Chytra baba z Radomia na uniwersytecie (i nie tylko)

W ostattnich tygodniach polski Internet – niczym na wiejskiej ławeczce – z dezaprobatą komentuje małostkową pazerność. Zdawało by się, że główną bohaterką jest „chytra baba z Radomia”. Wszystko zaczęło się od filmiku, pokazujacego fragment wigilii na radomskim deptaku. Prości ludzie ("zaradni", "sprytni") bez żadnych zahamowań zabierają ze stołu butelki z gazowanym napojem i odchodzą. Poczęstunek miał być dla bezdomnych, biednych, potrzebujących. W części stał się łupem pazerności. Akurat padło na kobietę, która wytrwale starała się dosięgnąć ostatniej butelki na stole. Pazerność nie jest niewidoczna, choć nie zawsze będzie wyśmienawa publicznie (zobacz przykład).

Bardziej gorsząca jest pazerność mniej prostych ludzi (zobacz komentarz odnoszący się do dziennikarzy). Tak jak ostatnio przyznane sobie nagrody marszałków sejmu. Było, należało się, to czemu nie przyznać sobie "nagrody"? Taka tam symboliczna butelka z napojem jak z Radomia, oczywiście na miarę stanowiska i okazji. Nikt by nie zauważył, gdyby nie dziennikarze. Bo przecież te kilkadziesiąt tysięcy premii brali do tej pory zawsze marszałkowie, niezależnie od partii.

Postawy małostkowej pazerności dostrzec można i na uniwersytecie. Tym bardziej rażą i uwierają, że jest to "chytra baba w todze" (nie o płeć oczywiście chodzi). Pracuję w szkolnictwe wyższym  już ponad 20 lat. Ciągle to obserwuję. I jako student, i jako pracownik. To widać, mimo że nikt kamerą nie nagrywa i w internecie nie umieszcza. Tym bardziej gorszące, że wpływa na kształcenie przyszłych kadr. Jednych gorszy inni naśladują, bo myślą, że tak trzeba… Uniwersytecka reprodukcja postaw chytrych bab…

Oburza internautów pazerność prostych ludzi, a bardziej powinna oburzać pazernośc ludzi na stanowiskach i "z pozycją społeczną". Wieloktrotnie bralem już udział w różnych uroczystościach z małym (lub większym) poczęstunkiem. Pęd do stołu "z żarciem" zawsze znajdzie wcielenie. Czy to po bułeczkę, ciasteczko, butelkę z napojem gazowanym czy znacznie większe kąski. Prymitywna i zakompleksiona pazerność nie jest związana ani z Radomiem, ani z wykształceniem, ani z zajmowanym stanowiskiem. Chyba zależy od wychowania i osobowości…

Tak sobie myślę, że misja kształcenia uniwersyteckiego jest także uczeniem postaw życiowych, godnych naśladowania Nie tylko wiedza faktograficzna czy zawodowa, ale i postawy. Tylko jak ślepy ma uczyć malowania kolorów? Etos (jeśli kiedykolwiek był) nauczyciela akademickiego, profesora (w szerokim sensie) mocno w ostatnich latach ucierpiał. Pozostaje mi wierzyć, że "chytra baba w todze" należy do marginesu akademickiej rzeczywistości…

A na fotografi wyżej drapieżna ważka, łątka, w sieci innego drapieżnika – pająka krzyżaka. Symboliczna chytra baba z Radomia raz sama zakombinuje, a raz ją inni pazerniejsi ubiegną. Raz ty jesteś drapieżnikiem, a raz sam jesteś ofiarą. W kontekście tego, że do trumny tych dóbr nachapanych i tak się nie zabierze, wszelkie te zabiegi są śmieszne. I trochę żałosne. Taka postawa wzbudza litość – bo przecież ujawnia różne deficyty osobowości. Zwłaszcza od ludzi na stanowiskach oczekujemy odpowiedzialności za innych, za proces, za funkcjonowanie (a nie nawykowo małostkowej pazerności).

Śmiejąc się z chytrej baby z Radomia wyrażajmy dezapropatę dla postawy a nie przypadkowo przyłapanej, prostej kobieciny. Bądźmy więc zmianą, jakiej oczekujemy od świata. Tu i teraz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s