Skarpeciak Profesorek, czyli o tym jak wylicytowałem 20 minut rehabilitacji

.

Skarpeciaki bardzo mi się podobają. Bo jest to tworzenie ze "śmieci", z rzeczy z pozoru niepotrzebnych. Jest to rękodzieło, wykorzystujące jako surowiec skarpetki nie do pary czyli coś, co normalnie byśmy wyrzucili na śmietnik. Jest to także promocja konsumpcji lokalnej i unikalnej. Sparpeciaki bliskie są w warstwie filozoficznej moim malowanym butelkom (jak równieżz idei ekorozwoju oraz cittaslow).

Kiedy pojawił się skarpeciak o nazwie Profesorek (na zdjęciu wyżej), założyłem konto na Allegro i po raz pierwszy w życiu przystąpiłem do licytacji. Szło mi to niezwykle opornie, ale w końcu wygrałem. Jak się dowiedziałem, wylicytowałem 20 minut rehabilitacji młodego człowieka.

Teraz siedzi Profesorek na moim domowym biurku i patrzy mi na ręce. Następnym razem lepiej sie postaram i wylicytuje więcej rehabilitacji dla Grzesia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s