.in. portal naukowy Mendeley. Mendeley to darmowe, dostępne na licencji zamkniętej oprogramowanie służące zarządzaniu, organizacji i dzieleniu się publikacjami naukowymi, odkrywaniu naukowych statystyk i współpracy on-line.
Piszą więc o biesiadnym świętowaniu uczonych nie mam na myśli jakiegoś pijaństwa. Myślę jedynie o okazji do wysublimowanych spotkań i pogłebionej dyskusji, spotkań poza oficjalnymi salami akademickimi (zob. trzecia kultura)

Dlaczego wspominam Mendelejewa? Bo zajmował się m.in. przepisami dotyczącymi składu wódki. Po rezygnacji z posady na Uniwersytecie Petersburskim (obraził się na władze, gdy ujął się za studentami domagającymi się liberalizacji systemu władzy, a minister oświaty przysłał mu ordynarny list z naganą) od 1893 roku był dyrektorem Urzędu Miar i Wag. Tutaj opracował nowe państwowe przepisy dotyczące produkcji napojów spirytusowych i sprecyzował w sposób naukowy, niejasne dotąd, potoczne pojęcie "wódka". Jako skutek jego prac, w 1894 roku zostały wprowadzone ukazy carskie określające zawartość etanolu w wódce na poziomie 40% objętościowych, a przyjęty przez władze oficjalnie jako narodowy trunek o nazwie Moskiewski Specjał został opatentowany.
Czasem dobrze, gdy niepokorny naukowiec opuści mury uczelni i zacznie pracowac poza uniwersytetem :). Oby więcej takich niezależnych myslowo i niepokornych naukowćów pracowało na uniwersytetach!

Mendelejew to człowieka wyjątkowego umysłu i niesamowicie szerokich zainteresowań. Podobnie jak Kopernik i Darwin. W dzisiejszym świecie skrajnej specjalizacji to wyjątkowe zjawisko (jeśli jeszcze wśród naukowców występuje). Zasłynął syntezą w naukach chemicznych i opracowaniem układu okresowego pierwiastków, który zna każdy uczeń. Ale przy okazji biesiadnego dyskutowania o nauce i naukowcach warto przypomnieć, że Dymitrij Mendelejew był najmłodszym z siedemnaściorga rodzeństwa (czy w erze jedynaków wiemy co to jest rodzeństwo?), w dorosłości nosił bujną brodę i długie włosy, które strzygł raz do roku, przed letnimi upałami.

Lubimy anegdoty o uczonych, często nieprawdziwe. Mendelejew do swojej syntetycznej tablicy okresowej pierwiastków dochodził przez długie lata pracy, ale w obiegowej anegdocie „zobaczył ją nagle we śnie”. Ten błysk olśnienia mógł nastąpić, ale był poprzedzony latami pracy, latami rozmyślań i setkami nieudanych prób. Przez miesiąc był bigamistą (przez lata jednak żył w separacji z pierwszą żoną). Zgodnie z obowiązującym prawem nie mógł zawrzeć małżeństwa wcześniej jak 7 lat po rozwodzie. Przekupił jednak popa i ślub dostał zanim się rozwiódł. Ówczesne władze bardzo go ceniły i darowały mu tę bigamię. Gdy pewnien rosyjski arystokrata zwrócił się do cara po zgodę na wcześniejszy ślub i powołał się na przypadek Mendelejewa, car odpowiedział: „To prawda, że Mendelejew ma dwie żony, ale przecież mam tylko jednego Mendelejewa.”

Mendelejew palił mnóstwo papierosów, a obok jego biurka zawsze stało wiadro z wodą, w którym topił niedopałki. W obecnych przepisach nie mógłby palić w miejscach publicznych. W sumie, to z jego nałogu tytoniowego nie warto brać przykładu. Tak jak i z tego, że był śpiochem, bo wstawał około południa. Ale za to pracował do 3-4 w nocy. Był więc typem sowy i nocnego marka.

Zamieszczony wyżej rysunek pochodzi z fecebookowej strony crazy nauka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s